mysiulek08 napisała: > miernikiem nie sprawdzalam :) i nie mam zamiaru (jak pisalam, czego jak czego a > le wody oszczedzac nie musimy) ale strumien jest dosc solidny - przy slabszym c > isnieniu wylacza sie piecyk > > ale serio Wapaha, juz nie polemizuje :) > nie odbieram tego co piszesz jako polemikę :) a nawet jeśli-to jest ona sympatyczna bezsensu jest polemika innych-bo nie jest oparta na twardych argumentach-nikt nie sprawdził jak to właściwie z tym prysznicem jest . no i raczej nikt nie sprawdzi zwłaszcza że musiałby zmienić swoją rutynę i sposób mycia się ( zakręcanie wody)
wapaha napisała: > piataziuta napisała: > > > > > I jak, mylas sie dzis? > > > > > Myłam 😉 > > > > > > Kocham to forum! :D > > Co nie ?😉 > Uprzejmie donoszę o zakończeniu eksperymentu. Pomyliłam się. > 2l ciepłej i 1l zimnej > Zachęcam do własnych eksperymentów 😅 > Enjoy Sorry, ale nie wierzę w prysznic zużywający 3 litry wody.
Na podwyżki, gotowa jestem. Wode oszczędzam. 700zl, zaoszczędziłam a to nie znaczy, że sie myje. Prysznic biore codziennie, tylko wode z pralki i mycia naczyń, do muszli wlewam. Takie ustrojstwo mam, zainstalowane. Jeszcze darmowe litry m,am, by ogródek, podlewać
astomi25 napisała: > Pokoj sprzatany kilka razy dziennie? 🫣 > Przeciez to ruch jak na dworcu, az strach sie tam przebrac, wpasc po cos itd. > Nie czulabym sie komfortowo. > Ja nawet czesto wywieszam szyld zeby nie przeszkadzac, bo nie chce zeby sprzata > li codziennie! > Chyba ze smieci sa przepelnione to prosze bardzo. > Mnie też by to przeszkadzało, wystarczy, że posprzątają gruntownie raz na 2 dni, a i tak pani mi blokuje domek na co najmniej godzinę, bo myje wszystkie podłogi, łazienkę, prysznic, zmienia pościel, wietrzy.
>No widzisz, a w hotelach w ktorych spedzamy wakacje, w pokoju glownie spimy, myjemy sie, >przebieramy sprzatanie jest po kazdym uzyciu prysznica/wanny i lozka. to straszne flejtuchy z was są, skoro po każdym przebraniu pokój wymaga sprzątania. I co wy w tym łóżku robicie, że po "każdym uzyciu" wymaga sprzatania?
> A sprzątanie jest u mnie co 2-3 dzień, i tak za często jak dla mnie. No widzisz, a w hotelach w ktorych spedzamy wakacje, w pokoju glownie spimy, myjemy sie, przebieramy sprzatanie jest po kazdym uzyciu prysznica/wanny i lozka.
Smrodek rano (od tych, co nie myją się rano), smród po pracy w zbiorkomie (spocili sie, a wcześniej nie umyli po nocy) oraz smród wieczorem, bo właśnie nie ma nawyku prysznica po dniu pełnym aktywności, jedynie przed spaniem. Jesli ktos umyje sie wieczorem to nawet jesli spoci sie bardzo mocno.w nocy to nie bedzie rano smierdzial.
I po plazy w 100 stopniach odczuwalnych na pewno wejdę pod prysznic ale nie dlatego, że potem idę "do restauracji" - jak idę do łóżka odpocząc to też ten prysznic wezmę. Nie mam też oddzielnych ubrań do restauracji, do kina, na miasto -mogę założyć takie samo tylko, że świeże.
Para w sensie mycie myjka parowa (mopem parowym?) kafelek w lazience. Czasem widze reklamy takich ustrojstw i sie zastanawiam na ile to skuteczne. Probowalam lata temu taka mala tania myjka bardziej do armatury, ale mialam wrazenie, ze bez porzadnego szorowania przed to nie ma za bardzo sensu, a nie lubie sobie dokladac pracy.
A gdzie tam, ja czytam ze po co ematkom sprzataczka skoro kuchnia co wieczor sprzatana jest na blysk? Po co sie meczyc z kabina prysznicowa, skoro ematka przy kazdym prysznicu myje kabine? No u mnie nie jest.
Takie prysznice ze składanymi ściankami sa ładne tylko na zdjęciach, w praktyce powodują same problemy. Wiem, bo moi rodzice taki mają. Wzięcie krótkiego 2-3 minutowego prysznica już zalewa łazienkę, a gdybym próbowała umyć tam długie włosy (2x mycie plus odżywka i spłukanie), cała łazienka by pływała.
elisabeth.nakatami napisała: > Mnie osobiscie zawsze zdumiewa, ze Polacy potrafiący sie nie myć dniami i nie p > rac swoich ubrań tygodniami (vide te czarne kurtki noszone od października do k > wietnia), tak łatwo krzyczą o Arabach i Afrykanczykach, którzy biorą prysznic 5 > razy dziennie i regularne używają bidetu, brudasy!
Mnie osobiscie zawsze zdumiewa, ze Polacy potrafiący sie nie myć dniami i nie prac swoich ubrań tygodniami (vide te czarne kurtki noszone od października do kwietnia), tak łatwo krzyczą o Arabach i Afrykanczykach, którzy biorą prysznic 5 razy dziennie i regularne używają bidetu, brudasy!
W ośrodku ja zawsze tę miske wy...lam gdzies pod szafkę ale "osoba sprzątająca" zawsze mi ją znowu wkłada do prysznica. A moja kuzynka tez ma taką "miseczkę" stojąca na stałe w kabinie. Nie wiem czy ona tam twarz myje? podmywa sie? tej miseczki nie wywalam (nie moje mieszkanie) ale widzę, że to norma. W mieszkaniach a nie domach.