. • Prywatne imprezy i przyjęcia: Oficjalne kolacje państwowe finansuje budżet państwa, ale za prywatne przyjęcia, urodziny czy spotkania rodzinne prezydent musi zapłacić z własnej kieszeni (łącznie z obsługą kelnerską i jedzeniem). • Prywatne podróże: Jeśli członkowie rodziny nie podróżują razem z prezydentem w celach oficjalnych (np. dzieci lecące samolotem Pierwszej Damy), muszą pokryć koszty swojego transportu."
Ciasto nawet dobre, truskawek trzeba by szukać z lupą. Ale ogólnie niezłe. Na jutrzejszy obiad nie mam pomysłu. Z okazji urodzin byłam u mojej chrześnicy, dzieciak ma 12 lat i jest prawie równa ze mną wzrostem. Kto pozwala dzieciom tak szybko rosnąć, ja się pytam?! Skandal po prostu, a pamiętam jak to-to miało mniej niż metr...
I taki jest sekret tych "normalnych ludzi" - znoszą upokorzenia, bo nie mają wyjścia. W przypadku ludzi 40+, którzy chcą mieć dziecko chyba oczywiste, że nie czekają kilka lat. Na co? Na in vitro na 50 urodziny? I zapewniam Cię, że jestesmy w takim wieku i na takim etapie, że doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że dziecko to nie jest chomiczek tylko zobowiązanie na lata.
primula.alpicola napisała: > Raczej nie przestanę pracować w dzień 60 urodzin. Wolałabym kilka lat dłużej, ż > eby sobie zwiększyć kwotę. > Natomiast moja pani doktor twierdzi, że nie dotrwam zawodowo do 60. Ja przestałam pracować w wieku lat 55, ale już od 50 zmniejszałam czas pracy.
Chore czasy psiecko zamiast dziecko. Psiecko w wózku, w restauracji, urodziny dla psiecka.
Im dluzej zyjemy tym bardziej dociera do nas absurd zycia doroslego i jedyna ucieczka pozostaje powrot do niewinnosci, do zycia magicznego. Wczoraj bylem na przyjeciu z okazji 3cich urodzin mojej mlodszej wnuczki. Byli dorosli i dzieci w jej wieku i pare lat starszych. Co za radosc, biegaly te szkraby goniac balony, puszczajac banki mydlane itp. Sama radosc z istnienia. Otwieranie prezentow, zachwyt nad wszystkim co znalazlo sie w kolorowych pudelkach.
Wiesz, ja w perimeno weszłam rok po urodzeniu najmłodszego dziecka, które rodziłam koło 40 urodzin. I nie spodziewałam się tego. Więc żebyś się nie zdziwiła, a pie.dolenie, że u ciebie za wcześnie, nie odbiło ci się czkawka jak będziesz się bujać od lekarza do lekarza.
Też marzyłam i dostałam na któreś urodziny (chyba 23). Więc fotel ma prawie 30 lat ;) Długo był używany najpierw w domu rodzinnym (stał u mnie w pokoju). Potem w moim domu. Ale jak pojawiło się drugie dziecko a potem trzecie fotel musieliśmy wynieść do piwnicy.
Jedyne, co jeszcze czasem bywa faktyczna koniecznoscia (!!!) to buty & bielizna, bo nawet skarpet mamy more than enough. Co najmniej do 100 urodzin jestesmy wyposazeni az w nadmiarze :D Life. -- "There is a crack in everything, that's how the light gets in" Leonard Cohen
tania.dorada napisał(a): > Bo były urodziny córki No tak, ostatnie, to trzeba było być :/ > > W terapii grupowej. Ja się jej szczerze nie dziwię, bo matka która ma takie myś > li na temat dzieci to jest raczej tabu i mogła się bać że grupa niekoniecznie w > ykaże się zrozumieniem.
jakis.login napisała: > geez_louise napisała: > > > > Ciągle wypisywanie Lindsay z oddziałów i programów. > > Ze szpitala wypisała się na własną prośbę, Bo były urodziny córki > odmówiła udziału w programie wsparcia W terapii grupowej. Ja się jej szczerze nie dziwię, bo matka która ma takie myśli na temat dzieci to jest raczej tabu i mogła się bać że grupa niekoniecznie wykaże się zrozumieniem.