https://forum.gazeta.pl pl Copyright © Agora SA All rights reserved. sob., 31 paź 2026 12:53:26 +0100 Gazeta.plhttps://www.gazeta.pl/img/w/l/gazeta.gifhttps://www.gazeta.pl 68 25 Gazeta.pl: Forum (Brak) Seks(u) w małżeństwie https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180392061,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze To by oznaczało, że ma kogoś na boku od wielu lat. Powiedziałabym, że raczej nie, ale przecież nie mam pewności. Co do jego pracy, to nie nazwałabym jej stresującą. Zwykła praca biurowa, gdzie czasem ktoś go wkurzy, ale sporo się tam obija (sam tak mówi). Tutaj się nie wypaliło pożądanie, bo wypalenie zakłada, że na początku był ogień. Tak jak napisałam, on pod względem fizycznym działa prawidłowo, reakcja na mój widok jest właściwa, ale z jakiegoś powodu nie chce uprawiać seksu. Nie interesuje się tym. Nie ma tematu. Nie ma "kultury" uprawiania seksu w tym związku. Wydaje mi się, że jesteśmy przede wszystkim niedopasowani. Ja szczerze mówiąc oczekuję bardzo stereotypowego mężczyzny, który ma potrzeby i będzie je realizował. Z biegiem lat nie nabrałam doświadczenia praktycznego, ale poznałam siebie i zrozumiałam teorię. Chciałabym czuć, że to on chce. Takie memłanie na zasadzie "ok, jak chcesz, to możemy dziś uprawiać seks" sprawia, że mi się odechciewa. Więc zdarzało się, że ja widząc jego podejście włożyłam sukienkę z powrotem i wzdychałam "a ty chcesz?". I wtedy on wchodził w tryb, że ja robię problem i w zasadzie to on idzie grać na kompie. Może się nie zachowałam jakoś idealnie, ale to już było po latach godzenia się na takie coś i tłumaczenia mu w moim odczuciu podstaw. Co do rozmów z nim, to u niego seks jest powiązany ze stanem emocjonalnym. Nie ma ochoty, bo jest zmęczony. Nie ma ochoty, bo jest na mnie zły, bo 3 dni temu zapomniałam coś zrobić. Sam z siebie nie inicjuje, więc jak ja nie "trafię" na moment i dzień, kiedy on akurat się zgodzi, to seksu może nie być bardzo długo. Ja już też nie inicjuję, więc nawet może nie być w ogóle. To jest po prostu trudne, aby doprowadzić do jakiejkolwiek bliskości. A jak on mi zaczyna tłumaczyć, że mi "tylko seks w głowie", to śmiać mi się chce, bo przecież my nie uprawiamy seksu od roku. Być może błąd z mojej strony polega na tym, że ja nie słucham tych jego argumentów "tobie w głowie tylko seks". Nie mam ochoty być tym zawstydzana i rozczulanie się nad uprawianiem seksu uważam za odzierające ten seks z czegokolwiek. Nie będę pisać petycji o seks z miesięcznym wyprzedzeniem i inicjować kolejny raz "pracy nad tym". Jaka kurde praca? Nad czym? Nad tym, żeby ktoś mnie chciał? Trzeba mieć trochę godności, ja nie będę komuś tłumaczyć, dlaczego powinien chcieć mnie kochać i słuchać argumentów, dlaczego nie chce, które są tak mgliste i nieprowadzące do rozwiązań. Jak mu zasugerowałam, żeby zbadał poziom testosteronu, to się wkurzył i zrobił złośliwy. mayauniverse https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180392061,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie sob., 31 paź 2026 12:53:26 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180399997,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze No właśnie z nim też nie masz pewności, a jak się ockniesz to może być za późno. Zresztą odpowiedz sobie szczerze. Czy jesteś z nim szczęśliwa? Wydaje mi się, że nie, bo gdybyś była, nie pisałabyś tu na forum. Czy wyobrażasz sobie z nim dalsze życie? Czy widzisz go jako dobrego ojca dla dzieci? Pisałaś gdzieś wcześniej, że faceci zwrócają na ciebie uwagę, flirtują, więc myślę, że bez problemu byś znalazła. Jeżeli jednak tak bardzo ci zależy, a wiem, że jak człowiek jest zakochany, to bardzo mu zależy, więc ja na twoim miejscun dałabym sobie jakiś czas na zrobienie wszystkiego, co w mojej mocy. Jeżeli to by nie pomogło, odeszłabym. Naprawdę, szkoda życia, a możesz znaleźć kogoś naprawdę fajnego. karusia83 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180399997,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie wt., 3 lis 2026 13:52:28 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180404517,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Człowiek mądry po szkodzie :/, może Karusia ma rację i trzeba próbować. Wiadomo, to skok na głeboką wodę i ryzyko, ale kto nie ryzykuje nie pije szampana. Wygodnie mu tak, myślę że tu i mocna manipulacja idzie z jego strony. Po tych faktach jestem skłonny zmienić trochę punkt widzenia i poprzeć opcję odejścia a przynajmniej cichego rozpoczęcia przeglądania rynku, nie trzeba robić tego z dnia na dzień, krok po kroku.. Wiem, że przyzwyczajenie, uczucie, itd. ale nie można tak. Do dzieła dziewczyno... astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180404517,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie śr., 4 lis 2026 22:49:27 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180397425,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Proponowałam kiedyś terapię dla par i nie chciał. Może to i dobrze, bo nie wiem, czy z kolei ja bym to zniosła. Przez wiele lat tolerowałam to, że seks był rzadko. Prosiłam się czasem, ale tolerowałam. Dopiero bliżej 30 zaczęłam jakoś dokładniej słuchać, co mówią ludzie, co mówią media, co mówią książki. I jak przyszłam z tymi "odkryciami", to mi oznajmił, że mam przeprany mózg i że w normalnych związkach intymność tak nie działa, że facet po prostu ma ochotę często. Jak jest np. spór o coś albo ciężki dzień, to normalne, że potem nie ma seksu. To pytam "jak długo?". To dla niego "tyle, ile trzeba". Czyli miesiącami. Wspomniałam, że przecież są nawet pary uprawiające seks na zgodę, to się wkurzył, że to jest niedojrzałe, niepoważne i to świadczy o tych ludziach. To ja już mam ochotę przewrócić oczami i wyjść. Ja po prostu się nie nadaję do takich rozmów. Jeśli u terapeuty to wygląda podobnie i ja mam omawiać jaka jestem niedojrzała, bo chciałabym uprawiać seks chociaż raz na pół roku, to podziękuję. mayauniverse https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180397425,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie pon., 2 lis 2026 15:04:51 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180404119,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze To gdzieś mi musiało to umknąć. Czemu powstrzymałaś go przed małżeństwem jeśli oczywiście można wiedzieć? Zapytaj go, jeśli będziecie małżeństwem, czy sytuacja z seksem może się zmienić? Może jest jakimś fanatykiem czystości przedślubnej albo podobnych głupot? Jeśli nie jesteście małżeństwem to nie jesteś związana żadnymi przysięgami, pod warunkiem że wierzysz w takie rzeczy i masz zasady, to samo zresztą tyczy się bycia ze sobą. Jak mawiała moja babcia, tego kwiatu jest pół światu, choć to akurat się tyczyło dziewczyn, ale myślę że do drugiej połówki się też to tyczy. Na pewno znajdą się i wolni chętni, spragnieni miłości w razie gdyby nie wyszło. astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180404119,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie śr., 4 lis 2026 20:21:09 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180395369,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze A myślisz, że jest rozczarowany życiem (nie mówię o małżeństwie)? Miał ambicje zawodowe, których nie udało mu się spełnić, jakieś cele o których marzył i planował zrealizować? Myślę, że rozmawialiście o takich sprawach wiele razy. To też potrafi dobić, wiem po sobie... człowiekowi się odechciewa wszystkiego, przestaje zależeć i się pogrąża coraz bardziej :(. Jeśli nie ma go co napędzać to jak ma być lepiej. Albo psycholog albo brnięcie w to bez końca. Przychodzi mi jeszcze do głowy typowo szczeniacka zagrywka czyli "na zazdrość", ale nie wiem czy w tym przypadku dobry pomysł, bo wydaje mi się, że mocno coś mu siedzi na psychice, dlatego szczerze odradzam tego typu metody. astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180395369,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie niedz., 1 lis 2026 17:34:04 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180401474,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Wybacz mayauniversem że trochę tu z Karusią uprawiamy prywatę. Jak Ci będziesz przeszkadzać to sobie pójdziemy... Trzymamy kciuki, żeby się coś wyjaśniło i poszło w dobrą stronę. Karusia, no tak przeglądam i przeglądam i jakoś nie mogę znaleźć. Może mi się coś zagubiło :P. Załóż sobie konto na googlu to inaczej (i to dosłownie) pogadamy :P astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180401474,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie wt., 3 lis 2026 22:07:46 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180392248,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze To może faktycznie masz rację i jest to grube niedopasowanie. Ciężko wyobrazić sobie faceta, który nie myśli o tym niemal non-stop, oczywiście pod warunkiem że sytuacja jest w miarę OK. A coś go ekscytuje, ma jakieś hobby któremu poświęca swój czas? Coś wspomniałaś o graniu na kompie, ale może jest coś innego, nie tak oczywistego? Czy pamiętasz sytuację, kiedy był czymś podekscytowany, chciał gdzieś wyjść lub pojechać, coś zobaczyć? A jego byle, wiesz coś na ten temat? Może siedzi mi w głowie stara miłość o ile taka była? To by był duży problem niestety, znam to z własnego doświadczenia... astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180392248,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie sob., 31 paź 2026 14:22:35 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180401063,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Nikt nie wie, co ta miłość za zjawisko, ale każdy wie, kiedy zakochany :P.. A może to tylko chemia, hormony i takie tam a tak naprawdę możemy sobie to wmówić albo jak nadmieniłem wybrać, kogo kochamy. Ba, niektórzy kochają po dwie/dwóch albo i więcej... Idealna i prawdziwa to pewnie taka, która uskrrzydla w obie strony, nie tylko jedną. I wcale nie oznacza, że zawsze jest fajnie i możemy latać nad chmurami. Bo taka prawdziwa wystawiania jest nader często na ciężkie próby, które musi przetrwrać. Czy w omawianym przypadku taka jest, nie wiem, nie znam bohaterów tej opowieści. Trochę wygląda że nie, choć patrzymy tylko przez pryzmat seksu tak naprawdę, który owszem jest ważną częścią, ale jednak tylko częścią. Naprawdę trudna decyzja, nie zazdroszczę. Jak zauważył obrotowy, chłodna głowa i anliza nie zaszkodzą. BTW: Ja przyznawałem rację? Aż przeglądnę co trzeba, bo wierzyć mi się nie chcę :P astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180401063,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie wt., 3 lis 2026 19:36:23 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180400138,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Ciężka decyzja naprawdę, gdzie się nie obrócić d... z tyłu :/. Jak człowiek zakochany, to rozsądek się chowa. Ktoś mi kiedyś powiedział, że miłość to wybór, ale dziś uważam że to bzdura. Może dla kogoś tak, ale nie mogę tego potwierdzić, u mnie to się nie sprawdziło. Odejść i co, szukać kolejnej "miłosći"? A jeśli ta jest prawdziwa, cokolwiek to znaczy? Małżeństwo z rosądku, aby doczekać się dzieci? Ludzie tak robią ale czy są potem tak naprawdę szczęśli, żyją pełnią życia? Na tyle pytań trzeba sobie tutaj odpowiedzieć, Karusia ma rację, potrzeba fachowa pomoc. Dzisiaj taki melancholijny dzień, nawinęło się na jakiejś rolce tak filozoficznie: Gdyby ktoś zapytał mnie dziś Co najgorszego spotkało mnie w życiu Odpowiedział bym: miłość Miała być piękna a odebrała mi poczucie własnej wartości, energię i pewność siebie astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180400138,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie wt., 3 lis 2026 14:33:30 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180404310,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Oj, źle to napisałam. To zdanie "kiedyś chciał, ale go powstrzymywałam" było odpowiedzią na pytanie, czy pytałam go o rozstanie. :) Ja chciałam ślubu zawsze. mayauniverse https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180404310,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie śr., 4 lis 2026 21:42:30 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180397526,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Z gościem jest coś grubo nie tak. Może to jakaś trauma z przeszłości, znasz jego relacje z rodziną z czasów przed waszym związkiem? Coś o tym opowiadał? Sam jestem ciekaw co by z niego psycholog wyciągnął. Ale my tu nie pomożemy, jak sam nie będzie chciał to końmi nie zaciągniesz. Możliwe, że kiedyś się w końcu złamie albo coś go do tego zmusi... jakby miał takiego prawdziwego przyjaciela, nie kolegę ale takiego co można mu wszystko powiedzieć to może by się wygadał i okrężną drogą czegoś byś się dowiedziała. astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180397526,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie pon., 2 lis 2026 15:38:52 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180403037,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Każdy tu już pewnie się rozspisywał nie raz, wyrzucając swoje żale i szukając pomocy, to taki nasz darmowy psycholog trochę. Nie ma co mieszać wątków, kiedyś jak były tasiemce za starych lat to ciężko się czasem było połapać, teraz to każdy wpis to atrakcja bo na forach cisza. I może nawet lepiej, bo przynajmniej można się trzymać w miarę tematu. To normalne, że boisz się oceny, ja też nikomu znajomemu nie pisnął bym słowa o tym, co mnie dręczy. Każdy ma swoje demony i z nimi walczy jak potrafi, może taka terapia psychologiczna to może być coś, co naprawdę ruszy sprawę do przodu. Ja miałem okazję być tylko raz i w sumie nie w swojej sprawie i powiem tak, dużo łatwiej jest się wygadać obecmu człowiekowi a szczególnie mając świadomość, że to ktoś kto stara się pomóc w fachowy sposób. Można się zdziwić czasem jakie ludzie mają problemy (Ci właśnie znajomi), na zewnątrz jest wszystko super pięknie a potem się okazuje, że od środka jest ludzki dramat. Ja do dzisiaj pamiętam mojego kolegę z pracy, świettny fachowiec, żartowniś jakich mało (ileż to numerów żeśmy "odwalili"), a okazało się, że postanowił odejść z tego świata "na własnych warunkach" i wszyscy byli w ciężkim szoku. Od tamtego czasu nie ufam pozorom i absolutnie poważnie traktuję problemy depresji, którą wcześniej uważałem za trochę wyolbrzymiane. Takie wydarzenia dają naprawdę do myślenia. astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180403037,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie śr., 4 lis 2026 14:43:24 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180396438,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Ty się naprawdę marnujesz. Powinieneś zostać jakimś psychoterapeutą czy psychologiem...Nic dodać nic ująć. Wydaje mi się, że wyczerpałeś temat do końca. ''Na zazdrość" też bym odradzała, bo to jeszcze może pogorszyć sprawę. Jak dla mnie szczera rozmowa, ewentualnie jak wspomniano wyżej psycholog, choć obawiam się, że raczej nie będzie chciał z tego skorzystać. Ostatecznością jest rozstanie. Jesteś młoda. Czy warto marnować lata na frustrację i zadręczanie się? Życie mamy tylko jedno. Nie możesz sobie zarzucić, że nie próbowałaś, ale jeżeli on nie docenia twoich wysiłków i zaangażowania, czy wart jest tego byś z nim była? karusia83 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180396438,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie pon., 2 lis 2026 01:30:26 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180400721,Re_nie_zawsze_.html Re: nie zawsze ... A na pewno każdy ma jakieś wyobrażenie o prawdziwej miłości, a jeżeli ciągnie kogoś w dół to raczej jest toksyczna miłość... karusia83 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180400721,Re_nie_zawsze_.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie wt., 3 lis 2026 17:38:54 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180393097,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Wiesz co, ten komputer to jego hobby. Gry, słuchanie muzyki. Nie wiem, czy mu w głowie siedzi była i to po tylu latach. Jak mnie poznał, to na pewno był bardzo zakochany i zafascynowany mną, to było czuć. Tylko nie zbudowaliśmy nigdy odpowiedniej intymności. Były świetne momenty, ale tak rzadko... mayauniverse https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180393097,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie sob., 31 paź 2026 19:13:48 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180402934,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Jasne, że nie jestem szczęśliwa. Zakładając, że bym podjęła decyzję o rozstaniu, żeby znaleźć kogoś, kto szczerze chce ze mną być, to nawet nie wiem jak go szukać. Owszem, jacyś mężczyźni ze mną flirtują i zwracają na mnie uwagę, ale to nie oznacza, że to są mężczyźni chętni mnie poślubić. Już pomijając, że pewnie połowa to już ma żonę. mayauniverse https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180402934,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie śr., 4 lis 2026 14:15:46 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180404450,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Trochę się pogubiłem w zeznaniach :), znaczy on chciał rozstania ale go powstrzymałaś? astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180404450,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie śr., 4 lis 2026 22:37:50 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180389527,Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Brak seksu praktycznie od zawsze Mam 31 lat i jestem od wielu lat w związku z mężczyzną. Był moim pierwszym, nigdy nie miałam nikogo innego. Na początku seks oczywiście był, ale nie jakoś często. Dość szybko seks był coraz rzadziej. Czasem z mojej winy (ja chciałam tylko jak byłam "idealna", czyli jak zapomniałam się ogolić, to nie było opcji), ale zwykle z jego. Przerwy były coraz dłuższe. On czasem inicjował, ale rzadko. Ja miałam poczucie, że muszę inicjować, bo tak trzeba. Muszę być ładna i kusząca. Nie podchodziłam do tego z naturalną radością, a bardziej w wyuczony sposób, bo seks był dla mnie "od święta". Nie był czymś normalnym. Nie do końca umiałam się temu poddać i czuć dobrze, bo to było dla mnie wciąż coś nowego, nawet po kilku latach, biorąc pod uwagę liczbę razy. Jak już uprawialiśmy seks, to ja wybierałam pozycję, ja musiałam trochę dyrygować tym, co robimy, bo inaczej byłoby zawsze to samo i tak samo. Nie lubiłam tego, wolałabym, aby mężczyzna mną pokierował, tym bardziej, że ja sama nie wiedziałam, co mam robić, a on miał wcześniej partnerki. Były przerwy miesiąc, dwa, trzy... Było też pół roku, a nawet ponad rok przerwy. Przestałam inicjować. Wcześniej robiłam to zarówno delikatnie, jak i w oczywisty sposób po prostu mówiąc, czego chcę i przychodząc w bieliźnie. Uznałam to z czasem za upokarzające, więc nie robiłam tego więcej. On miał takie "zrywy", że raz na to pół roku nagle coś było. Oczywiście krótko, bo dawno tego nie robiliśmy. Za każdym razem wtedy mówił, że musimy uprawiać seks częściej, ale nic nie robił w tym kierunku. Przyznam, że długo myślałam, że tak jest normalnie, ale zaczęłam rozmawiać z koleżankami i dowiedziałam się, że nie. Oczywiście nie mówiłam koleżankom o mojej sytuacji, chyba spaliłabym się ze wstydu. Nie wiem, co mam robić. On mówi, że to kwestia stresu, braku chęci. Ale nie ma tych chęci w sumie od początku i nie ma ich też jak jest w związku dobrze. Nie ma żadnych problemów z byciem "gotowym", nawet jak przychodziłam w tej bieliźnie, to fizycznie u niego wszystko działało zawsze poprawnie. To głowa była problemem. Moja samoocena przez długie lata podupadła, bo mimo że na zewnątrz dostawałam uwagę i walidację mężczyzn, to w domu nie. Miałam przez te lata wiele sytuacji, gdzie jakiś przystojny mężczyzna ze mną flirtował, a więc spodobałam mu się. Każda z tych sytuacji mnie dołowała, bo mój własny tego nie robił. Dodam, że nigdy nie myślałam o zdradzie, ale wielokrotnie myślałam, że chciałabym, aby mój mężczyzna patrzył na mnie jak ten czy tamten. Źle się z tym czuję, że tak myślałam, ale niestety tak było. Czy ktoś miał sytuacje, że w podobnym związku seks nagle się pojawił? Co zrobiliście? mayauniverse https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180389527,Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie pt., 30 paź 2026 15:46:34 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180397875,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Terapueta czy psycholog na pewno nie powie ci, że jesteś niedojrzała. Może jednak na początek powinnaś się wybrać sama. Porozmawiać, co masz zrobić. Specjalista zawsze może coś podpowiedzieć, doradzić, a jeżeli nie będzie ci odpowiadać, zawsze możesz zrezygnować. Tak tylko będziesz się szarpać, snuć domysły, a to do niczego mądrego nie zaprowadzi i na pewno nie poprawi sytuacji. Naprawdę, szkoda życia. karusia83 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180397875,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie pon., 2 lis 2026 17:52:11 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180403069,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Ja to nawet zazdroszczę temu Twojemu mężowi. Usiłuję sobie przypomnieć, ale nikt nigdy dla mnie się tak nie starał, raczej nie trafiałem dobrze w tych kwestiach. Jak szukać... może czekać, może te portale randkowe, ale większość to śmietnik, może polecenia przez znajomych, sa różne szybkie randki itp itd... opcji jest wiele, najgorsza i tak będzie ta pierwsza decyzja, reszta będzie łatwiejsza. Kolejna ludowa mądrość (tutaj będzię trochę wulgarnie, więc proszę wyłączyć swoje poczucie estetyki na chwilę :), "faceci są jak kible, albo zajęci, albo zasrani", taki mamy dzisiaj świat. Pytałaś męża czy chce się rozstać, tak wprost? astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180403069,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie śr., 4 lis 2026 14:57:09 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180397450,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Tak, jest rozczarowany życiem, bo o tym mówi. Ambicji zawodowych nie miał, od zawsze mówił, że to moja działka, ale na pewno chciał mieć lepsze życie niż ma w kontekście relacji z jego rodziną i znajomymi. Nie będę próbować metody na zazdrość, bo to by wymagało ode mnie jakiegoś jednak zainteresowania innym mężczyzną, wybrania go. Dopóki jestem w związku, to nie chcę. mayauniverse https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180397450,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie pon., 2 lis 2026 15:07:40 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180401486,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Przeglądaj, przeglądaj... Trochę tego jest...;) A autorce wpisu życzę wszystkiego dobrego i by w końcu odnalazła szczęście! :) Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam. karusia83 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180401486,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie wt., 3 lis 2026 21:54:36 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180393612,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Wydaje mi sie, że musi być mocno sfrustrowany. Komp i słuchanie muzyki to średnie hobby mi się wydaje (patrzę po sobie, nie mógłbym tak). Ma jakiś kolegów, przyjaciół czy siedzi raczej w domu, lubi imprezować? I nie lekceważ tych byłych - to oczywiście tylko moja subiektywna opinia, którą formułuję na bazie własnego doświadczenia. Można taką miłość pielęgnować długimi latami :(... ale to wszystko moje spekulacje. Przydało by się czyjeś świeże spojrzenie. astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180393612,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie sob., 31 paź 2026 22:01:59 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180400335,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze No właśnie zasadnicze pytanie: Czym jest prawdziwa miłość? Bo może myślę zbyt idealistycznie, ale ona nie ciągnie kogoś w dół i myślę, że wtedy nie nasuwa się aż tyle pytań, na które brak odpowiedzi. Miłość może też być piękna, dać poczucie własnej wartości, energię i pewność siebie. Po prostu uskrzydlać. Czy autorka tego postu odczuwa to przy swoim partnerze? Odpowiedź nasuwa się sama. Może czasami lepiej odejść i nie chodzi o to by zastępować jedną miłość inną, bo to się mija z celem. A może ta prawdziwa miłość czai się tuż za rogiem i warto dać jej szansę? Dzięki za przyznanie mi racji. Z tego, co pamiętam, to nie pierwszy raz. ;) Nie chcę bawić się w psychologa, bo nim nie jestem, ale naprawdę szkoda marnować sobie życie. W końcu mamy je tylko jedno. karusia83 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180400335,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie wt., 3 lis 2026 15:44:36 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180391030,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Przyczyn to tu może być całą masa. Masz pewność, że nie ma nikogo "na boku". Moze żyje mu się wygodnie z Tobą a potrzeby zaspokaja gdzie indziej? Mocno stresującą ma pracę? Oglądanie i uzależnienie od porno też może swoje trzy grosze dokładać, w końcu tam wszystko jest możliwe a w większości przypadków w realnym życiu to tak nie wygląda. W długich związkach przeważnie się to pożądanie wypala, parafrazując klasyka spada zapotrzebowanie na seks a rośnie na święty spokój. Ale nie jesteście chyba jeszcze w tym przedziale wiekowym. Poruszanie tego tematu zawsze zbywa stresem i brakiem chęci? astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180391030,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie pt., 30 paź 2026 23:57:40 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180404467,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Tak, miał taki moment, że zaproponował rozstanie, ale ja zaczęłam płakać i go powstrzymałam. Od tego czasu już nie proponował. To było jakieś 3 lata temu. mayauniverse https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180404467,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie śr., 4 lis 2026 22:38:48 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180399315,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Chciałabym coś spróbować, może jednak rozważę terapię. Mogę go też zostawić, mimo że go kocham, ale boję się. Nie mam 19 lat. Jak zacznę teraz szukać nowego faceta, to zanim go znajdę, zanim się poznamy, zanim ślub... boję się, że nie urodzę dziecka albo urodzę późno. Z tym też nie wiadomo, jak będzie, ale tyle już wytrzymałam. mayauniverse https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180399315,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie wt., 3 lis 2026 08:41:48 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180403885,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze To nie mój mąż, nie mamy ślubu niestety. Kiedyś chciał, ale go powstrzymałam. Teraz mówi, że chce spróbować. Ja mam podobnie. Nie wiem jak się teraz randkuje i trochę mnie przeraża w kontekście tego flirtu to, ilu jest zajętych mężczyzn, którzy gdzieś tam próbują szukać szczęścia. mayauniverse https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180403885,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie śr., 4 lis 2026 18:52:53 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180396847,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze To tylko moje nieudolne wynurzenia. Ktoś ogarnięty w te sprawy na poważnie może tu znaleźć zapewne dużo więcej, więc to tylko taka płonna dyskusja. Gdzieś na sąsiednim forum ktoś dobrze podrzucił pomysł z hormonami, może coś z nimi nie gra. Tylko jak takiego klienta zmusić, żeby się zbadał... astrarob https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180396847,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie pon., 2 lis 2026 10:35:50 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180402926,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Piszcie do woli. Jak ktoś ma ochotę zrobić całkowity offtop ze swoją historią, to też zapraszam. :) Mało kiedy można o tym pogadać szczerze, że u kogoś w związku jest słabo i nie ma bliskości. Ja też zdaję sobie sprawę, że mój post nie jest tylko o miłości i chęci ratowania związku, ale też o kalkulacji, czy mogłabym odejść, czy znalazłabym jeszcze kogoś? Ja bym się w życiu nie przyznała nikomu do tego, co tu napisałam. Nie udaję, że mam idealny związek, ale jakbym miała się zwierzyć koleżankom, a co dopiero jakimś znajomym płci męskiej, że u mnie związku nie ma seksu, to czułabym się strasznie upokorzona. Już widzę to ich ocenianie. To myślenie, że na co mi te włoski, makijaż, ciuszki i siłownia jak własny chłop mnie nie chce dotknąć. Więc jak ktoś ma ochotę tak szczerze pogadać i napisać jak jest u was, to dla mnie wyłącznie na plus. Wiem, że u moich koleżanek jest raczej w drugą stronę, odkąd pamiętam każda mówi, że "faceci myślą tylko o jednym". Cóż, najwyraźniej nie wszyscy. mayauniverse https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180402926,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie śr., 4 lis 2026 14:11:02 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180395242,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html Re: Brak seksu praktycznie od zawsze Nie ma znajomych zbytnio, raczej siedzi w domu, chyba że ja gdzieś go wyciągnę. Oj, nie wiem. W sumie chyba część mnie by się ucieszyła, jakby się okazało, że myśli o byłej. To by znaczyło, że chociaż ma jakieś zdrowe odruchy. Byłoby to przykre, ale w tej sytuacji to już mi w sumie obojętne, gorzej nie będzie. mayauniverse https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180395242,Re_Brak_seksu_praktycznie_od_zawsze.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie niedz., 1 lis 2026 16:49:30 +0100 https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180400567,nie_zawsze_.html nie zawsze ... karusia83 napisała: > No właśnie zasadnicze pytanie: Czym jest prawdziwa miłość? - nikt tego do konca nie wie... Bo może myślę zbyt idealistycznie, ale ona nie ciągnie kogoś w dół i myślę, że wtedy nie nasuwa się aż tyle pytań, na które brak odpowiedzi. Miłość może też być piękna, dać poczucie własnej wartości, energię i pewność siebie. - tak, ale niekiedy moze tez zaslepiac i ... ciagnac w dol raczej... lepiej jednak ZAWSZE zachowac resztki chlodnego analitycznego rozumu... obrotowy https://forum.gazeta.pl/forum/w,15128,180389527,180400567,nie_zawsze_.html (Brak) Seks(u) w małżeństwie wt., 3 lis 2026 16:48:43 +0100