Mały Asmodeusz Autor: Ulf Stark https://bonito.pl/files/cache/f/f349755a125539822c999daca5b6dfc6.jpg Baśń jednego z największych szwedzkich pisarzy dla dzieci. Jest to historia małego diabełka, któremu się nic nie udaje - po prostu nie potrafi być zły i perfidny jak na prawdziwego sługę piekieł przystało.
Na Targach Media Rodzina zapowiedziała premierę Małego Asmodeusza z ilustracjami Wilkonia. Kilka ilustracji widziałam i mnie zachwyciły. A jako że na Targach znowu być nie mogę, mam prośbę wielką. Czy ktoś z was mógłby Asmodeusza obejrzeć i krótką recenzję napisać.
O Józefie Wilkoniu i Asmodeuszu pisze w najnowszym numerze Tygodnika Powszechnego Joanna Olech. W necie można przeczytać tylko fragment tygodnik.onet.pl/43,0,66273,fantazja_na_dwa_udanesposoby,artykul.html
Może Mały Asmodeusz? (szkoda, nie mam książki pod rękę).
Mój typ to " http://shop.mediarodzina.com.pl/catalogue/book/id/695 Mały Asmodeusz " - dobro-zło.
Asmodeusz: "programy do p2p wysyłają do innych użytkowników to, co pobrały" Ejże, na pewno? Wszystkie? Widać, że mało znasz te programy......
Witam się, jestem to po raz pierwszy i zacytuję się z przyjemnością, a kilka książek tu polecanych już kupiłam. Mój 6 letni syn uwielbia takie historie" O duchu, który się bał", " Mały Asmodeusz", zna już je na pamięć. Czy możecie coś w tych klimatach polecić?
Forumki piszą, że nie szkodzą;), ale ja odstawiłam Cwaniaczka. Przypomnieli mi się trzej nietypowi chłopcy: Mały Wodnik (Preussler) Mały Asmodeusz (Stark) Diabełek (Letki)
Uff, uff, pierwsze typy: - siedmiolatka - Gdybym był dziewczynką Gdybym była chłopcem - dwulatka - Elmer, Elmer i hipopotamy -siedmioipółlatek - Mały Duszek, jakiś atlas owadów -czterolatek - Mama Mu na rowerze i inne historie -czterolatek z Niemiec - jemu bym kupiła chyba coś ze znakowej serii o Bolku i Lolku - żeby było polskie i znane przez jego matkę (wyjechała z Polski w podstawówce i lubi sentymentalne powroty, dzieciom śpiewa przeboje Fasolek:) Chodzi mi po głowie Mały Asmodeusz , ale dla kogo?
oszol-lom-z-rm napisał: > Grzechem byłoby jedzenie mięsa w piątek zwłaszcza w wielki piątek Nawet zjedzenie małego plasterka kiełbasy w tym dniu, i piekło mam już zapewnione. Ja zjadam duży kotlet schabowy aby być kiedyś w towarzystwie takich person jak: Mefistofeles, Belzebub, Lewiatan, Asmodeusz, Belial, Behemot.
. > Jak Cię to będzie dotyczyć, zgłoś się. Jak już zadajesz się z diabłami, to należy zadawać się z personami: np. Belzebub, Lewiatan, Asmodeusz, Belial, Behemot, a nawet z samym Mefistofelesem. To jest coś, a nie, że jakieś małe diabliki zawracają Ci w głowie. Jak już się leczyć, to z diabłów z "górnej półki". Doceniam Twoją chęć ewentualnej pomocy, ale mnie to nie dotyczy, ja nie wierzę w diabły, ani w anioły. -- ----- "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"