melisananosferatu napisała: > Widzialam dziewczyne, ktora chodzi po gorach I ona wlasnie reklamowala ubrania > z welny merynosow na upaly. i słusznie, wełna jest świetnym izolatorem w obie strony, szybko schchnie i słabo chłonie zapachy
Widzialam dziewczyne, ktora chodzi po gorach I ona wlasnie reklamowala ubrania z welny merynosow na upaly.
Można wyjechać i nie zmieniać rutyny i nazwać to wakacjami. Można chodzić z plecakiem po gorach, gotować na ognisku i nazwać to wakacjami. Można jechać na AI i nazwać to wakacjami. Można spędzić wakacje na działce czytając książkę w hamaku. Można pojechać na objazdówkę i też będą to wakacje.
Tu chodzi o to ze oficerowie itd z Zachodu siedza na Ukrainie kierujac waznymi sprawami tam w wojnie z Rosja a ze przy okazji gina bo ich Rosjnie dopadna jakimis bombami czy dronami czy rakietami a wtedy takie trupy sie wywozi cichcem z Ukrainy i oglasza ze zginal na urlopie w gorach .
Nie było i musieli wymyslać nowe teorie prawne aby oskarzac w sądach. Ale i to rozpadło się jak domek z kart" Pewnie chodzi mu teraz o przejscie do historii (i o przyszly pomnik w gorach) i to przejscie niezbyt wychodzi... PF
Mieszkam w gorach, chodze regularnie, Alpy mam pod nosem. Potwierdzam, ze chodzenie w tiszercie w sloneczna minusowa pogode jest mozliwe, moj maz tak chodzi. Ja nie. Ale zdarzalo mi sie wylegiwac gdzies w Alpach w tiszercie i wygrzewac na sloncu - szczegolnie w lutym/marcu gdzies tam wysoko w samo poludnie spokojnie sie da.
Tak, ja chodzę zimą po górach. Tatrach i Karkonoszach. Nie przypominam sobie bym kiedykolwiek natrafiła na temperaturę -26. Mój mąż czasem trafiał na taką za czasów studenckich łażąc po Bieszczadach. Nie będę się mądrzyć nt. ciuchów a chodź sobie w czym chcesz.
Jutro raniutko konserwtor budynku bedzie badal kamerkom awarie w scianie kamienicy. Spór jest, czy to w moim mieszkaniu cieknie woda, czy to rura hydauliczna Wspolnoty. Chodzi o koszty naprawy. Ja twierdze, ze zadnych rur hydraulicznych nie mam podlonczonych do tej konkretnej rury, bo przy remoncie widzielismy, ze jest stara i zardzewiala i tom rure ominelismy wypuszczajonc nowe plastikowe rury do innego przyloncza.
Pobyty te odznaczaly się w szczególności chodzeniem po plaskowyzu pod Sniezka; zasypanym śniegiem z widokiem na Sniezke o ile chmury byly wysoko. Były to absolutnie rewelacyjne przezycia ! Wyjazd taki w przeciwieństwie do wyjazdow "na narty" wymaga nieporównanie mniejszych nakladow finansowych 😊 .
Bez przesady, mozna sie cieplo ubrac. Na co dzien tez chadzam na spacery czy chodze po gorach. Poza tym w miescie jest inaczej, podjezdza sie czyms, chodzi po muzeach. Wg mnie lepiej niz latem w upal.
Ktos juz napisal o karcie podarunkowej, zgadzam sie. Sama chodze po gorach min.100km rocznie i części z wymienionych rzeczy w ogóle nie uzywam, ale wszystko zależy od osoby. Znajoma najpewniej ma wystarczająco dużo skarpetek, bluzek, itd. Ja mam 3 pary skarpetek z merinosa i to w zupełności...
> Koleżance lekarce też jakiś sprzęt kupujesz do pracy a koleżance fryzjerce nożyczki??????? ale ona lubi chodzic po gorach a nie jej praca jest chodzenie po gorach.
berber_rock napisała: > IMHO ludzie gor wiedza jak sie z gorami obchodzic i nie trzeba im podstaw tluma > czyc. > Po gorach chodze sporo, przy czym nie w Polsce - glownie kaukaz albo Centralna > Azja, wiec wysokosci zdecydowanie powyzej 3 tys. > Nie spotkalam tam na...
IMHO ludzie gor wiedza jak sie z gorami obchodzic i nie trzeba im podstaw tlumaczyc. Po gorach chodze sporo, przy czym nie w Polsce - glownie kaukaz albo Centralna Azja, wiec wysokosci zdecydowanie powyzej 3 tys. Nie spotkalam tam na szlaku jeszcze nikogo, kto by: - nie szedl z duzym plecakiem...