Dodaj do ulubionych

------------ Prognozy Polityczne ---------cz.5 ---

  • seremine 10.10.19, 16:06
    12 osób zostało rannych w wyniku ostrzału tureckich miast przy granicy z Syrią - poinformowała w czwartek turecka państwowa agencja Anatolia. Telewizja NTV podała, że w ostrzale budynku rządowego w mieście Akcakale rannych zostało osiem osób. Prezydent Turcji oświadczył z kolei, że od środy w tureckiej ofensywie zginęło blisko 110 bojowników.

    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-wojna-w-syrii/aktualnosci/news-operacja-wojskowa-w-syrii-tureckie-media-informuja-o-rannych,nId,3270786#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 10.10.19, 17:46
    Żołnierz amerykańskich sił specjalnych powiedział jednej z dziennikarek, że "jest mu wstyd" z powodu decyzji o wyprowadzeniu wojsk USA z Syrii. Tymczasem w syryjskich wsiach przy granicy z Turcją toczą się ciężkie walki między posuwającymi się do przodu siłami tureckimi a żołnierzami Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF).

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 10.10.19, 17:47

    ‹ wróć

    "Rozmawiałam właśnie ze zrozpaczonym żołnierzem sił specjalnych USA, który jest wśród około tysiąca żołnierzy amerykańskich w Syrii i służył razem z siłami kurdyjskiego SDF. Był to jeden z najtrudniejszych telefonów, jakie kiedykolwiek odebrałam" - napisała dziennikarka telewizji Fox News Jennifer Griffin. Żołnierz powiedział jej: "Pierwszy raz w mojej karierze jest mi wstyd".

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 10.10.19, 17:49
    Tymczasem trwa turecka operacja w Syrii. - We wsiach, do których (siły tureckie) starają się wejść, trwają zacięte starcia - powiedział przedstawiciel SDF ds. kontaktów z mediami Marwan Kamiszlo.

    Rzecznik syryjskich rebeliantów wspieranych przez Turcję Jusef Hamud przekazał, że zmierzają oni na front w północno-wschodniej Syrii, aby wesprzeć żołnierzy tureckich, którzy przekroczyli granicę swego kraju z Syrią.

    Powiedział, że bojownicy syryjskiej opozycyjnej Armii Narodowej zbliżają się do dwóch głównych miast - Tall Abjad i Ras al-Ain. Hamud zaprzeczył doniesieniom SDF o walkach między armią turecką a siłami SDF na obrzeżach Tall Abjad.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 10.10.19, 17:50
    Z kolei władze syryjskich Kurdów oskarżyły Turcję o ostrzelanie więzienia w mieście Al-Kamiszli w północno-wschodniej Syrii, w którym przebywają bojownicy dżihadystycznego Państwa Islamskiego (IS) - jak to ujęto - "najbardziej niebezpieczni przestępcy z ponad 60 krajów". Władze nazwały ostrzał "ewidentną próbą" pomocy więźniom w ucieczce.

    Na razie strona turecka nie odniosła się do sprawy ostrzału więzienia.

    Jak podali syryjscy Kurdowie, celem ostrzału dokonanego w nocy była część więzienia Szirkin w Al-Kamiszli. "Te ataki na więzienia, w których przetrzymywani są terroryści z Daesz (arabski akronim IS), doprowadzą do katastrofy, z konsekwencjami której świat może nie być w stanie sobie później poradzić" - podano w oświadczeniu.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 10.10.19, 17:50
    Dowodzone przez Kurdów SDF przetrzymują w więzieniach tysiące bojowników IS i dziesiątki tysięcy ich krewnych.

    Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ogłosił rozpoczęcie nowej operacji wojskowej w Syrii przeciwko kurdyjskim milicjom o nazwie Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG), które Ankara uważa za terrorystów, ale która jest wspierana przez Zachód. YPG stanowią główny trzon wspieranych przez USA Syryjskich Sił Demokratycznych, które odegrały decydującą rolę w pokonaniu IS w Syrii i kontrolują obecnie większość północnych terenów kraju.

    Turecka ofensywa rozpoczęła się wkrótce po niespodziewanej decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o wycofaniu żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii, która również spotkała się z krytyką. Kurdowie określili ją jako "cios w plecy".

    Ankara zamierza utworzyć wzdłuż swojej granicy z Syrią "strefę bezpieczeństwa" wolną od bojówek kurdyjskich. Ma ona również być wykorzystana do osiedlenia syryjskich uchodźców przebywających obecnie w Turcji.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 10.10.19, 17:58
    Izrael potępia turecką inwazję w Syrii. Premier Benjamin Netanjahu ostrzega przed możliwością "czystek etnicznych" oraz podkreślił, że jest gotowy do zwiększenia pomocy humanitarnej dla Kurdów.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 10.10.19, 22:50
    ,,Kurdowie są jedynym narodem, który skutecznie walczy z Państwem Islamskim. I to ze świadomością, której w Europie brakuje - że robi to również w naszym imieniu. Kurdowie w tej wojnie bronią nie tylko swego kraju, ale i wartości, na których opiera się świat zachodni. Należy im się więc wdzięczność i pomoc.''
    ....
    Tymczasem znów zostali zdradzeni :(((((

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 10.10.19, 22:56
    "Kurdowie są jedynym narodem, który skutecznie walczy z Państwem Islamskim. I to ze świadomością, której w Europie brakuje - że robi to również w naszym imieniu. Kurdowie w tej wojnie bronią nie tylko swego kraju, ale i wartości, na których opiera się świat zachodni" - mówi w rozmowie z dziennik.pl Paweł Smoleński, autor książki "Zielone migdały, czyli po co światu Kurdowie".

    Anna Sobańda: W tytule książki zadał pan pytanie "po co światu Kurdowie". Jak by pan na nie odpowiedział?

    Paweł Smoleński: To jest pytanie prowokacyjne, bo równie dobrze moglibyśmy zapytać, po co światu Polacy, Francuzi czy Rosjanie. Jednak Kurdowie są dla świata swego rodzaju wyrzutem sumienia. Szalenie doświadczeni przez historię, przy obojętności świata. To, co spotkało Kurdów, nie powinno się zdarzyć. I nie jest żadnym usprawiedliwieniem, że podobne historie zdarzały się innym narodom.

    Po drugie Kurdowie są przykładem tego, jak błędne bywają stereotypy. Jest to naród żyjący na Bliskim Wschodzie, być może nawet w 97% muzułmański. A wszystko to, co dzieje się obecnie w irackim Kurdystanie, a na co Kurdowie mają wpływ, zaprzecza religijnym stereotypom.

    Ma pan na myśli stereotypy dotyczące muzułmanów i islamu?

    Tak, na przykład stereotyp mówiący o tym, że islam to straszna religia, albo że jesteśmy świadkami wojny cywilizacji pomiędzy chrześcijańskim Zachodem a hordami islamskimi z Azji i północnej Afryki. Tymczasem Kurdowie są dowodem na to, że można mieszkać na Bliskim Wschodzie, być muzułmaninem, modlić się pięć razy dziennie, a jednocześnie prawa człowieka, demokrację czy równość płci uważać za wartości fundamentalne. Te wartości mieszczą się w kurdyjskim islamie, a nawet są od niego ważniejsze. W Kurdystanie żyje kilka procent chrześcijan i jazydów, którzy tak zwanym wartościom muzułmańskim nie hołdują, ale wcale nie są przez to obywatelami drugiej kategorii. Autonomia kurdyjska jest bowiem krajem świeckim.

