Na "bogatego buca" trzeba tam 10a tam, a ja mam prawie 20, kupię sobie traktorek i będę wku...ał sąsiadów koszących ręcznymi kosiarkami. Będę "ultrabogatym bucem" :P Trzeba to odrolnić jeszcze, bo Lublin tak ochoczo MPZP uchwala, że tam do tej pory nie ma. Ale nowy cmentarz w sąsiedztwie planują (teraz też mieszkam niedaleko cmentarza), więc mi się to bardzo podoba... 5 lat "cichego sąsiedztwa" bardzo mi się podoba, a perspektywa zejścia niedaleko miejsca perspektywicznego pochówku też mi się podoba.
niekoniecznie, jest sporo różnych zmiennych u nas była V-VI i ze względu na lokalizację, otoczenie itd odrolnienie trwało dłużej ( ok 2 lat do uzyskania pozwolenia na budowę ale też trybem normalnym, nic nie próbowaliśmy przyśpieszać)
A czasem wcale, vide pewien teren pod Wrocławiem ,gdzie wrobiła ludzi w działki rolne pewna firma( niegdyś Leszka Czarneckiego). Pytanie jest kompletnie bezsensowne, odrolnienie to decyzja czysto uznaniowa i nawet w obrębie tej samej gminy doświadczenia dwojga ludzi mogą być kompletnie różne.
Wiesz, z drugiej strony można napisać, że wartośc działki wzrosła bo jest szansa (precedens) na odrolnienie. A wymyslać, że budują domki na imprezy to mozna bez końca. Równie dobrze na hodowlę szczurów lub mini magazyn mączki rybnej. Dom to dom a sposób jego uzytkowania może być identyczny jak ten już istniejący obok
czyli Polski Port Lotniczy. Działka została w sposób cuchnący odrolniona przez pisdackie ministerstwo rolnictwa, więc wróci do statusu poprzedniego. Właściciel - SŁUP dostanie w innym miejscu działkę rolniczą a ci, którzy go wystawili zamiast kasy będą mieli też na k - kraty. -- ]:->
Zanim do tego dojdzie w urzędzie trzeba formalności załatwić, ( tylko właściciel, kto to będzie załatwiał i płacił ? ) , jak na zadupiu to może trzeba odrolnić, uzbroić, fundamenty wylać. W kolejce do realizacji domu trzeba stanąć wcześniej , zaliczkę wpłacić, ja czekałam po znajomości ponad 6 miesięcy.
Lepiej więc niech sobie to na chlodno przeliczy, bo ten potencjalny spadek po mamie to może być faktycznie dlug wobec brata. No chyba ze sie myle i tak naprawde to wielki majatek i kilkadziesiat hektarow dzialek do odrolnienia pod duzym miastem, wtedy to co innego - ale nie brzmi to tak z opisu.
. > Owszem, plantacja stoi zapewne na dzialkach rolniczych. Żeby tam budować trzeba zmienić przeznaczenie dzialki na budowlaną, czyli ją odrolnić, co wymaga dużo urzędowej gimnastyki i nieco piniondza. Szanse jednak by odrolnić działkę pośrodku plantacji a z dala od przyłączy są nikłe. Ale jest tu mała furteczka. Otóż obecność starego świerka, powszechnie sadzonego ongi przy chałupach, oraz studni, każe mniemać że tam kiedyś było siedlisko.
arwena_111 napisała: > A sprawdziłaś przeznaczenie tych działek w mpzp? Odrolnienie nie jest łatwe - i > naczej właściciel by to zrobił i sprzedawał działki po wyższej cenie. Żadna z nich nie ma MPZP. I dobrze, bo lokalna gmina projektuje głównie przeznaczenie mieszane, z usługami lub rekreacja, a banki nie chcą dawać kredytów, jeśli głównym przeznaczeniem nie jest MN, jedynie uzupełniającym lub dopuszczalnym.
A sprawdziłaś przeznaczenie tych działek w mpzp? Odrolnienie nie jest łatwe - inaczej właściciel by to zrobił i sprzedawał działki po wyższej cenie.
> Może w polu kukurydzy? Rolnik może sobie odrolnić kawałek ziemi rolnej i tam postawić dom, stodołę, oborę, kurnik i garaż dla traktora. Pozwolenie na odrolnienie wydaje gmina, ale rolnik na pewno je dostanie.
Jezeli masz tam dom to kilkaset zł rocznie zależnie od zakresu ubezpieczenia. Zwroc tez uwagę ze podatki zależą od gminy, moi rodzice za działkę nieodrolniona płaca kilkadziesiąt złotych, kolezanka za spora ale rekreacyjna płaci prawie 2 tysiące.