10 404 wyników w czasie 539 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: spełniacie się kulinarnie na wakacjach?

Do tego oczywiście brama strzeżona i całodobowa ochrona. W ten sposób ma się prywatność i zawsze zapewnione miejsce przy basenie. Niektóre też jawnie nie przyjmują dzieci :). Minusem tego rozwiązania jest niestety fakt, że trzeba samemu gotować, albo zapłacić kucharzowi dostępnemu na obiekcie. Ale mimo wszystko takie rozwiązanie jest lepsze niż wakacje w hotelu, nawet w butikowym.

Re: All-inclusive - dla kogo?

Chyba mniej niz z zakupami produktow zywnosciowych i gotowaniem na wakacjch . Tu maly przyklad z jednego z hoteli w ktorym bylam :no leza sobie te 'bodzce ' na widoku , ale obok nich leza owoce , Little guidance rodzica i dzieciak wezmie male ciacho, loda i rowniez owoc.Co w tym zlego po calodniowym maratonie dziecka w basenie czy wyjatkowo dlugim 'spacerze' w gorach ?

Re: All-inclusive - dla kogo?

Słodkie lenistwo ale w jakiejś totalnej ciepłej egzotyce, domek nad wodą, rajska plaża, mało ludzi dookoła, przyroda, atrakcje dostępne w pewnym oddaleniu, dużo lokalnego jedzenia, nie musi być w hotelu, mogę się przejść i popróbować różnych opcji, chociaż jak dostarczają koszyk ze śniadaniem do domku to brzmi super. A z dziećmi miejsce, gdzie jest mało ludzi, za to dużo przestrzeni do swobodnej eksploracji, woda, las, plaża, może być basen ale niezatłoczony. -- Sami Wiecie Kto

Re: Urlop z serii po moim trupie….

Nie wykluczam, że z wiekiem i okolicznościami mi się zmieni, wszak inaczej jak człowiek jest małolatem, inaczej z małymi dziećmi a inaczej jak się starzeje. Ale na dzisiaj to urlop rok w rok w to samo miejsce. Urlop z własnym gotowaniem. Urlop w dużym hotelu. Urlop w sezonie urlopowym i turystycznym miejscu. Urlop w wielkim mieście.

Re: Hotele dla dorosłych to świetny pomysł

W zeszłym roku trafiła mi się nad basenem parka palaczy i też stwierdzili że nie maczałaby. No to jak zwykle moje dzieci są cicho tak tym razem zorganizowałam bardzo głośna zabawę, informując państwa ze nie widzę tu nigdzie zakazu śpiewania. Dotarło. Z chamem trzeba krótko bo inaczej się nei...

Re: Hotele dla dorosłych to świetny pomysł

Byłam trzy razy w hotelu / kompleksie wypoczynkowym tylko dla dorosłych. Tylko jeden to była faktycznie cisza i spokój. Taka cisza, że nad basenem miałam odruch mówienia szeptem, żeby tej ciszy nie zakłócać. Dwa pozostałe - nie było wrzasków dzieci, ale owszem - darcie ryjów i morze alkoholu, głośna muzyka przy basenie (tyle, że w jednym imprezy kończyły się punkt 23:00).

Re: Jeszcze o Gołębiewskim w Pobierowie

lauren6 napisała: > > jeżdżę sobie do butikowych hoteli > > Bo nie masz dzieci. Takie hotele wybierają rodziny, które chcą korzystać z tej > całej infrastruktury hotelowej, aquaparku i innych atrakcji. I o tym jest ten wątek. Wyobraź sobie, że zapłaciłaś grube pieniądze za urlop i mało, że masz kiepskie jedzenie, tłumy na basenach, bo są dostępne również dla osób z zewnątrz, to jeszcze śpisz w 32 stopniach z małymi dziećmi...

Re: Jeszcze o Gołębiewskim w Pobierowie

W lecie jeździmy camperem, i też mogę powiedzieć, że wolę kamerqlne kampingi ale jak dzieci były mniejsze to wybieraliśmy te z wieloma basenami i atrakcjami. Taka kolej rzeczy.

Re: Czemu forma spedzania urlopu wzbudza tyle agr

Wybór hoteli jest przeogromny. Tydzień temu wróciłam z Kos. Hotel tylko dla dorosłych: zero dzieci. Pokoje z bezpośrednim dostępem do basenu= leżaczki bezpośrednio przy naszym pokoju, tylko dla nas, nawet na noc nie musieliśmy zabierać kosmetyków czy innych drobiazgów.

Król życia - ryszard mordecki (początek wątku)

Absurdalny Król Życia – Wersja TurboNazywał się Ryszard „Rysiu” Mordecki, lat 52, i był chodzącym dowodem na to, że Bóg istnieje, ale jest kompletnie zalany i ma poczucie humoru godne piwnicy na Żoliborzu. Obudził się w apartamencie „Prezydencko-Cesarsko-Bizancjum” hotelu „Bałtycki Szmaragd Infinity” w Kołobrzegu. Pokój miał trzy poziomy, jacuzzi wielkości basenu olimpijskiego i prywatnego karłowatego pingwina w smokingu, który podawał mu poranną kawę za 2800 zł filiżankę.

Re: Hejt na golebiowskiego

palacinka2020 napisała: > I co ty robisz na kamienistej plazy w prazacym sloncu przez tydzien? > Bywalam w hotelach „wakacyjnych”- wiekszosc ludzi siedzi nad basenem bo goraco. > Paradoksalnie w Polsce wiecej sie chodzi/ zwiedza. To do mnie? Nie rozumiem zdania o kamienistej plaży... Kamieniste plaże spotkałam jak dotąd tylko w Chorwacji.

Re: Hejt na golebiowskiego

Nie uznaję wakacji w hotelu. Hotel służy jako miejsce do spania, śniadania i wieczornego wypoczynku w bombelkach. Ale gdy miałam młodsze dzieci to owszem, zwracałam uwagę, czy jest sala zabaw, jakieś bezpieczne miejsce na zabawy na dworze, czy oprócz bombelków jest przyjazny basen dla dzieci.

Re: no to kto juz zamowil pokoj w Golebiewskim?

nousecomplaining napisał: > > Tego z Wisły nie widziałem > Ja tam jeździłem lata temu, jak dzieci były małe, ale tylko na basen - bo mieli > jak na tamte czasy wypasiony z atrakcjami dla dzieciaków. Tak w ogóle to ceny w polskich hotelach bywaja z kosmosu. Jak już jakis basen ma to nie wiadomo co. 2 czy 3 posiłki to też cene tak podnoszą ze ho ho.

Parada świrząt40 (początek wątku)

Dokumenty i zdjęcia mówią co innego. Symbol luksusu jak u Janukowycza. Zięć István Tiborcz (mąż Ráhel) buduje imperium hoteli BDPST: Marriott, Gellért, Dorothea, nowe nabytki nad Dunajem. Rząd Orbána „poleca” jego hotele delegacjom unijnym. Oficjalny majątek setki milionów euro, realnie – zdaniem dziennikarzy – nawet potrójnie więcej.

1 2 3 4 5 6