    Dla Kurdów rozdział państwa i religii jest ważny?

    Tak, nawet bardzo. Na straży rozdziału państwa i religii stoi prezydent autonomii kurdyjskiej Masud Barzani, który - by było ciekawej - jest mułłą, a więc kimś w rodzaju księdza. To człowiek bardzo wierzący i praktykujący muzułmanin, który jednocześnie głosi, że religia, choć niewątpliwie stanowi jeden z filarów kurdyjskiej tradycji, musi ustąpić przed prawem państwowym i wartościami obejmującymi wszystkich bez względu na wyznanie czy narodowość. Takie podejście na Bliskim Wschodzie spotyka się bardzo rzadko. Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się w Egipcie, gdzie mamy do czynienia jak nie z Bractwem Muzułmańskim, to ze straszliwą dyktaturą wojskową, która prawa człowieka ma za nic. Podobnie jest w Syrii czy arabskim Iraku, targanych konfliktami wynikającymi właśnie z religii. Nawet w demokratycznym Izraelu coraz silniejszy głos ma partia stricte religijna. Kurdowie zaś myślą i działają w tak zwanym zachodnim stylu. To jest unikalne w tamtej części świata. I właśnie po to oni są - żeby świat zrozumiał, że stereotyp to jest półprawda, a półprawda, jak mawiają mądrzy rabini, to całe kłamstwo.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 16:04
    Turcja dokonała inwazji na Rożawę, czyli na kontrolowaną przez siły kurdyjskie północną enklawę w Syrii. Stało się to możliwe po tym, gdy Waszyngton dał Ankarze zielone światło do rozpoczęcia ataku. Jego celem - oficjalnie - jest przeciwdziałanie wspieraniu przez Kurdów syryjskich ewentualnej insurekcji kurdyjskiej w Turcji, ale tak naprawdę chodzi o zniszczenie faktycznej kurdyjskiej autonomii w Syrii.

    Paweł Pieniążek dla Onetu: Turcja uderzyła na najspokojniejszy region Syrii

    Stany Zjednoczone dopuściły się bezprecedensowej zupełnie zdrady niedawnego sojusznika. Siły kurdyjskie - tak zwane Powszechne Jednostki Obrony (YPG) stanowiły co prawda część Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), ale to Kurdowie byli główną siłą, która pokonała Państwo Islamskie (IS). Organizację jeszcze do niedawna przecież panującą nad znaczną częścią Syrii oraz Iraku, gdzie dżihadyści zaprowadzili rządy tak skrajne, że nawet Ajman al-Zawahiri - następca Osamy bin Ladena i przywódca Al-Kaidy potępił Państwo Islamskie za stosowane przez nie metody.

    Aby pokonać Państwo Islamskie, Stany Zjednoczone zawarły sojusz i dostarczały uzbrojenie oraz szkoliły siły kurdyjskie, a jednostki sił specjalnych USA walczyły z nimi ramię w ramię przeciw IS.

    Zdrada Kurdów to coś więcej więc niż opuszczenie sojusznika, który otrzymał jedynie polityczne gwarancje. Co gorsza, prezydent Donald Trump całkowicie ośmieszył się stwierdzając, że co prawda „lubi” Kurdów, ale że Kurdowie nie pomagali Stanom Zjednoczonym na przykład w czasie lądowania w Normandii.

    Pomijając jednak ten zupełnie kuriozalny fragment wypowiedzi prezydenta USA, dużo istotniejsze były słowa, które temu towarzyszyły. Trump stwierdził otóż, że Kurdowie bronią swojego terytorium, co – jak to ujął prezydent Stanów Zjednoczonych - ma w jakiś sposób osłabiać sojusz, który jeszcze tydzień temu miał przecież miejsce. Innymi słowy, prezydent USA zakomunikował całemu światu, że sojusznikiem Stanów Zjednoczonych jest się wtedy, gdy broni się lub działa w interesie Stanów Zjednoczonych. Ale gdy broni się własnego terytorium, największe mocarstwo świata, dysponujące najpotężniejszą armią w historii ludzkości, do żadnej lojalności już się poczuwać nie musi.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 16:05
    To nie powinno być zaskoczeniem, bo Donald Trump już nieraz udowodnił, że na politykę międzynarodową patrzy w sposób wyłącznie transakcyjny. Jednak tak brutalnie, by nie rzec wulgarnie, nigdy jeszcze tego nie powiedział.

    Postępowanie Waszyngtonu wobec Kurdów spowodowało ożywioną dyskusję w Polsce. Wywołało pytania, czy sami możemy liczyć na Stany Zjednoczone. Zaskoczenie, z którym przyjęto zdradę Kurdów przez Stany Zjednoczone samo w sobie jest niepokojące i świadczy o głęboko zakodowanej polskiej naiwności i niezrozumieniu polityki. Świat jest otóż pełen zdradzonych sojuszników Stanów Zjednoczonych.

    Równie niepokojąca co naiwność jest jednak histeria, a tym są suflowane przez niektórych komentatorów tezy, że na USA w ogóle liczyć nie możemy. Sytuacja Polski od sytuacji Kurdów różni się zasadniczo.

    Po pierwsze, Polska jest niepodległym państwem, a Kurdowie państwa nie mają.

    Po drugie, Polska niezależnie od wewnętrznego bałaganu jest stabilnym podmiotem stosunków międzynarodowych. Na terenach kurdyjskich obiektywnie zaś operowały komórki Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), to jest ugrupowania uznawanego zarówno przez NATO, jak i Unię Europejską za organizację terrorystyczną.

    Po trzecie, Polska ma gwarancje bezpieczeństwa nie tylko o politycznym, ale i prawno – traktatowym charakterze, które zostały następnie potwierdzone czynami, to jest dyslokacją amerykańskich sił w Polsce.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 16:05
    Sytuacja Polski i Kurdów jest podobna tylko w jednym zakresie. Nie mamy otóż alternatywy.

    Polska nie posiada i nie będzie posiadać w dającej się przewidzieć przyszłości wschodniego wektora polityki zagranicznej, który w jakikolwiek sposób równoważyłby wektor zachodni. W ramach wektora zachodniego rząd Prawa i Sprawiedliwości zbyt jednoznacznie i w mojej ocenie pochopnie postawił wszystko na jedną kartę, opierając nasze bezpieczeństwo niemal wyłącznie na Stanach Zjednoczonych.

    Warto poprawić relacje z Unią Europejską i państwami członkowskimi Unii Europejskiej, w tym szczególnie z Niemcami. Równocześnie nie sposób zapomnieć, że jeśli zagrożeniem dla Polski jest Rosja, to raczej nasi europejscy sojusznicy (w tym Niemcy, a szczególnie Francja), a nie Stany Zjednoczone, gotowi są przymknąć oko na rosyjską agresję przeciwko Ukrainie i powrócić do normalnych relacji z Kremlem.

