Lepiej zacznij ją tego szybko uczyć, mój Leo też nie chce za rękę, ale ostro trenujemy - spacery są już zupełnie bezwózkowe i młody MUSI się nauczyć, że blisko ulicy trzeba chodzić za rękę :) -- Leon czw., 18-10-2007 Forum: Niemowlę Wątek: Chodzenie za rękę
chodzić znaczy chodzić, jakoś kiedy mowi się o dorosłych to nie ma problemu z nazewnictwem moje dziecko zaczęło chodzić samodzielnie dwa tygodnie przed pierwszymi urodzinami, wcześniej prawie dwa mce obchodziła wszystkie meble dookoła, teraz nienawidzi chodzenia za rękę, natychmiast siada, zdecydowanie woli sama się poruszać -- Natalka
Zreszto, w swojej długiej karierze życiowej zauważyłem, że każda epoka ma takie palegolizny, czy jak im tam. Jeszcze niedawno sąsiadki zagadywały: "I co tam u pani słychać" "Aaaa..., pani. NIE MOGĘ CHODZIĆ NA NOGI". Zawsze dopowiadałem "A na ręce dajesz radę?". Oczywiście w myślach. Żeby, jako gówniarz, ścierą nie odebrać w pysk. "Nie widzę na oczy" też się słyszało. Jakoś te wyrażenia przeminęły.
Ostatnio ciężko mi dojechać wózkiem nawet do najbliższego sklepu (zaspy), więc raz poszłam bez wózka. Musiałam zanieść go na rękach.(on waży 15 kg,a ja 44) Jednak w sklepie od razu chciał biegać i wszystko demolować. Na próby pohamowania go reagował wrzaskiem. Musiałam wyjść ze sklepu. Ktoś mi powiedział, że jeśli na spacerze nie chce chodzić za rękę, to za karę mam wrócić do domu.
Trzymać za rękę i nie puszczać? Być konsekwentnym? W trakcie histerii włożyć do wózka czy wziąć pod pachę i zanieść do domu? Jeśli dziecko już w wieku 19 miesięcy dyktuje własne warunki, a Ty mu na to pozwalasz, to potem będzie tylko gorzej. -- Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
...związkiem, orientacją? Krótkie pytanie :P -- "Dla mnie też niezbyt łaskawy był dzień. Dla mnie też za długa zima i zła. Dla mnie też los cebula i krokodyle łzy. Przestań wyć! Przestań wyć!" Coma
Ofc. Zdjęcie partnera na biurku w pracy i obrączka na palcu też.
Ale chce chodzić za ręce! Nigdy nikt go tak nie prowadzał, po prostu zaczął stawać i łapać się nas, a potem wpadł na to, żeby nas ciągnąć dla asekuracji. No więc podaliśmy mu rękę i ... poszedł... Nie puszcza się gdy razem idziemy.
nie prowadziłam córki za ręce radziła sobie chodząc przy meblach a wlasciwie puszczała sie jednego rpzemiotu i ruszała w stronę drugiego na spacerach trzymała się wózka, chodzika etc buty kupiłam (Gucie), gdy tylko zaczęla przejawiac zainteresowanie przemieszczaniem się na nogach w domu używaliśmy najczęściej skarpetek na gumowej podeszwie, najlepsze wg nas były Sterntaler -- https://www.suwaczki.com/ https://www.suwaczki.com/tickers/atdctv73eeu1c6ef.png
Piszę z dość nietypowym "problemem". Mam 8-letniego syna, który podczas spacerów podaje mi rękę. Nie przeszkadza mi to, jednak wydaje mi się, że inni chłopcy w tym wieku tak nie robią. Syn ma zespół Aspergera, więc pewnych niuansów może nie dostrzegać, a wiem, że będzie mu przykro kiedy powiem mu, że nie może już ze mną za rękę chodzić.
8 latek chodzi za reke bez problemu. Z rodzicami, wujkiem, ciocia.
Rękę mam w dupie,każdemu może się zdarzyć,to nic takiego. Chodzi mi o to,co działo się na dworze,sytuacja naprawdę była niebezpieczna. A że inni mają gorzej,to wiem i współczuję.
anetuchap napisała: > Rękę mam w dupie, Boże drogi. To nie tylko do CH po odszkodowanie powinnaś iść, do lekarzy z pogotowia też, bo nie wszywa się ręki w dupę bez ważnej przyczyny.
ta. kiedyś umiałam, ale czy teraz umiem to nie wiem. muszę spróbować xD Umiesz pływać? :-P
Pływać - umiem . Umiesz ... wyciągnąć numer od kolesia z ulicy , którego nie widziałaś nigdy w życiu w 10 minut ? (sprawdź :D )
Witajcie, tak mnie jakoś naszło pytanie jako że mojego męża od 3 lat nie ma w Polsce i wszedzie chodzę sama.... W dodatku jakos ostatnio nie widuję par idacych za rękę, jak to teraz jest? -- To prawda, zawsze istnieje tylko jedna miłość. Aktualna.
moniakos1 napisała: > Witajcie, > tak mnie jakoś naszło pytanie jako że mojego męża od 3 lat nie ma w > Polsce i wszedzie chodzę sama.... W dodatku jakos ostatnio nie > widuję par idacych za rękę, jak to teraz jest? Nie mam męża, ale nie dlatego, że jest za granicą czy coś w tym stylu. Widuję bardzo często jedną parę -konkretną- to małżeństwo, które zawsze chodzi za rękę.
zdaję sobie sprawe ze te tematy byly juz poruszane dosyc czesto, ale wszystkie dotycza starszych dzieci.. po 2,5 lub 3 roku.. moj maluch ma 20 miesiecy. nie mowi ale rozumie wszystko co ja do niego mowie, nawet kiedy mowie zdaniami (najpierw idz do kuchni po cos, a potem do pokoju.. i przynies) to tez zrozumie. problem pojawia sie na spacerku. czasami bierzemy wozek, ale czesto chce, by szedl nozkami- jakies krotsze spacery. problem w tym ze on caly czas biegnie przede mna. nawet jak mowie zeby sie zatrzymal bo ulica, to nie reaguje. staralam sie mu tlumaczyc w domu, pokazywac na ulicy ze jezdza samochody, ale nic nie dociera. rozumiem ze to ten wiek, ze dziecko jest ciekawe swiata, kiedy jest mozliwosc to puszczam go- niech oglada listki, drzewka itp. :) jak mam nauczyc mojego synka, ze kiedy trzeba, ma trzymac mnie za reke, bo na razie proba jakiegokolwiek trzymania go za reke koncza sie histeria i siedzeniem na chodniu z wielkim placzem. nie chce by kazdy nasz spacer byl pogonia za dzieckiem, a na razie to tak wyglada. on ucieka- ja biegne za nim :) -- www.suwaczki.com/tickers/ukdysg18dppe4ciw.png"
To przychodzi samo z wiekiem. Ja bym go w niebezpiecznych miejscach trzymała w wózku lub siłą trzymała za rękę, a w bezpiecznych puszczała. I czekała, aż osiągnie wiek rączkowy :)