Jak w Krynicy- gdzie drewniane wille w stylu tyrolskim zastąpiono murowanymi klocami. W Międzylesiu, dawnej osadzie górniczej, zamienionej przez księżnę Mariannę Orańską w kurort klimatyczny, wille drewniane pozostały. Trochę widać na nich ząb czasu- ale są i oby nikt nie wymienił ich na "cuś pięknego". A skoro o Mariannie mowa- absolutny fenomen.
Właściwe mycie i higienizacja na fotelu sprawiają, że zęby pozbawione są osadu i kamienia. I pięknie, tak powinno się robić by podtrzymać maksimum tego co dała nam Matka Natura i żywienie w okresie dzieciństwa i wczesnej młodości. Natomiast na kolor zęba te zabiegi nie mają wpływu.
Zdejmuje się i te niewielkie ilości (jeśli pacjent sobie życzy) bo zdrowo. I w takiej sytuacji nie ma żadnej różnicy w kolorze zęba, błyszczy się ładnie jak super domyty i tyle efektu. Kolor szkliwa pozostaje ten sam. Efekt jest u ludzi, którzy mają silny osad, wtedy ząb pozbawiony ciemnej warstwy uzyskuje swój naturalny wygląd.
chlodne_dlonie napisała: > Dzięki za odpowiedź - ja też kawoszem jestem ;) Jak jesteście kawoszami, to polecam jednak zamiast wybielania (albo dodatkowo) profesjonalne czyszczenie zębów z bardzo dobrym wypolerowaniem. Osady odkładają się przede wszystkim na szorstkich zębach. I akurat te wybielające pasty mogą zęby dodatkowe nadgryzać, co sprawia, że efekt nie utrzymuje się zbyt długo.
Nie są dobre, powodują osad na zębach -- I patykiem po kracie.... Miło czytać, jak jak to prowokuje do strzykania jadem.
🤦 Piaskowanie to abrazyjna przestarzala technika ktorej w UK juz nikt nie stosuje i na bank w Polsce tez nie bo niszczy szkliwo. A glebokie czyszczenie nie polega tylko i wylacznie na usuwaniu kamienia które usuwa sie ultradzwiekami a nie piaskowaniem ktore twardych zlogow nie ruszy. Piaskowanie...
Przeciez to nie zastapi. Podczas wizyty czysci dentysta czy tu u nas dental hygienist miejsca ponizej linii dziasla oraz przestrzenie miedzyzebowe, do ktorych zadna szczoteczka fizycznie nie ma dostepu. Nawet soniczna jaka uzywam od dekady.Nawet technologia soniczna nie usunie bakterii i osadu...
Tomografia komputerowa była? Co widać? Niech specjalista oceni obszar. Syn myje dokładnie zęby? Może w przestrzeni międzyzebowej jest osad i stąd próchnica
Jeszcze chciałabym mieć samoczyszczącą się toaletę, samoczyszczący się prysznic i samoczyszczące się lustra, zwłaszcza takie, które po chlapaniu pastą do zębów albo wodą natychmiast same się czyszczą. Chciałabym też samoczyszczące się szczoteczki do zębów, tak żeby nie zbierał się na nich żaden osad. Przydałoby się również samościelące się łóżko oraz jakieś urządzenie do segregowania ciuchów w szufladach, żeby się nie tarmosiły i żeby nie robił się bałagan w majtkach i skarpetkach.
Ergo - nie tylko o budce można opowieść snuć - bo jest i temat sadzenia u nas w pobliżu drzew i krzewów owocodajnych, ptakowabnych, ale poczeka, bo wpis spuchł... Opowieść o kosach z mej osady śródleśnej też już czeka. PS Pytania do Was wiszą też - bez odzewu, a szkoda... Np. to - w jakim terminie dzięcioły zaczynają toki + lęgi? Tam u mnie na polanie awizowały to, terkocąc w swe dalekonośne drzewne trąby - tu w mieście tego mi brak...
Mnichowi udało się wyciągnąć z grobu świętego ząb, kość przedramienia, rzepkę i kilka palców, po czym wypłynął w poszukiwaniu krańca ówczesnego świata. Jego łódź rozbiła się na wschodnim wybrzeżu Szkocji, w piktyjskiej osadzie, którą wkrótce ochrzczono nazwą St Andrews.
Mnichowi udało się wyciągnąć z grobu świętego ząb, kość przedramienia, rzepkę i kilka palców, po czym wypłynął w poszukiwaniu krańca ówczesnego świata. Jego łódź rozbiła się na wschodnim wybrzeżu Szkocji, w piktyjskiej osadzie, którą wkrótce ochrzczono nazwą St Andrews.