    Alternatywą dla Polski nie jest też, jak chcieliby niektórzy, postawienie wyłącznie na własne zdolności obronne z tego prostego powodu, że ile byśmy nie wydali, sami się i tak nie obronimy. Poza tym mamy za mało pieniędzy.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 16:06
    Nie znaczy to oczywiście, że nie należałoby dokonać korekty i rozważyć, czy Polsce potrzebne są np. 32 myśliwce F-35, czy też może bardziej zasadne byłoby kupienie za te same środki na przykład kilku tysięcy wyrzutni przeciwpancernych.

    F-35 potrzebne są do przełamania rosyjskich systemów przeciw-dostępowych (A2/AD anti-access/ area denial) zlokalizowanych w Obwodzie Kaliningradzkim, których unieszkodliwienie konieczne jest, by bez przeszkód przerzucać na nasze terytorium dodatkowe siły sojusznicze. Tyle że za pomocą 32 F-35, tak czy owak rosyjskich systemów zlokalizowanych w Obwodzie Kaliningradzkim nie pokonamy.

    W razie wojny już na tym wstępnym etapie sojusznicy albo nam przyjdą z pomocą, albo nie. Zasadnicze pytanie brzmi więc: czy nie jest aby tak, że sojusznicy będą się wahać, czy przyjść nam z pomocą, jeśli siły rosyjskie zajmą już Warszawę, której nie będziemy mieli jak bronić, bo pieniądze wydaliśmy na super nowoczesne myśliwce i czy nie lepiej zamiast tego inwestować w realne możliwości powstrzymywania ewentualnej ofensywy lądowej? Po wtóre zaś – czy nie jest tak, że powinniśmy kupować wyłącznie taki sprzęt, którego użycie nie wymaga wsparcia ze strony sojusznika?

    Z historii porzucenia Kurdów wynikają dla Polski jeszcze trzy lekcje.

    Tak jak błędem było skupienie się na budowaniu armii ekspedycyjnej, która wspierała Stany Zjednoczone wszędzie, gdzie tylko mogła, tak również błędem byłoby, gdyby Polska zrezygnowała z prowadzenia operacji wojskowych poza granicami państwa i cementowania w ten sposób sojuszu z USA.

    Prezydentura Donalda Trumpa kiedyś się skończy, a ponadto warto mieć też relacje z Pentagonem. Skądinąd, gdy Donald Trump po raz pierwszy chciał wycofać się z Syrii, to właśnie Pentagon, a konkretnie ówczesny sekretarz obrony James Mattis przekonał prezydenta, żeby tego jednak nie robić i sojuszników nie porzucać.

    Druga i trzecia lekcja wynikają z kolei z konstatacji, kto tak naprawdę najbardziej wygrywa obecnie w Syrii. Najbardziej zaś wygrywa Władimir Putin. Niewykluczone skądinąd, że bardzo intensywny w ostatnich miesiącach romans Ankary z Moskwą przyczynił się do tego, że Waszyngton postanowił w Syrii pójść na rękę Turcji.

    W polityce bowiem, inaczej niż w życiu (choć i tu bywają wyjątki), pojawienie się tego (lub tej) trzeciej zazwyczaj wzmacnia związek. Jeśli by tak było, to oznaczałoby, że w polityce międzynarodowej wygrywa się najwięcej wówczas, gdy gra się z wszystkimi i właśnie to byłoby drugą lekcją dla Polski.

    Rosja ma doskonałe relacje nie tylko jednak z Ankarą, ale również z Damaszkiem i Teheranem. Jeśli Kremlowi uda się doprowadzić do porozumienia skonfliktowanych ze sobą Turcji i Syrii, a równocześnie wpłynąć na Kurdów z jednej strony i syryjski reżim z drugiej - i doprowadzić także do ich porozumienia, to Moskwa może doprowadzić do „dealu stulecia”.

    Z tego zaś wynika lekcja trzecia - która niewiele różni się od lekcji drugiej, ale tym niemniej warto ją odnotować. W polityce międzynarodowej najwięcej wygrywa się wówczas, gdy ma się dobre relacje ze wszystkimi.

    -

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 16:49
    Gliński obiecuje doczytać "Księgi Jakubowe".
    Jędraszewski obiecuje doczytać "Nowy testament".
    Duda obiecuje doczytać Konstytucję.
    Zdążą?

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 17:47
    Dwie osoby zginęły w tureckim mieście Suruc przy granicy z Syrią w ataku moździerzowym przeprowadzonym ze strony terenów kontrolowanych przez kurdyjską milicję YPG w Syrii - poinformowała w piątek państwowa turecka agencja Anatolia.

    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-wojna-w-syrii/aktualnosci/news-turcja-atak-mozdzierzowy-przy-granicy-dwie-osoby-nie-zyja,nId,3272904#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 17:52
    Jedna osoba zmarła też w wyniku odniesionych ran w wyniku podobnego ataku dzień wcześniej - dodano. Tym samym liczba ofiar śmiertelnych wśród cywilów po stronie tureckiej wzrosła do dziewięciu. Wśród zabitych jest 9-miesięczny chłopczyk i czworo dzieci w wieku do 15 lat - pisze agencja AP.
    Reklama

    Turecki resort obrony poinformował też w piątek, że drugi turecki żołnierz zginął podczas operacji w Syrii.


    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-wojna-w-syrii/aktualnosci/news-turcja-atak-mozdzierzowy-przy-granicy-dwie-osoby-nie-zyja,nId,3272904#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 17:53
    MSW w Ankarze poinformowało w piątek, że 121 osób zostało zatrzymanych za krytykowanie w mediach społecznościowych tureckiej ofensywy. Szef resortu Suleyman Soylu powiedział, że wobec prawie 500 osób prowadzone jest dochodzenie w sprawie publikacji postów, w których określono Turcję jako siłę "inwazyjną" i "obrażano" operację Źródło Pokoju, jak określana jest ofensywa w północnej Syrii.

    Minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu tego samego dnia poinformował o przekazaniu sekretarzowi generalnemu NATO Jensowi Stoltenbergowi oczekiwań Ankary dotyczących okazania przez Sojusz Północnoatlantycki solidarności z Turcją w związku z jej obawami o swe bezpieczeństwo.

    Stoltenberg podczas wspólnej konferencji prasowej z Cavusoglu w Stambule powiedział, że ma nadzieję, iż tureckie działania w Syrii będą podejmowane z umiarem. Dodał, że społeczność międzynarodowa musi znaleźć trwałe rozwiązanie kwestii członków Państwa Islamskiego (IS) w więzieniach na północy Syrii. Ankara musi zagwarantować, że proces wypierania IS w Syrii nie zostanie podkopany - podkreślił Stoltenberg.


