https://forum.gazeta.pl pl Copyright © Agora SA All rights reserved. pt., 30 paź 2026 15:46:34 +0100 Gazeta.plhttps://www.gazeta.pl/img/w/l/gazeta.gifhttps://www.gazeta.pl 68 25 Gazeta.pl: Forum (Brak) Seks(u) w małżeństwie https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180389527,Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Brak seksu praktycznie od zawsze Mam 31 lat i jestem od wielu lat w związku z mężczyzną. Był moim pierwszym, nigdy nie miałam nikogo innego. Na początku seks oczywiście był, ale nie jakoś często. Dość szybko seks był coraz rzadziej. Czasem z mojej winy (ja chciałam tylko jak byłam "idealna", czyli jak zapomniałam się ogolić, to nie było opcji), ale zwykle z jego. Przerwy były coraz dłuższe. On czasem inicjował, ale rzadko. Ja miałam poczucie, że muszę inicjować, bo tak trzeba. Muszę być ładna i kusząca. Nie podchodziłam do tego z naturalną radością, a bardziej w wyuczony sposób, bo seks był dla mnie "od święta". Nie był czymś normalnym. Nie do końca umiałam się temu poddać i czuć dobrze, bo to było dla mnie wciąż coś nowego, nawet po kilku latach, biorąc pod uwagę liczbę razy. Jak już uprawialiśmy seks, to ja wybierałam pozycję, ja musiałam trochę dyrygować tym, co robimy, bo inaczej byłoby zawsze to samo i tak samo. Nie lubiłam tego, wolałabym, aby mężczyzna mną pokierował, tym bardziej, że ja sama nie wiedziałam, co mam robić, a on miał wcześniej partnerki. Były przerwy miesiąc, dwa, trzy... Było też pół roku, a nawet ponad rok przerwy. Przestałam inicjować. Wcześniej robiłam to zarówno delikatnie, jak i w oczywisty sposób po prostu mówiąc, czego chcę i przychodząc w bieliźnie. Uznałam to z czasem za upokarzające, więc nie robiłam tego więcej. On miał takie "zrywy", że raz na to pół roku nagle coś było. Oczywiście krótko, bo dawno tego nie robiliśmy. Za każdym razem wtedy mówił, że musimy uprawiać seks częściej, ale nic nie robił w tym kierunku. Przyznam, że długo myślałam, że tak jest normalnie, ale zaczęłam rozmawiać z koleżankami i dowiedziałam się, że nie. Oczywiście nie mówiłam koleżankom o mojej sytuacji, chyba spaliłabym się ze wstydu. Nie wiem, co mam robić. On mówi, że to kwestia stresu, braku chęci. Ale nie ma tych chęci w sumie od początku i nie ma ich też jak jest w związku dobrze. Nie ma żadnych problemów z byciem "gotowym", nawet jak przychodziłam w tej bieliźnie, to fizycznie u niego wszystko działało zawsze poprawnie. To głowa była problemem. Moja samoocena przez długie lata podupadła, bo mimo że na zewnątrz dostawałam uwagę i walidację mężczyzn, to w domu nie. Miałam przez te lata wiele sytuacji, gdzie jakiś przystojny mężczyzna ze mną flirtował, a więc spodobałam mu się. Każda z tych sytuacji mnie dołowała, bo mój własny tego nie robił. Dodam, że nigdy nie myślałam o zdradzie, ale wielokrotnie myślałam, że chciałabym, aby mój mężczyzna patrzył na mnie jak ten czy tamten. Źle się z tym czuję, że tak myślałam, ale niestety tak było. Czy ktoś miał sytuacje, że w podobnym związku seks nagle się pojawił? Co zrobiliście? mayauniverse https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180389527,Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie pt., 30 paź 2026 15:46:34 +0100