Podobnie zreszta français z Manitoby, Northern Ontario czy z New Brunswick (nie wspominajac o Haiti czy ex-koloniach w Afryce badz Azji!) maja swoje local/specific wymowe, akcent, wyrazenia, idiomy etc. To samo odnosi sie wszak do roznic pomiedzy angielskim z dziesiatkow miejsc na swiecie. To jest piekno jezyka, ktory zmienia sie w zaleznosci od tego kto & gdzie, jak dlugo go uzywa.
Opiekowalam sie dziecmi, w tym na koloniach, uczylam angielskiego i historii sztuki, sprzatalam w szpitalu, bylam kelnerka, uczylam studentow, tlumaczylam pisemnie i ustnie. Kolonii nie wspominam najlepiej (organizator, zreszta znajomy moich rodzicow, byl kwintesencja januszeksa), reszta ok :)
Jako ze przedtem nie byly krajem zjednczonym nie mogly brac udzialu w podziale Swiata czyli braniu kolonii w duzo nizej rozwinietych krajach Swiata. Jak Anglia tez Francja no i USA. USA w swoim geograficznie kawalku a Anglia itd na innych kontynentach. Te kolonie byly potrzebne bo wtedy byl gwaltowny przerost ludnosci w tych krajach najbardziej rozwinietych i nadwyzki byly w ten sposob „exportowane“.
Stwierdzę tylko, że Uk to mała wyspa i nie j > est w > > stanie fizycznie pomiescic calego Pakistanu, Indonezji, Somalii, Nigerii > i pozo > > stałej Afryki i Azji, niezaleznie jak silne więzi z nimi ma. Tak? > > Przy okazji, czy któreś z powyższych były koloniami/terytoriami zależnymi Angli > i? Usiłowałam się kiedyś dokształcić na temat byłych kolonii brytyjskich, ale z > agubiłam się w rodzajach politycznych zależności. Były. Nie zawsze całe państwa a Indonezja była kolonia holenderska (angielska kilka lat)
I to samo jest z pakistańczykami i innymi nacjami.A dlaczego dzisiejsi uchodźcy wybierają Wielką Brytanię, a no właśnie dlatego że Wielka Brytania przez wiele lat była imperium i język angielski stał się jednym z najbardziej znanych i używanych języków na świecie. Dlaczego więc tak strasznie dziwne że wielu wybiera UK zamiast np. Polski. Dla wielu osób z Sudanu, Afganistanu czy innej Ghany angielski jest po prostu znany.
Cala nasza 10-tka typowala "Z" za 1 pkt dla F z wynikami raczej wysokimi,tylko Natinka1 dala 2 :1 dla Francji. W 1/4 F graja z Marokiem ktore bylo w 1/2 ich kolonia,druga 1/2 byla "pod opieka" Hiszpanow. W tym miejscu nie ma co kombinowac bo w 1/2 zamelduja sie Francuzi i tu "pilka jest okragla i wiadomo" nie ma racji bytu! "Sila Ognia" z kanonierami Mbappe i Dembele oraz rozprowadzajacym Olise zrobi kuskus z Beduinow!
Oo, kolonie i obozy za PRL-u to było coś zupełnie wyjątkowego :P Jeden z obozów wspominam do dziś - zakwaterowanie w szkole z internatem w małej mieścinie, w której nic ciekawego oprócz krytego basenu przy tejże szkole nie było.
Po drugie, Roosevelt nie był w stanie przystąpić do wojny nawet w obronie metropolii brytyjskiej, a co dopiero w obronie brytyjskich kolonii, w obronie brytyjskich interesów kolonialnych, którym amerykańskie społeczeństwo było zdecydowanie przeciwne. Po trzecie, i gen. Marshall i adm. Stark w kółko powtarzali mu jawnie i niejawnie - trzymaj nas jak najdalej od wojny na Pacyfiku, najdłużej jak się da.
. > > > > Tu o nowej ksiażce polskiego autora opartej na ORYGINALNYCH archiwach jap > ońskic > > h. > > Mam tą książkę w oryginalnym wydaniu angielskim, bo najpierw opublikował ją w S > tanach. Piegzik jest dobry, skubany, ale nie zgadzam się z niektórymi jego teza > mi. Niektóre, niekoniecznie z tej książki, zupełnie z sufitu moim zdaniem, i ni > e potwierdzają ich żadne opracowania amerykańskie.
Ja przejeżdżałem kiedyś przez Kolonię i zwiedzałem Troki. Niemcy i Litwini mnie za to zabiją. Swoją drogą w Trokach jest tylu turystów od nas, że nauczyliśmy się najpierw pytać po polsku, a dopiero potem przechodzić na angielski (młodsi) lub rosyjski (starsi), a sam zamek warto obejrzeć. -- Każde dobro zostanie ukarane.
Pleśnie zwykle łatwo dają się na sztucznych podłożach hodować w laboratorium, gdzie na szalkach Petriego tworzą tzw. kolonie. Obserwacja ich rozwoju, struktura pleśni, jej barwa i budowa zarodników mają duże znaczenie przy określaniu gatunku
boggi_dan napisał: > > Bezpośrednio po II Wojnie Światowej w na terenach zawiadywanych przez Ang > lię, Niemcy i USA panowała nieporównywalna nawet do ówczesnej Polski bieda. Zna > ne jest orędzie arcybiskupa Kolonii, który praktycznie dozwolił na kradzież, gd > yby to kradnącego miało uchronić od śmierci głodowej. > W rodzinach niemieckich, pozbawionych podówczas bardzo często głowy rodziny, pr > acowały także dzieci i obracało się w dłoni każdą markę, zanim się ją wydało. > Czy Niemcy sobie zasłużyli na ten los - to inna sprawa, natomiast bajdurzenie, > jakoby źródłem przyszłej niemieckiej potęgi gospodarczej było wyzyskiwanie niew > olniczej siły roboczej i Plan Marschalla jest argumentacją niepoważną i świadcz > ącą o kompletnej nieznajomości tematu.