    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-wojna-w-syrii/aktualnosci/news-turcja-atak-mozdzierzowy-przy-granicy-dwie-osoby-nie-zyja,nId,3272904#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 17:54
    Również w piątek, trzeciego dnia ofensywy, w kontrolowanym przez Kurdów mieście Al-Kamiszli w północnej Syrii doszło do wybuchu samochodu pułapki - poinformowały Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), w skład których wchodzi YPG. Według Kurdów zginęło co najmniej trzech cywilów, a dziewięć osób zostało rannych.

    Kurdyjskie władze w północnej Syrii poinformowały, że w związku z ofensywą obóz w Mabruka, 12 km od granicy z Turcją, zamieszkany przez ponad 7 tys. przesiedlonych osób, musi być ewakuowany. Trwają też rozmowy na temat ewakuacji drugiego obozu, przeznaczonego dla 13 tys. osób, w tym prawie 800 członków rodzin bojowników IS. Oba obozy - według informacji przekazanych przez kurdyjskie władze - zostały ostrzelane.
    Tragiczny bilans

    Rami Abdel Rahman, szef Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, przekazał, że w wyniku tureckiej ofensywy zginęło dotąd 10 cywilów i co najmniej 32 bojowników SDF, a także 34 wspieranych przez Turcję syryjskich rebeliantów.

    Według oenzetowskiego Światowego Programu Żywnościowego swoje domy w związku z ofensywą opuściło ponad 70 tys. ludzi w miastach Ras al-Ajn i Tel Abjad. Organizacja Lekarze bez Granic podała w piątek, że jedyny publiczny szpital w północno-wschodniej Syrii, w Tel Abjad, został zamknięty, ponieważ większość członków personelu uciekła w ciągu ostatnich 24 godzin z obawy przed bombardowaniem.


    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-wojna-w-syrii/aktualnosci/news-turcja-atak-mozdzierzowy-przy-granicy-dwie-osoby-nie-zyja,nId,3272904#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 22:15
    Pięciu bojowników tzw. Państwa Islamskiego uciekło z więzienia w północnej Syrii. Informację przekazały syryjskie siły wojskowe, zaznaczając, że więźniowie zbiegli tuż po bombardowaniu okolicy przez lotnictwo Turcji.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 22:16
    Zatrzymani uciekli z więzienia w mieście Qamishli - podaje independent.co.uk. Serwis wyjaśnia, że kobiety związane z ISIS zaatakowały funkcjonariuszy w zakładzie karnym pałkami i kamieniami, co wywołało zamieszanie.

    W okolicach więzienia podpalono też namioty. Zniszczone zostały również biura i pomieszczenia strażników.

    Przypomnijmy: tureckie wojsko rozpoczęło w środę "Operację Źródło Pokoju". Ankara przekonuje, że jej celem jest wyparcie terrorystów z północnej Syrii. Tereny te pozostają pod kontrolą kurdyjskich oddziałów, są też schronieniem dla uchodźców z reszty terytorium Syrii.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 22:24
    Zatrzymani uciekli z więzienia w mieście Qamishli - podaje independent.co.uk. Serwis wyjaśnia, że kobiety związane z ISIS zaatakowały funkcjonariuszy w zakładzie karnym pałkami i kamieniami, co wywołało zamieszanie.

    W okolicach więzienia podpalono też namioty. Zniszczone zostały również biura i pomieszczenia strażników.

    Przypomnijmy: tureckie wojsko rozpoczęło w środę "Operację Źródło Pokoju". Ankara przekonuje, że jej celem jest wyparcie terrorystów z północnej Syrii. Tereny te pozostają pod kontrolą kurdyjskich oddziałów, są też schronieniem dla uchodźców z reszty terytorium Syrii.

    ISIS odrodzie sie dzieki baranom..

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 22:25
    pis.mentalność+
    Gość

    Wysłany: Dzisiaj 18:40
    Wyborca pisu zapytany przez dziennikarza na "Festynie rodzinnym" o afery rządu Morawickiego, odpowiedział:
    "Panie, co mnie obchodzą ich afery, ważne że Kaczyński piniendze nam daje".

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 22:55
    doszło dziś do zamieszek w obozie al-Hol, który leży na terenach, na których Turcja rozpoczęła atak. Kobiety powiązane z ISIS zaatakowały kijami i kamieniami biura administracji i ochrony.

    Nagranie wideo z zamieszek, rozpowszechniane przez Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) i kręcone z dystansu, pokazało około 20 w pełni zamaskowanych kobiet biegających w otwartej przestrzeni z kilkoma mężczyznami, którzy wydają się ich ścigać.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 22:59
    Od rozpoczęcia w środę tureckiej ofensywy w północno-wschodniej Syrii około 100 tysięcy mieszkańców tego regionu opuściło swe domy, a coraz więcej ludzi tłoczy się w schronach i szkołach - poinformowała w piątek ONZ.

    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-wojna-w-syrii/aktualnosci/news-onz-od-poczatku-tureckiego-ataku-100-tys-mieszkancow-polnocn,nId,3272989#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 23:02
    "Już około 100 tysięcy ludzi opuściło swe domy, oto humanitarne następstwa ataku" - napisano w komunikacie.
    Reklama

    "Większość przygarnęła w swych domach miejscowa ludność, ale coraz więcej uciekinierów tłoczy się w zbiorowych schronach przygotowanych w miastach Al-Hasaka i Tall Tamr, a wielu szuka schronienia w szkołach" - czytamy w oświadczeniu.

    Turcja rozpoczęła w środę operację militarną w północno-wschodniej Syrii, wymierzoną w kurdyjskie milicje o nazwie Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG), które Ankara uważa za terrorystów, są one jednak wspierane przez Zachód i stanowią główny trzon syryjskich sił SDF, które odegrały decydującą rolę w pokonaniu Państwa Islamskiego w Syrii. SDF kontrolują obecnie większość północnych terenów tego kraju.

    Ofensywa ruszyła po ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa decyzji o wycofaniu żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii. Kurdowie określili ją jako "cios w plecy". W czwartek Trump napisał na Twitterze, odnosząc się do tej operacji, że "rozmawia z obiema stronami" konfliktu i ostrzegł Turcję, by "grała zgodnie z regułami gry".


    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-wojna-w-syrii/aktualnosci/news-onz-od-poczatku-tureckiego-ataku-100-tys-mieszkancow-polnocn,nId,3272989#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 11.10.19, 23:03
    ass- 5 min temu
    Jak Turcja przez Syrie dojdzie do granic Izraela wtedy USrael bedzie musial interweniowac atakuem na Turcję. Jesli nie to Ziemie Swieta zajmie Sultan Ergodan, tak jak kiedys Sultan Sulejman Wspaniały


    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raporty/raport-wojna-w-syrii/aktualnosci/news-onz-od-poczatku-tureckiego-ataku-100-tys-mieszkancow-polnocn,nId,3272989#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • mala200333 12.10.19, 15:32

    W czwartym dniu ofensywy przeciw kurdyjskim oddziałom, wspierani przez Turcję syryjscy bojownicy przejęli przygraniczne miasto Ras-al-Ain, jeden z najważniejszych celów operacji - podało tureckie Ministerstwo Obrony. Sprzymierzonym z Turcją oddziałom udało się też wedrzeć ok. 30 km w głąb kraju i przerwać komunikację na kluczowej autostradzie.

