Czy ktoś wie, dlaczego wieczorem i w nocy z kranu leci zamiast goracej ledwo ciepła woda? Podlegam Administracji "Wysockiego". Czy w innych częściach Bródna, Targówka zauważacie taki problem? Pozdrawiam
nie jęcz, mnie martwi że zamiast zimnej mam ciepłą...
Ostatnio czytałam, ze najlepiej wypić rano szklankę zimnej wody, bo organizm wtedy przyśpieszy pracę jelit, żeby ogrzać organizm. Wiec przyśpieszy przemianę materii. Z drugiej strony słyszałam, ze należy pić ciepłą wodę, bo zimna spowalnia przemianę materii.
Witam wszystkich forumowiczów mam pytanie dotyczącej wody dostarczanej do mieszkań oraz oplat za nia mianowicie mieszkam w mieszkaniu służbowym do którego dostarczana jest z miejskiej magistrali woda zimna,woda ciepła pojawia się po podgrzaniu przez kotłownie elektryczna która znajduje się w piwnicy tego samego budynku w którym mieszkam no i trafia do obiegu kuchnia i łazienka opomiarowane(liczniki wody)i tu mam pytanie jeżeli z magistrali dochodzi tylko zimna woda to czy wynajmujacy może obciążać mnie za zużycie cieplej wody dodam w tym miejscu że przez cały rok opłacam centralne ogrzewanie.Ostatnio rozmawialem z osoba która mieszka co prawda w domu jednorodzinnymi i tez z miasta dochodzi mu tylko zimna woda podgrzewa ja przez piec czy terme(czyli cos podobnego jak u mnie) ale płaci tylko za zimną bo ciepła sam sobie produkuje i jak to jest, jeżeli ktos ma wiedzę na ten temat to proszę o podpowiedz jak to jest z ta woda bo koszta są szalone.Pozdrawiam
ciepłą zimną nie lubię wody nie chce mi się odpowiadać odpoweim jak sąsiad odpowie pierwszy
Rozliczenie wody: 1. Warszawa (Ursynów): - zimna woda - 7,60 za m3 - ciepła woda - 11,51 za m3 2. Otwock: - zimna woda - 8,11 za m3 - ciepła woda - nie mam danych 3. Józefów: - zimna woda - 10,25 za m3 - ciepła woda - 22,25 za m3 Czy ktoś może mi powiedzieć skąd tak duża różnica między nami a stolicą?
Woda i ścieki drożej Taryfa za zbiorowe zaopatrzenie w wodę wzrasta w 2010 r. o 12 proc. w stosunku do ub. roku. Tak więc będziemy płacili 3,40 zł/m3. źrodło www.jozefow.pl/WWW/RM/JNS/JNS_1001/jns1001.pdf
Witam, zakupiłem komplet prysznicowy hansgrohe - Raindance (taki jak tutaj: www.hansgrohe.pl/pl_pl/122682_32333334395F34305F3731353939.htm). Niestety przy używaniu zimnej wody mam raz wodę ciepłą raz zimną (na zmianę). W hansgrohe mówili, że to wina ciśnienia wody i hydraulika który montował baterię (powinien jakieś podkładki założyć). Hydraulik mówi, że bateria popsuta bo przecież w umywalce i kuchni wszystko działa poprawnie.
link nie działa masz termostat? z której strony masz ciepłą wodę? -- Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
Mam dylemat, co jest ekonomiczniejsze. Czy lać zimną wodę do czajnika, czy gorącą ale najpierw odczekać aż zacznie lecieć ciepła a zimna do zlewu? Jak odkręcam ciepłą to najpierw zawsze leci przecież zimna. Wiem że wybór zależy od wielu czynników, temperatury początkowej wody, jak gorąca woda jest w kranie, jaka sprawność jest urządzenia, czy na prąd czy na gaz itp.
co jest ekonomiczniejsze nie wiem ale podobno zdrowsze jest lanie zimnej wody do czajnika i taką właśnie należy gotować.
Od wczoraj na oś.Michałów jest brak ciepłej wody i grzejniki są takie jak w okresie letnim czyli zimne.TVD"dami "podała tylko lakoniczny komunikat o awarii kranu (ponoś !7-to letniego)na ul,Żółkiewskiego ,zakomunikowano że nie wiadomo ile potrwa zlikwidowanie awarii...Wzmianki o awarii nie widziałem też w prasie która podaje byle pierdołę a tak poważnej sprawy nie wyjaśni.
Na osiedlu Akademickim również zimno, awaria jest usuwana przez Radpec, powiedzieli w spółdzielni, że ciepło powróci najwcześniej jutro wieczorem, niestety.
Jak u Was z wodą "ciepłą"? Wiem, że ten temat był już poruszany, ale teraz jest u mnie znacznie gorzej :( w nocy jeszcze jestem w stanie zrozumieć że woda dłużej spływa by wreszcie była ciepła, ale w środku dnia??? Szkoda wody :( i dodatkowo ciekawi mnie ile podwyższy to koszt wody... z czego może wynikać ten problem???
U mnie jest dokładnie tak samo (Sadowa 6). Od jakiegoś czasu zauważalnie dłużej trzeba czekać na ciepłą. Nie to żeby mi to jakoś strasznie przeszkadzało, ale potwierdzam. Mam wrażenie że jest tak od czasu "dużej" awarii.
mieszkanie spółdzielcze od tygodnia trzeba się naczekać, żeby poleciała ciepła woda, w związku z tym nie dość, że marnuję wodę, bo muszę spuścić ileśtam dziesiąt litrów to jeszcze muszę za to zapłacić (wiem - marnotrawstwo kosztuje). Dzwonię dzisiaj do spółdzielni, pan sennym głosem, mówi, że wie o problemie, dzisiaj ktoś podjedzie. Na moje pytanie, gdzie mam zgłosić, żeby mi to odliczyli odpowiada "nikt tego pani nie wyliczy, no kończę mam drugi telefon" i odłożył słuchawkę. Czy rzeczywiście tak jest, że nie ma szans, aby wyegzekwować od spółdzielni, aby nie naliczali za ten okres kiedy była awaria?
Odliczyć całkiem nie ma podstaw, bo przecież jest. Odliczyć kawałka nie ma jak, no bo jak wyliczyć, ile tych litrów zimnej musi przelecieć, żeby była ciepła? Tych litrów zresztą nie ma tak znowu dużo, zwłaszcza, że "w szczycie" pewnie ciepła woda jest od razu. Podsumowując: naprawa awarii tak, wydurnianie się z odliczaniem dwóch złotych od rachunku - nie.