Na łożu śmierci to dość obszerne pojęcie, można być bardzo chorym ale miec lepsze dni, a można być już prawie w agonii i wtedy żadne prezenty nie są potrzebne. Tak, chciałabym aby przyjaciele potraktowali mnie normalnie, a nie tylko przez pryzmat choroby. Oczywiście autorka wie co chora dokladnie...
Obecnie nadal w kierunku prospołecznym, fundacyjnym, administracji elektronicznej, pisania oraz AI. Za pierwsze większe pieniądze kupiłam w prezencie syntezator dla Taty na Jego urodziny, mając 14. Szukam każdej okazji, żeby coś zamienić w pieniądz i stworzyć dobrą inwestycję. Np. teraz planuję dodatkowo zarabianie na piosenkach z suno na Spotify i innych platformach.
Spoczko, ja kiedyś szukałam prezentu dla znajomego na 50 urodziny... Internet uznał na podstawie aktywności, że jestem 50-letnim mężczyzną i później przez jakiś czas wyświetlały mi się reklamy suplementów na problemy z potencją i preparatów na łysienie.🤭 Kilka tygodni temu przez dłuższy czas pokazywały mi się reklamy lalek miłości.
Bratanek mojego ojca utopił się tak w swoje pierwsze urodziny. Został z babcią, spuściła go z oka i dziecko utonęło w oczku. Rodzice w tym czasie byli na zakupach, kupowali mu prezent urodzinowy :/ Jak się ma małe dzieci to się nie ma oczka albo się je pilnuje jak oka w głowie.
W sklepach jest jeszcze mini wersja love desire ( taka na 15 ml) tak więc możesz sobie zamowic coś takiego.Ale z tego co widzę to cenowo średnio się opłaca, tak wiec polecałabym jednak kupic sobie te w większym flakoniku. Sama dostałam pierwszą buteleczke w prezencie od koleżanki na urodziny (te tańsze różowe). Potem były jednymi z moich ulubionych zapachów. Delikatne,kwiatowe, ale nie obciachowe. Trochę przypominały mi Mademoiselle od Chanel.
Potwierdzili że idą, no nie pasuje żeby on nie szedł, a że się nie rozstają, to oczywiście córka też idzie. No i czy ja mam jej dać na prezent? Oni oboje nie pracują, więc swoją kasę mają o tyle, o ile od kogoś dostaną, czy pożyczyć i zażądać oddania z pierwszej wypłaty? W sumie to nie o kasę mi chodzi, bo te dwie stówy, żeby talerzyk się wrócił mi ujmy w budżecie nie zrobi, gdyby to była moja rodzina to bym dała bez zastanowienia, ale tu nie wiem, czy prezent powinien zapewnić kuzyn świętującego, czy wspólnie, czy jak.
Zresztą, nawet gdyby je przyjęła i niezależnie od pogody (czyli nawet gdyby nie było żadnej burzy i błota) Róży pewnie byłoby przykro, że na pierwsze spotkanie z rodziną chłopaka z okazji dużej imprezy rodzinnej (to były urodziny babci, o ile mnie pamiec nie myli) stawia się niezaproszona, bez prezentu, w rozciągniętym polarze i upocona po kilku godzinach jazdy na rowerze.
E tam... pierwszy prezent na Gwiazdkę kupiłam sobie styczniu, ale dałam na urodziny. To nie wiem czy się liczy? -- Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"
A ja bym się ucieszyła - że ktoś o mnie pomyślał. Że ktoś wie, jakie mam zainteresowania. Bardziej mnie cieszą takie przypadkowe prezenty z pchlich targów niż prezenty "z okazji" - bo te pierwsze są kompletnie dobrowolne. Nie na zasadzie - są urodziny Felicji, trzeba coś jej kupic
Wydaje mi się że sk Neron jest bardziej osoba która odważyła się mówić do partnera „idź zapłać” Dwa małe kawałeczki ciasta jako prezent na wizytę u urodziny wow Ostrożne jeżdżenie też złe Lepiej żeby Pędził 100 na godzinę?