    --
    Moje forum: KSIAZKI,MUZYKA ..i Remarque
    Jeżeli nap­rawdę nic nie można po­radzić, po co dop­ro­wadzać się do obłędu? ... Remarque
  • mala200333 12.10.19, 15:36
    Szef organizacji Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka Rami Abdul Rahman przekazał w sobotę, że liczba zabitych wśród kurdyjskich bojowników w Syrii wzrosła do 74; większość z nich zginęła w Tall Abjad. Po stronie wspieranych przez Turcję syryjskich rebeliantów zginęło zaś 49 bojowników. Do 20 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wśród cywilów.

    --
    Moje forum: KSIAZKI,MUZYKA ..i Remarque
    Jeżeli nap­rawdę nic nie można po­radzić, po co dop­ro­wadzać się do obłędu? ... Remarque
  • mala200333 12.10.19, 15:47
    mala200333 napisała:

    > Szef organizacji Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka Rami Abdul Rahman przek
    > azał w sobotę, że liczba zabitych wśród kurdyjskich bojowników w Syrii wzrosła
    > do 74; większość z nich zginęła w Tall Abjad. Po stronie wspieranych przez Turc
    > ję syryjskich rebeliantów zginęło zaś 49 bojowników. Do 20 wzrosła liczba ofiar
    > śmiertelnych wśród cywilów.
    >



    KOMENTUJ
    Do jednej ze stacji metra w Hongkongu wrzucono w sobotę koktajle Mołotowa; stacja została uszkodzona, ale nikt nie odniósł żadnych obrażeń - poinformowały hongkońskie władze. Na ulice Hongkongu tego dnia ponownie wyszli prodemokratyczni demonstranci



    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-hongkong-do-stacji-metra-wrzucono-koktajle-molotowa,nId,3274396#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other

    --
    Moje forum: KSIAZKI,MUZYKA ..i Remarque
    Jeżeli nap­rawdę nic nie można po­radzić, po co dop­ro­wadzać się do obłędu? ... Remarque
  • mala200333 12.10.19, 15:47
    Swiat szaleje

    --
    Moje forum: KSIAZKI,MUZYKA ..i Remarque
    Jeżeli nap­rawdę nic nie można po­radzić, po co dop­ro­wadzać się do obłędu? ... Remarque
  • mala200333 12.10.19, 16:27
    Władze Kuby utworzyły zlikwidowany w 1976 r. urząd prezydenta republiki. W czwartek wieczorem podczas nadzwyczajnej sesji jednoizbowego parlamentu (Zgromadzenia Narodowego Władzy Ludowej) na czteroletnią kadencję głowy państwa wybrany został dotychczasowy premier Miguel Diaz-Canel.

    --
    Moje forum: KSIAZKI,MUZYKA ..i Remarque
    Jeżeli nap­rawdę nic nie można po­radzić, po co dop­ro­wadzać się do obłędu? ... Remarque
  • seremine 12.10.19, 18:40
    W piątek wieczorem uzbrojone osoby weszły do Wielkiego Meczetu w Salmossi, gdzie modlili się muzułmanie - donoszą w sobotę zagraniczne media.

    Sprawcy zabili 16 osób - 13 z nich zmarło na miejscu. Dwie osoby są w stanie krytycznym.

    Burkina Faso znajduje się w zachodniej Afryce. Często dochodzi tam do ataków terrorystycznych.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 18:54

    Trwa turecka ofensywa na północną Syrię. Około 100 tys. mieszkańców tego regionu opuściło swe domy, a coraz więcej ludzi tłoczy się w schronach i szkołach
    Według stenogramu rozmowy, którą posiada CNN, generał stwierdził, że Kurdowie "zostali sprzedani"
    Przywódca wojskowy syryjskich Kurdów zapowiedział, że może być zmuszony do zawarcia współpracy z Rosją

    Turcja rozpoczęła inwazję na przygranicznym obszarze Syrii, który jest kontrolowany przez Kurdów. W ten sposób Turcy chcą stworzyć strefę buforową pomiędzy Turcją i Syrią. Jest to tragiczna informacja dla mieszkających tam Kurdów. Do nowo utworzonej strefy Turcja chce przenieść 2 mln syryjskich uchodźców.

    Według sondaży 2/3 Turków ma dość goszczenia Syryjczyków w kraju. Władze chcą zlikwidować napięcia, jednak prezydent Erdogan ma również inny cel. Chce wyeliminować kurdyjskie Powszechne Jednostki Obrony. Jest to organizacja wojskowo-polityczna Rożawy, czyli syryjskiego Kurdystanu.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 18:55
    Generał Mazloum Kobani Abdi rozmawiał z zastępcą wysłannika specjalnego Globalnej Koalicji do walki z Państwem Islamskim Williamem Roebuckiem. Według stenogramu rozmowy, którą posiada CNN, generał stwierdził, że Kurdowie "zostali sprzedani". - To niemoralne - dodał.

    Mazloum Kobani Abdi nalegał, aby USA pomogły powstrzymać atak turecki, lub pozwoliły Syryjskim Siłom Demokratycznym zawrzeć układ z reżimem Baszara al-Asada w Damaszku i ich rosyjskimi zwolennikami. Umożliwiłoby to rosyjskim samolotom bojowym wprowadzenie strefy zakazu lotów nad północno-wschodnią Syrią, tym samym utrudniając Turcji możliwość przeprowadzania nalotów.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 18:55
    Muszę wiedzieć, czy jesteś w stanie chronić mój lud, powstrzymać spadanie tych bomb na nas, czy nie. Muszę wiedzieć, ponieważ jeśli nie, będę musiał zawrzeć układ z Rosją i reżimem. Wtedy zaproszę ich samoloty do ochrony tego regionu - powiedział Mazloum zwracając się do amerykańskiego dyplomaty.
    Rośnie liczba ofiar

    Od rozpoczęcia w środę tureckiej ofensywy w północnej Syrii około 100 tys. mieszkańców tego regionu opuściło swe domy, a coraz więcej ludzi tłoczy się w schronach i szkołach - poinformowała w piątek ONZ. Według Reutera, który powołuje się na niewymienioną z nazwy organizację monitorującą ofensywę, od pierwszych dni ataku śmierć poniosło ponad sto osób, w tym 17 cywilów.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 18:57
    Szef organizacji Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka Rami Abdul Rahman przekazał w sobotę, że liczba zabitych wśród kurdyjskich bojowników w Syrii wzrosła do 74; większość z nich zginęła w Tall Abjad. Po stronie wspieranych przez Turcję syryjskich rebeliantów zginęło zaś 49 bojowników. Do 20 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wśród cywilów. W sobotę rano tureckie ministerstwo obrony poinformowało, że od początku operacji "zneutralizowano" 415 bojowników YPG.

    Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), których główny trzon stanowią właśnie kurdyjskie oddziały YPG, obecnie zajmują większość terytorium niegdysiejszego samozwańczego kalifatu Państwa Islamskiego (IS) w Syrii. SDF odegrały decydującą rolę w pokonaniu Państwa Islamskiego w Syrii. SDF przetrzymują w więzieniach tysiące bojowników IS, a w obozach dziesiątki tysięcy członków ich rodzin. Kurdowie twierdzą, że turecka ofensywa może spowodować odrodzenie się dżihadystów na tym terenie w sytuacji, gdy niektórzy z nich zdołali uciec z więzień.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 19:31
    z netu...Olga Tokarczuk w 2008 roku powiedziała: „Śpiewam dobrze, jak każda prawdziwa Ukrainka.”
    To jak ona jest Ukrainka, to dobrze mówiła, że „myśmy” mordowali Żydów. Przypomnijmy, że to Ukraińcy byli strażnikami w obozach koncentracyjnych i zagłady

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 19:32
    https://pbs.twimg.com/media/EGqhibvWsAA6kVp.png


    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 19:47
    Bieda aż piszczy. "Opływasz tu w luksusach, jeśli trzymasz z władzą"
    Białoruś jest jednym z najbiedniejszych krajów w Europie. Mimo że ludzie żyją tu skromnie, to turyści mogą być szoku. Wszystko za sprawą czystych ulic, które rzucają się w oczy, gdy przekroczymy granicę polsko-białoruską. Co ciekawe, od 2015 roku bezrobocie jest tam traktowane jako przestępstwo. Żebraków władza usuwa z ulic. Więcej na ten temat w rozmowie Klaudiusza Michalca z blogerem, Albertem Wierzbickim. Zapraszamy na kolejny fragment #KresówŚwiata.


    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 19:57
    W Dzień Obrońcy Ukrainy 14 października, uznawany też za rocznicę powstania UPA, zaplanowano uroczysty pochówek dwóch bojówkarzy UPA na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. Na cmentarzu tym łącznie spoczywa już nawet ponad 300 upowców.

    W poniedziałek 14 października rano, w Dzień Obrońcy Ukrainy, na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie odbędzie się pochówek szczątków dwóch członków Ukraińskiej Powstańczej Armii. Zostaną pochowani na terenie tzw. pola marsowego, na którym mieści się tzw. ściana pamięci UPA. Obecnie znajduje się tam 13 pochówków, a zarazem specjalne krypty przeznaczone na późniejsze pochówki....straszne

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 19:58
    Jak podano, chodzi o dwóch upowców, których szczątki odnaleziono w miejscowości Szczerzec, w rejonie pustomyckim w obwodzie lwowskim. Obaj zostali zidentyfikowani jako Mychajło Moczurad-Sawur i Dmytro Onyszczak-Jawir. Obaj zginęli w 1951 roku we wsi Sroki podczas starcia z NKWD, w tym samym rejonie, kilka kilometrów na zachód od Szczerca.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 20:00
    Według Swiatosława Szeremety, kontrowersyjnego szefa przedsiębiorstwa memorialno-poszukiwawczego „Dola” i sekretarza Międzyresortowej Komisji ds. Upamiętnień, to jeden z wyjątkowych przypadków, gdy chowani są członkowie UPA o ustalonej tożsamości. Częściej dotyczy to szczątków osób niezidentyfikowanych. W tym roku na ziemi lwowskiej ekshumowano łącznie szczątki 14 upowców.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 20:01
    Dyrektor muzeum „Cmentarz Łyczakowski”, Mychajło Nahaj powiedział, że w ubiegłym roku na cmentarzu tym pochowano dwóch członków UPA, których nazwisk nie ustalono. Dodał, że w czwartek zakończono stawianie pomników nagrobnych, które w sobotę mają zostać poświęcone. Potwierdził też, że uroczysty pochówek upowców odbędzie się w poniedziałek. Organizatorem jest lwowski oddział stowarzyszenia Memoriał im. Wasyla Stusa, we współpracy z „Dolą”. Według Nahaja, na Cmentarzu Łyczakowskim członkowie UPA chowani są nie tylko w kwaterze 86A, czyli w rejonie „pola marsowego”, ale także na kwaterach nr 42 i 76. Szacuje, że łącznie może być tam pochowanych ponad 300 bojowników.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 20:01
    Wicemer Lwowa, Andrij Moskalenko podkreśla, że ceremonia pochówku członków UPA będzie pierwszym elementem obchodów poniedziałkowego Dnia Obrońcy Ukrainy, a zarazem Święta Pokrowy. Decyzję w tej sprawie podjął komitet wykonawczy lwowskiej rady miejskiej.

    – Podobnie jak w ubiegłym roku, w tym roku będziemy mieć wieli zaszczyt pochować naszych bohaterów, bojowników UPA – powiedział Moskalenko. – 14 października główne obchody we Lwowie rozpoczną się od świadectwa o tym, że pamiętamy o naszych bohaterach.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 20:02
    Data 14 października to na Ukrainie święto maryjne (Święto Pokrowy), a zarazem rocznica powstania UPA. Ukraińscy nacjonaliści od kilku lat organizują 14. października w Kijowie „Marsz UPA”. Jest to dzień uznawany przez nich za rocznicę powstania w 1942 roku zbrodniczej Ukraińskiej Powstańczej Armii. Od 2014 roku 14. października jest świętem państwowym na Ukrainie – Dniem Obrońcy Ojczyzny.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 20:16
    Mathias Döpfner, prezes niemieckiego koncernu medialnego Axel Springer, w ostrych słowach piętnuje tolerancję dla antysemityzmu w jego kraju i brak odpowiedniej reakcji ze strony władz na atak terrorysty na synagogę w Halle, w którym w żydowskie święto Yom Kippur, zamordowane zostały dwie osoby.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 20:20

    Mathias Döpfner ostrzega, że Niemcy mogą oblać egzamin przed jakim po II wojnie światowej postawiła ich historia
    Halle kojarzy się dziś nie tylko z rasistowską przemocą, ale i z niewypełnianiem przez państwo jego podstawowego obowiązku, jakim jest ochrona przestrzeni publicznej
    Wyraźnie brakuje woli nazywania antysemickich ataków po imieniu, a zamiast tego sprawy się ukrywa lub umniejsza, chowając je za eufemizmami, pisze Döpfner
    Niemieckie elity polityczne i medialne śpią snem sprawiedliwych i śnią sen o poprawności politycznej – czyżby obawiały się, że zostanie zakłócony ich spokój?
    Nienawiść do Żydów powoli znów staje się społecznie akceptowalna i wielu Żydów zadaje sobie poważne pytanie, czy Niemcy nadal mogą być dla nich bezpiecznym domem


    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 20:21
    Nie można zarzucić Annegret Kramp-Karrenbauer, szefowej rządzącej niemieckiej partii CDU, że nadużywa ostrych słów. To pewne. Uznała atak w Halle za "dzwonek alarmowy" – tyle, że takie dzwonki wydają z siebie budziki z rana. Czy ten kogoś obudzi z głębokiego snu?

    W Halle doszło do mniej lub bardziej dokładnej kopii ataku z nowozelandzkiego Christchurch. Radykalny prawicowiec został sfilmowany na żywo, jak wysiada z samochodu z zamiarem wejścia do świątyni (w Christchurch były to dwa meczety, a w Halle synagoga), by strzelać do ludzi bez wyboru, przy użyciu automatycznego karabinu – scena jakby żywcem wzięta z brutalnej gry komputerowej.

