ja bez oceniania, powiem wprost, że Bałtyk dla mnie trauma ze względu na...opryszczę. Kurna, tylko pierwszy dzień bez a potem wysyp nie tylko na ustach, który nie występował normalnie w ciągu roku. Pobyty dwutygodniowe wyglądały podobnie- wysyp-chodzenie kanałami-gojenie-powrót do domu. I tak przez wiele lat (blizny i ubytki do dzisiaj). Oczywiście zero kąpieli bo temperatura wody nie do przejścia dla mnie.
Ona chyba ma problem z samo akceptacją. Usta jej się rolują bo niedawno zrobiła lifting kącików ust- ma bardzowidoczne blizny i o dziwo jest zachwycona efektem. A wg mnie blizny na jak joker, poza nimi nie widzę żadnej różnicy . Na zdjęciu w długich włosach ma zupełnie inny kształt twarzy- przez wypełniacze.
Kiedyś był w telewizji program ,,Chce być piękna " i tam występowała dziewczyna pracująca w sklepie, która to miała bardzo uszkodzone usta, jakiś tętniak który to bardzo zniekształcał jej buzię. Chyba dr Szczyt ja operował. Po operacji oprócz blizny- zupełnie inna buzia. Jestem zdania,cze w wypadku tak silnych wad, zniekształceń powinny być operacje na NFZ.
To żywy, normalny człowiek, jak ty i ja! Patrząc na nią zagadkowo, Marek rozpiął koszulę. Na śniadej skórze twardego brzucha bielała blizna, której to nabawił się jeszcze w Stanach Zjednoczonych. - To była bójka, mężu, czy to wyrostek pękł? – zapytała Ida, nagle niepewnie. Blizna nagle zaczęła pulsować. - To jelitko z Project INKA.
> No właśnie zastrzyk w usta boli bardzo. Moja siostra stwierdziła, że chyba sobie ust nie powiększymy :P Tobie też życzę - niech się szybko i bez problemów goi. Dzięki.
Dzięki. No właśnie zastrzyk w usta boli bardzo. Wcześniej miałam robione w podniebienie przy leczeniu zębów i tak nie bolały a ten okropnie :( Kiedyś usuwałam pieprzyk z czoła i poszło gładko, bez większego bólu. Ładnie się zagoiło czego i tobie życzę :)
A teraz ja do niej jadę i słyszę, że jestem blada, znowu schudłam, czy nie boli mnie kolano (operowane 10 lat temu) i ojej, ojej, te moje blizny (o których nie pamiętam w ogóle nigdy, tylko ona mi o nich przypomina). A moje dzieci słyszą o pryszczach.
Zabieg jest w znieczuleniem miejscowym, więc nie boli. Dwa tygodnie po zabiegu już normalnie wyglądałam, było widać tylko czerwoną, cienką kreseczkę w miejscu cięcia, ale tylko przy bliższym przejrzeniu. W cenie zabiegi miałam 3 serię laseroterapii na bliznę, tak więc w tej chwili to blizna jest...
Rozenek wygląda świetnie, lub conajmniej dobrze. Ale dla mnie to, co robi ze swoim ciałem i twarzą jest oznaką nienawidzenia siebie i zaburzeń. Blizna pod nosem na całe życie, tylko żeby wywinąć sobie usta? One i tak opadną. Wyciąć powieki? Wkładać i wyciągać implanty na zmianę? Nie wyobrażam sobie iść pod nóż 🔪 ze względów estetycznych, gdzie w ogóle nie masz gwarancji że będziesz potem lepiej wyglądać.
ichi51e napisała: > Jest jeszcze contratubex on nie smierdzi > Bardzo dobry. Pamiętam jak mama cierpliwie smarowała mojej siostrze paskudna bliznę po rozcięciu czoła huśtawką. Blizna była czerwona, wypukła, taka gąsienica. Docelowo stała się cieniutka kreską. Wtedy zdobycie contratybexy to był wyczyn. Ja bardzo ograniczyłam widoczność blizny na twarzy w okolicy ust laserami.
Miała wtedy wypadek, gdzie trochę została oszpecona bo została jej blizna na twarzy. Żeby ukryć bliznę, zaczęła malować usta na czerwono, aby ludzie zwracali uwagę na usta, a nie na bliznę. -- Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem. Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
Miłość do ojczyzny, poświęcenie wydają sie być szlachetnymi ideami - do póki za nimi w cieniu tych haseł nie stoją religii i Kościoła. Na usta wręcz aż ciśnie się parafraza: "Kto ty jesteś? Polak mały. Jaki znak twój? (i tu każdy oże wcisnąć swojego własnego zodiaka)". Uważam, że nie wiersz trzeba tutak przeredagować, ale światopogląd.