takie coś wielkości mniej więcej monety 1zł. wrzuca się na gorący olej i wyrasta z tego "prażynka" wielokrotnie powiększając swoją objętość. podobno to się nazywa "prażynki krewetkowe". a w PRL-u to się mówiło na to po prostu "krewetki"... ktoś gdzieś widział u nas? jakieś tesco czy inny real może?
prażynki
prażynki!
Czipsy czyli prażynki są z kartofli.
Prażynki krewetkowe.
koko8 napisała: > Prażynki krewetkowe. siostro! z chińskiego baru czy jakieś sklepowe?
Lepsze rodzynki niż prażynki
Robilas pyszne warzywa z piekarnika. Może to? Samo się zrobi. Teraz modnie jest podobno podawać dipy z prażynkami ziemniaczanymi, warzywami. Niedawno jadłam sos sojowy ciemny z prażynkami ziemniaczanymi. Nawet ciekawe.
czy będą sklepiki z paluszkami, prażynkami i drażami na tym peronie?
Kiedyś w "Rybexie" były prażynki z ośmiornic.
A ja jako dziecko kupowałam prażynki na tony. Miałam po drodze do domu ze szkołu SAM, w ręku 100zł (przed denominacją to było) i kupowałam te prażynki. Obecne prażynki tamtym do pięt nie dorastają. Aha, i śmietanę w butelkach kupowałam i zjadałam całą butelkę na jednym posiedzeniu.
uwielbiałam napój gazowany PTYŚ w dużych szklanych butelkach, budyń poziomkowy w papierowych opakowaniach...galaretkę obtaczaną w cukrze gruby kryształ, landrynki ( z wyjątkiem tych białych), pierwsze prażynki ziemniaczane... może to wszystko posmakowane dzisiaj okazałoby się okropne, ale ten smak dzieciństwa :) -- Nawet gdyby każdy umiał latać, to i tak jedni by latali wyżej, a drudzy niżej i nie byłoby sprawiedliwie.