    W Halle, przed rozpoczęciem swojej morderczej wyprawy w żydowskie święto Jom Kippur, 27-letni Stephan Balliet wypowiedział następujące słowa: "Cześć, nazywam się Anon i myślę, że Holokaust nigdy nie miał miejsca." A potem: "Źródłem tych wszystkich problemów jest Żyd".

    Ballietowi nie udało się przedrzeć do synagogi. Zamiast tego zastrzelił na ulicy przypadkowo przechodzącą kobietę, a później mężczyznę w budce z kebabami. Kolejne dwie osoby zostały poważnie ranne.

    To, że nie było masakry z ponad 50 ofiarami śmiertelnymi, jak ta w Christchurch, było efektem szczęścia, odpowiednich środków bezpieczeństwa podjętych przez społeczność żydowską oraz faktu, że broń zabójcy kilkakrotnie zawiodła.

    Nazwa Halle kojarzy się dziś z rozpętaniem rasistowskiej przemocy. Ale też przede wszystkim z niewypełnianiem przez państwo jego głównego obowiązku, jakim jest ochrona przestrzeni publicznej. Dlaczego przed wejściem do synagogi w najważniejsze żydowskie święto nie postawiono funkcjonariuszy policji?

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 20:22
    Kramp-Karrenbauer mówi o "dzwonku alarmowym". Być może jednak zabrzmiał już wcześniej, kiedy 4 października w Berlinie – zaledwie kilka dni przed atakiem w Halle – pewnemu Syryjczykowi udało się pokonać barierę przed synagogą, wykrzyczeć "Fuck Israel" i "Allahu Akbar" i wyciągnąć bojowy nóż. Został aresztowany, ale dzień później go zwolniono. Poza oskarżeniem o zakłócanie porządku publicznego, nie postawiono mu zarzutów o jakiekolwiek inne przestępstwa.

    Takie sygnały są dobrze rozumiane. Jako zaproszenie.

    Całkowicie nieadekwatne słowa Kramp-Karrenbauer symbolicznie określają kulturę polityczną opanowaną przez eufemizmy. Wyraźnie brakuje woli nazywania rzeczy po imieniu. Zamiast tego rzeczy się ukrywa lub umniejsza. A kiedy niektóre media relacjonują fakty lub pokazują przerażające obrazy, to często nie dyskutuje się potem o rzeczywistych wydarzeniach – zamiast tego ci, którzy opisują rzeczywistość, są krytykowani lub nawet oskarżani o podżeganie.

    Niemieckie elity polityczne i medialne śpią snem sprawiedliwych i śnią sen o poprawności politycznej. Czyżby obawiały się, że zostanie zakłócony ich spokój?

    W Limburgu, kiedy napastnik z kilkoma wyrokami, taranuje osiem samochodów jadąc skradzioną ciężarówką, raniąc przy tym dziewięć osób i – według naocznych świadków – krzycząc "Allah", politycy mówią o "szaleńcu działającym samotnie". A niemieckie publiczne stacje telewizyjne ARD i ZDF początkowo informują o tym tylko na marginesie, a następnie określają to jako "wypadek ciężarówki".

    Kiedy pojawiają się wątpliwości czy piłkarz Bakery Jatta z klubu HSV w Hamburgu nazywa się w rzeczywistości Bakary Daffeh i jest o dwa lata starszy niż sam twierdzi, policja potrzebuje ponad czterech lat, aby to zbadać, a dziennikarze systematycznie przymykają na to oko. Zamiast tego niektórzy krytykują fakt, że w ogóle się o tym mówi, że takie doniesienia podżegają do ksenofobii.

    Kiedy człowiek z kilkoma wyrokami morduje człowieka mieczem samurajskim na ulicy w centrum osiedla mieszkaniowego w Stuttgarcie, niemiecka państwowa stacja radiowa Deutschlandfunk postanawia o tym nie informować. Uzasadnienie tej decyzji? Historia ta nie ma znaczenia ani dla Niemiec jako całości, ani dla niemieckiego społeczeństwa.

    Kiedy po niesławnej nocy sylwestrowej w Kolonii w 2015 roku Angela Merkel żąda "twardej reakcji ze strony państwa prawa", zidentyfikowanych zostaje 661 kobiet, które padły ofiarą napaści na tle seksualnym, wniesionych jest 1 304 skargi sądowe i 52 mężczyzn zostaje oskarżonych i ostatecznie tylko trzech z nich zostaje skazanych za przestępstwa na tle seksualnym.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 20:23
    Szczególnie symboliczne znaczenie miało też zaniechanie działań przez polityków po ogłoszeniu wyroku w sprawie Kuwait Airways w listopadzie 2017 roku. Sędziowie uznali, że od kuwejckich linii lotniczych nie można oczekiwać, że zgodzą się przewozić z Frankfurtu pasażerów izraelskich, czyli Żydów, bo takie jest kuwejckie prawo.

    Ale być może należało się spodziewać, że rząd niemiecki powie po tej skandalicznej decyzji, że jeśli nie można oczekiwać, by Kuwait Airways zezwalały żydowskim pasażerom na wsiadanie do ich samolotów, to również nie można oczekiwać, by Żydzi w Niemczech zaakceptowali fakt, że Kuwait Airways będą mogły latać z Niemiec choćby o jeden dzień dłużej. W podobnym przypadku Szwajcaria i USA postanowiły odmówić tej linii lotniczej zezwolenia na lądowanie na ich terytorium. W Niemczech politycy woleli odwrócić oczy i tym samym tolerować jawny rasizm.

    25 września przy Bramie Brandenburskiej miała się odbyć tak zwana "demonstracja palestyńska". Mieli na niej wystąpić raperzy Shadi Al-Bourini i Shadi Al-Najjar. Ci dwaj raperzy w swoich piosenkach gloryfikują terrorystów, chwalą w mediach społecznościowych uzbrajanie małych dzieci przeciwko Izraelowi i wzywają do zbombardowania miasta Tel Awiw, spalenia go doszczętnie i wypędzenia mieszkańców z miasta.

    Krzyczą na Żydów: "Chcę cię zadeptać własnymi stopami". Ci raperzy mieli wystąpić przed najsłynniejszym symbolem stolicy Niemiec, w której siedemdziesiąt lat temu zorganizowano "ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej" – Holokaust, morderstwo sześciu milionów Żydów. Tylko dlatego, że byli Żydami.

