https://forum.gazeta.pl pl Copyright © Agora SA All rights reserved. śr., 22 lip 2026 02:11:37 +0200 Gazeta.plhttps://www.gazeta.pl/img/w/l/gazeta.gifhttps://www.gazeta.pl 68 25 Gazeta.pl: Forum Religia https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,180117235,180169571,Re_Czy_jutro_dla_Kosciola_bedzie_dobry_dzien_.html Re: Czy jutro dla Kościoła będzie „dobry dzień” ? internauta81 napisał: <br> <br> <br> &#62; Czytałem niedawno, on-line, artykuł w jednej z włoskich gazet, w którym autor p <br> &#62; rzedstawiał właśnię tezę w której Kościoł nie jest już jawnym protagonistą,le <br> &#62; cz jeszcze ma władzę :ukrytą”. <br> &#62; Autor artykułu przytoczył – na podtrzymanie własnej tezy – włoskie przysłowie s <br> &#62; parafrazowane „ Non cade foglia, che vescovo non voglia” (nie spadnie nawet je <br> &#62; den listek z drzewa bez woli bikupa). <br> &#62; Czyżby można było by odmówć racji autorowi? I, ewentualnie, na ile lat jeszcze? <br> <br> Wszystko zaslrzy od świadomości, co w tym kato-systemie jest grane. Nawet religijne kajdany niczego nie gwarantują, czego przykładem może być dzisiejsza Irlandia. <br> privus https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,180117235,180169571,Re_Czy_jutro_dla_Kosciola_bedzie_dobry_dzien_.html Religia śr., 22 lip 2026 02:11:37 +0200 https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,180117235,180167599,Re_Czy_jutro_dla_Kosciola_bedzie_dobry_dzien_.html Re: Czy jutro dla Kościoła będzie „dobry dzień” ? privusRe: Czy jutro dla Kościoła będzie „dobry dzień” ?16.07.26, 02:28<br> <br> ........Katokracja ma swoje złożone przyczyny, wśród których wcale niepoślednie znaczenia ma układ sił. Demokracja jest reaktywowanym dzieckiem Zachodu. Autokracja jest dzieckiem tego kto ustawił się do niego w zdecydowanej kontrze, by nie ulec jego dyktatowi. Komunizm był odpowiedzią na kapitalizm, ale nie wyklucza to rozgrywek w ramach demokracji. A to z kolei wyklucza się z tym, co wykształciła zachodnia i prozachodnia społeczna struktura polityczna.<br> Odpowiesź na pytanie o co tu chodzi pozostawiam własnym domysłom.<br> --------------------------------------------------------------------------------------<br> Pisze privus "Odpowiesź na pytanie o co tu chodzi pozostawiam własnym domysłom.".<br> Oto mój punkt widzenie, podatny z oczywistych racji na zmiany i poprawki:<br> <br> Katokracja, do niedawna, prawie do wczoraj w Europie, słonecznej Italii, a zwłasszcza i przedewszytkim w Jezusowym Królestwie „wiary” była ogromną mocą i potęgą.<br> <br> Terminem „prawie do wczoraj” obejmuję co najmniej 1700 lat, niemało, natomiat od tego „wczoraj”, które zamyka prawie 17 stuleci do dziś to tylko ile? Max -+30 lat, mgnięcie oka jako okres czasu charakteryzowany lawinowym upadkiem potegi Kościoła l, upadkiem wpływu Systemu Władzy , kruszeniem się Koncernu jako Organizacji, która staję się coraz bardziej odklejona od realnego świata.Na dodatek braki kadrowe i inflacja na 2 cyfry wiernych.<br> Ale te wszystke dane mają znaczącą wartość jeśli odnoszone i porównywane do wpomnianego „przedwczoraj”.<br> <br> Ale czy dzisiaj - ta pierwsza strona medalu „Kościół”, ta, która straciła blask i oddaje (s)kurczenie się władzy, mocy, potęgi, bogactw itd. ( najważniejsze jest chyba jednak to, że ksiądz przestał być autorytetem. A czasem dochodzi do najgorszej mieszanki, że jeszcze jest postrachem, ale autorytetu nie ma”, uważa prof. Andrzej Rychard ) mogłaby bilansowć drugą stronę medalu „Kociół”, tą „dark”, niewidoczną dla mas, lecz namacalną w różnych układach z różnymi Rządami, Władzami, Ministrami ba nawet pojedynczymi kacykami którzy to publicznie głoszą świeckość, lecz po cichu – z racji forma mentis otrzymanej z matczynym mlekiem z katolickiej pieri - z zakładanych korzyści politycznych, materialnych, nie wygasłej jeszcze wierze w Raj – pozostają, po cichu, posłuszne doktrynom i nakazom Kościoła.?<br> <br> Czytałem niedawno, on-line, artykuł w jednej z włoskich gazet, w którym autor przedstawiał właśnię tezę w której Kościoł nie jest już jawnym protagonistą,lecz jeszcze ma władzę :ukrytą”.<br> Autor artykułu przytoczył – na podtrzymanie własnej tezy – włoskie przysłowie sparafrazowane „ Non cade foglia, che vescovo non voglia” (nie spadnie nawet jeden listek z drzewa bez woli bikupa).<br> Czyżby można było by odmówć racji autorowi? I, ewentualnie, na ile lat jeszcze?<br> internauta81 https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,180117235,180167599,Re_Czy_jutro_dla_Kosciola_bedzie_dobry_dzien_.html Religia wt., 21 lip 2026 08:46:19 +0200