    Demonstracja dostała pozwolenie na jej przeprowadzenie i odbyła się. Pojawienie się chwalców terroryzmu zostało zablokowane dopiero w ostatniej chwili i tylko z powodu ogromnej presji opinii publicznej. Kiedy kontrdemonstrant rozwinął tam izraelską flagę, policja wyrwała mu ją z rąk.
    Porażka otwartego społeczeństwa

    REKLAMA
    To nie są dzwonki alarmowe. To są oznaki systemowej porażki otwartego społeczeństwa. Kraj, w którym prezydent tradycyjnie wysyła do mułłów w Iranie listy z życzeniami. W którym rząd federalny odmawia zakazania organizacji terrorystycznej Hezbollah. Gdzie decyzja parlamentu przeciwko ruchowi BDS (bojkot, nieinwestowanie i sankcje przeciwko Izraelowi) jest krytykowana przez jedno z wiodących niemieckich mediów jako efekt złowieszczego żydowskiego lobbingu. A inne wiodące media argumentują, że ukazuje to wpływ Żydów na media i umieszczają termin antysemityzm w cudzysłowie.

    Taki kraj nie powinien być zaskoczony, że nienawiść do Żydów powoli znów staje się społecznie akceptowalna i wielu Żydów zadaje sobie poważne pytanie, czy Niemcy nadal mogą być dla nich bezpiecznym domem.

    Rasizm i ksenofobia ponownie się w Niemczech umacniają. Zawsze istniały. Ale decydującym czynnikiem jest to, jak większość ludności i jej demokratycznie wybrani przywódcy radzili sobie z tymi zjawiskami. Nasze obecne postępowanie wydaje się podsycać płomienie nienawiści. A główne powody są następujące:

    Po pierwsze: Polityka dotycząca uchodźców, która jest wysoce wątpliwa w państwa rządzonym konstytucją i która nie rozróżnia uchodźców wojennych od ekonomicznych. Oznacza to, że nie można odróżnić ludzi, których egzystencja jest zagrożona (którym musimy pomóc), od ludzi żyjących w niepewnych warunkach ekonomicznych (którym nie możemy bezkrytycznie pomagać).

    Po drugie: policja, która jest zbyt mało liczebna i źle wyposażona. Której coraz częściej nie udaje się zapobiegać przestępstwom i ścigać ich. I która nie wywiązuje się z obowiązku ochrony domeny publicznej, przez co ludzie czują, że zostali pozostawieni sami, by radzić sobie ze swoimi problemami.

    Po trzecie: przeciążona, a czasami także celowo nieaktywna administracja publiczna i system sądowniczy, które nie rozpoznają wystarczająco szybko przestępców i przestępczych imigrantów. Nie przeprowadza się natychmiastowych deportacji i w żaden sposób nie wykorzystuje się wystarczająco ram prawnych przewidzianych do ścigania przestępstw.

    Po czwarte: elita polityczna, która odmawia zmierzenia się z rzeczywistością lub jest od niej oddalona. Która dyskutuje zamiast podejmować działania i często obiecuje o wiele więcej, niż faktycznie dostarcza. I która nie broni podstawowego liberalnego porządku i naszej konstytucji przed importowaną i wdrukowaną nietolerancją. Zamiast tego jest tolerancyjna wobec nietolerancji.

    Po piąte: elita mediów, która zbyt często omawia rzeczywistość i objaśnia, zamiast pokazywać sytuację taką, jaka jest. Mediów, które często dają pierwszeństwo postawom nad faktami. I w ten sposób osłabiają swoje najważniejsze zasady: wiarygodność i zaufanie.
    Nie wolno milczeć

    Milczenie na temat przestępstw popełnianych przez cudzoziemców generuje nieufność, wywołuje teorie spiskowe i ostatecznie powoduje wzrost nienawiści do obcokrajowców.

    Jednostronne patrzenie na antysemickie postawy wśród niektórych muzułmańskich imigrantów wzmacnia radykalny prawicowy i lewicowy antysemityzm. Ludzie przestają słuchać, kiedy czują, że dziennikarze i politycy nie widzą i nie mówią o tym, co się naprawdę dzieje. A przecież mają dobre intencje.

    Od miesięcy politycy ze wszystkich partii (lub prawie wszystkich, bo Alternatywa dla Niemiec jest tu makabryczną alternatywą) próbują prześcigać się w krzyku: "Nigdy więcej antysemityzmu!"

    Po wydarzeniach w Halle Niemcy nie potrzebują już żadnych demonstracji, wyrazów solidarności czy łańcucha świateł. Nie chcemy już słyszeć więcej przemówień, w których wołają " Nigdy więcej antysemityzmu!".

    Bo antysemityzm już jest wśród nas. Każdego dnia. Tylko w 2018 r. kryminalne statystyki pokazały 1800 antysemickich przestępstw w Niemczech. I większość ludzi przymyka na to oko.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 20:23
    Potrzebne jest nam państwo konstytucyjne, które zapewnia rządy prawa, te które już mamy. I potrzebujemy zdecydowanej i suwerennej obrony naszych liberalnych wartości. Potrzebujemy prawdziwie silnej demokracji. Jeżeli Niemcy nie zdołają zapanować nad wyzwaniami, jakie niosą ze sobą stare, ale na nowo rozniecone islamistyczne, lewicowe i prawicowe antysemityzmy, to nie zdadzą egzaminu, przed którym postawiła ich historia. Oczy świata są na nas zwrócone i świat chce wiedzieć, jak bardzo jesteśmy w stanie chronić wolność i w jakim stopniu staliśmy się ludźmi po 1945 roku.

    W Niemczech sytuacja się zmienia. I pilnie potrzebujemy mądrego przywództwa, aby wyregulować nasz moralny kompas i przezwyciężyć starą wrogość, nowe sekciarstwo oraz bezmyślną gorącą krew i zimne serce. Możemy czerpać nadzieję u młodszego pokolenia, które jest dzisiaj bardziej zaangażowane politycznie, niż było przez długi czas.

    To przede wszystkim ludzie między 15 a 30 rokiem życia stali się aktywni, na przykład w ważnej walce z nieodpowiedzialną polityką klimatyczną i biorą sprawy w swoje ręce. Byłoby jednak miłym gestem, gdyby w ten straszny "dzień zagłady" w Halle, demonstranci z Rebelii Przeciw Zagładzie rozebrali swoje namioty na Potsdamer Platz i udali się zwaartą grupą na czuwanie przed synagogą przy Oranienburger Strasse. Mam nadzieję, że okazja ta została zaprzepaszczona tylko przez przypadek.

    Ja w każdym razie nie chcę mieszkać w kraju, w którym ludzie pouczają swoich sąsiadów, bo nie segregują śmieci, ale odwracają wzrok, gdy ich współobywatele są mordowani. Z powodu ich koloru skóry. Albo dlatego, że są Żydami. I wierzę, albo mam nadzieję, że większość Niemców czuje to samo.

    Mathias Döpfner jest prezesem i dyrektorem generalnym Axel Springer, współwłaściciela Onetu oraz europejskiej edycji POLITICO.

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
  • seremine 12.10.19, 20:56
    Dwie osoby zginęły, dziewięć uznano za zaginione, a co najmniej 80 zostało rannych w Japonii w sobotę z powodu tajfunu, który sparaliżował Tokio - podała agencja Kyodo. 270 tys. domów jest pozbawionych prądu. W ocenie władz, "Hagibis" to najsilniejszy tajfun od 1958 r.

    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-potezny-tajfun-w-japonii-sa-ofiary-i-ranni,nId,3274505#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    --
    Moje forum: forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka