https://forum.gazeta.pl pl Copyright © Agora SA All rights reserved. czw., 23 kwi 2026 06:59:01 +0200 Gazeta.plhttps://www.gazeta.pl/img/w/l/gazeta.gifhttps://www.gazeta.pl 68 25 Gazeta.pl: Forum Człowiek, Etyka, Społeczeństwo https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179956496,179956496,Alkohol_abstynencja_i_zastepy_Wojownikow_Maryi.html Alkohol, abstynencja i zastępy Wojowników Maryi <a href="https://krytykapolityczna.pl/kraj/alkohol-abstynencja-i-religia-wojownicy-maryi/" target="_blank" rel="nofollow">krytykapolityczna.pl/kraj/alkohol-abstynencja-i-religia-wojownicy-maryi/</a> <br> Panowie w wieku średnim, kiedy już swoim pijaństwem rozbiją rodzinę i umęczą wszystkich wokół, nagle odkrywają, że odkąd przestali pić, mają dużo wolnego czasu. Zaraz potem odkrywają religię. <br> <br> <br> -- <br> Religia jest dla ludzi bez rozumu. <br> /Józef Piłsudski/ diabollo https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179956496,179956496,Alkohol_abstynencja_i_zastepy_Wojownikow_Maryi.html Człowiek, Etyka, Społeczeństwo czw., 23 kwi 2026 06:59:01 +0200 https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179948133,179948133,Powstanie_w_Gettcie_Warszawskim.html Powstanie w Gettcie Warszawskim <a href="https://krytykapolityczna.pl/kraj/pamiec-o-powstaniu-w-getcie-izrael-polaryzacja/" target="_blank" rel="nofollow">krytykapolityczna.pl/kraj/pamiec-o-powstaniu-w-getcie-izrael-polaryzacja/</a> <br> <br> -- <br> Religia jest dla ludzi bez rozumu. <br> /Józef Piłsudski/ diabollo https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179948133,179948133,Powstanie_w_Gettcie_Warszawskim.html Człowiek, Etyka, Społeczeństwo pon., 20 kwi 2026 07:23:23 +0200 https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179950066,179950066,Speechless.html Speechless Dla tych dwóch, co się za wielce postępowych maja: <br> <br> <a href="https://www.youtube.com/watch?v=-Psrh_W_Ew0" target="_blank" rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=-Psrh_W_Ew0</a> <br> walmart.ca https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179950066,179950066,Speechless.html Człowiek, Etyka, Społeczeństwo pon., 20 kwi 2026 22:38:56 +0200 https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179950524,179950524,Kosciol_prawica_milczenie_.html Kościół, prawica, milczenie. Kościół, prawica, milczenie. Nowe kadry, stare lęki: czy biskupi postawią się brunatnej fali? <br> <br> Jakub Halcewicz <br> <br> <br> W Kościele w Polsce dokonuje się wymiana kadr. Kto w nim teraz rządzi? Czy episkopat pokaże granicę prawicowemu radykalizmowi i antysemityzmowi? <br> WWielki Piątek – dzień po kolejnej rocznicy śmierci Jana Pawła II – spłonął w Warszawie słynny krzyż, ten sam, przed którym w czerwcu 1979 r. papież Polak wołał: „Niech zstąpi duch Twój…”. Cała prawica – od Mateusza Morawieckiego, poprzez Daniela Obajtka i Mariannę Schreiber, aż po konfederatów i braunistów – chwyciła za telefony, by w mediach społecznościowych oddać się interpretacjom tego „symbolicznego” zdarzenia, pochylić się nad upadkiem chrześcijańskiej cywilizacji nad Wisłą i obwinić za to obecny rząd. <br> <br> Jak pisał Herbert, „tylko Krzyż płonący w górze trwał”. Ten cytat z wiersza „Homilia” przywołany przez ks. prof. Andrzeja Dragułę wyraźnie wyróżniał się w natłoku komentarzy. Może rzeczywiście coś się pali. Tyle że niekoniecznie krzyż papieski, który zapalił się od złożonych zbyt blisko zniczy i bez udziału osób trzecich, jak stwierdziła policja. To nie chrześcijaństwo w Polsce „jest niszczone”. Kończą się pewne jego formy. Dopala się epoka Jana Pawła II – z jej językiem, autorytetem i społecznym miejscem Kościoła. Dopala się wizerunek Kościoła po kataklizmie skandali seksualnych. Wreszcie – dopala się dotychczasowa kościelna hierarchia. Coraz więcej skompromitowanych biskupów odchodzi, ich miejsce zajmują inni. Jaki Kościół wyłania się z tej zmiany? <br> <br> Faza przejściowa <br> Przeciętny czynny biskup w Polsce to 63-latek, Andrzej albo Piotr (tych imion jest najwięcej), który należy do pokolenia ukształtowanego w PRL i w najbliższych latach przejdzie na emeryturę (gdy osiągnie 75. rok życia). Połowie czynnych biskupów bliżej do emerytury niż do początku posługi. Co piąty jest po siedemdziesiątce. <br> <br> W skład Konferencji Episkopatu Polski wchodzi 140 biskupów. Jedna trzecia to biskupi seniorzy-emeryci (47), którzy na zebraniach KEP doradzają, ale nie biorą udziału w głosowaniach. Decyzje podejmują czynni (93), czyli diecezjalni, którzy zarządzają diecezjami, i pomocniczy. Większość została powołana przez papieża Franciszka – 53, a przez Benedykta XVI – 23. To szybkie tempo zmian jak na standardy kościelne. Pracuje już tylko 16 biskupów mianowanych przez Karola Wojtyłę. Leon XIV ustanowił na razie jednego. <br> <br> Pracami episkopatu kieruje prezydium: przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda, wiceprzewodniczący abp Józef Kupny i sekretarz generalny bp Marek Marczak, a także Rada Stała KEP (dodatkowo prymas, kardynałowie kierujący diecezjami, sześciu biskupów diecezjalnych i dwóch pomocniczych). Ale to nie są przełożeni biskupów. Szefem każdego z nich jest papież. <br> <br> Podstawową jednostką Kościoła jest diecezja. Połączenie kilku diecezji tworzy metropolię (tych jest w Polsce 15) zarządzaną przez arcybiskupa metropolitę. Realnie w terenie Kościołem rządzi grupa 45 biskupów diecezjalnych, a system opiera się na dużej liczbie ich „zastępców” – biskupów pomocniczych, których jest prawie tyle samo (48). Świadczy to nie tylko o istnieniu rozbudowanej biurokracji, lecz także systemu przygotowywania kadr. <br> <br> Wśród biskupów dominuje pokolenie 60–69-latków (43 osoby w tym przedziale). Młodzi biskupi to margines: tylko sześciu poniżej 50. roku życia. 25 osób ma 50–59 lat. Instytucja się starzeje. Wynika z tych liczb, że stary porządek jeszcze trwa, a episkopat jest niejednorodny, w fazie przejściowej, widać w nim nakładanie się epok. W najbliższych latach Kościół w Polsce czeka fala nominacji i dalsze wzmacnianie się nominatów Franciszka. <br> <br> Przeciw antysemityzmowi <br> Stan polskiej hierarchii kościelnej analizował 14 lat temu Adam Szostkiewicz (POLITYKA z 1 lutego 2012 r.). Od tego czasu zmienił się skład personalny episkopatu, a dawne kategorie opisu eklezjalnej rzeczywistości przeszły do historii – takie jak prosty podział na propisowski „Kościół toruński” i proplatformiany „łagiewnicki”. Charakterystyczne, że z rozmów z obserwatorami życia Kościoła zupełnie zniknęło nazwisko o. Tadeusza Rydzyka. Zmiana pokoleniowa jest wyraźna. <br> <br> Adam Michnik, który blisko 50 lat temu w słynnym eseju „Kościół, lewica, dialog” promował współpracę Kościoła z laicką inteligencją przeciw komunistycznej dyktaturze, a po 1989 r. opisywał nową strategię polityczną episkopatu jako „Kościół – prawica – monolog”, przypomina, że w minionych dekadach autorytet Kościoła wynikał z politycznego kontekstu końca komunizmu. Teraz jest inaczej. <br> <br> – Kościół słabnie socjologicznie i politycznie – mówi Michnik. – Nie ma już nawet wpływów na prawicy, może poza PiS. Grzegorz Braun mówi „szczęść Boże”, po czym wygłasza słowa po prostu barbarzyńskie. Jeśli Kościół na to nie reaguje, to znaczy, że albo nie ma siły, albo uważa, że to nie jest ważne czy niebezpieczne. A to jest ważne i niebezpieczne. <br> <br> Radykalizacja prawicy to prawdziwe wyzwanie dla zwierzchników Kościoła. Przyzwyczailiśmy się przez osiem lat rządów PiS do sojuszu ołtarza z tronem i praktycznego sklejenia się hierarchicznego Kościoła z konserwatywną partią rządzącą. Kościół stał się wówczas scenografią dla władzy i udzielał jej ideowego wsparcia w zamian za polityczne wpływy i profity finansowe. Ale przede wszystkim z przekonania. Tracił w ten sposób społeczne zaufanie, a jego zyski i tak były ograniczone, bo dostawał od partii tylko tyle, ile partia chciała mu dać (np. bezskutecznie zabiegał o możliwość udzielania w Polsce pomocy humanitarnej w latach kryzysu uchodźczego przed wojną w Ukrainie). <br> <br> CDN... <br> <br> -- <br> Religia jest dla ludzi bez rozumu. <br> /Józef Piłsudski/ diabollo https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179950524,179950524,Kosciol_prawica_milczenie_.html Człowiek, Etyka, Społeczeństwo wt., 21 kwi 2026 07:46:19 +0200 https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179939907,179939907,Chcemy_dzieci_.html Chcemy dzieci. Monika Płatek: Chcemy dzieci. I ustawowo stać nas na równe praworządne traktowanie [POLEMIKA z M. Matczakiem] <br> <br> Monika Płatek <br> <br> obiety chcą od partnera stabilności emocjonalnej, życzliwości i lojalności; a od władzy, by i ta wydoroślała. <br> <br> Po lekturze felietonu Marcina Matczaka: "Nie chcemy mieć dzieci, bo dla innych stajemy się wówczas niewidzialni", poczułam irytację. Matczak pisze o współczesnej kulturowej, a więc nienaturalnej, sztucznie i władczo wytworzonej izolacji matek małych dzieci i kobiet ciężarnych. Rzecz w tym, że nie tylko ją dostrzega, również ją reprodukuje. <br> <br> Tytuł jest neutralny płciowo. Jakiś czas autor operuje pojęciem "osoby". Pozornie więc dotyczy kobiet i mężczyzn i ich niechęci do posiadania dzieci. Bo? Z powodu narcystycznego rozbuchania. <br> <br> Wymaga ono bycia zauważonym, dobrze płatnej, sensownej pracy i "budowania wizerunku kompetentnego »ja«". Zajmowanie się dzieckiem ma być syzyfowym, brudnym, śmierdzącym, pozbawionym satysfakcji i płacy wyrobnictwem. W efekcie "osoba zajmująca się małym dzieckiem żyje w deficycie potwierdzenia". Niby robi najważniejszą rzecz, kształtując nową osobę, ale podobno nie czuje tego, bo odebrany jest jej narcystyczny podziw. <br> <br> Marcin Matczak wskazując, jak temu zaradzić, zdradza jednocześnie, że w istocie rzecz dotyczy kobiet. Nie należy więc, jak twierdzi, mówić kobietom, że "nie rodzą, bo dają w szyję". Zamiast tego należy je uhonorować, pokazując światu tę niewidzialną pracę kobiet, "ile jest warta i ile kosztuje w walucie utraconej przez kobiety kariery i emerytury". W tym momencie zaklęłam. <br> <br> Skąd w ogóle pomysł, że ludzie/kobiety w Polsce nie chcą mieć dzieci? Nie jest to prawda. Z tego, że ich nie posiadają, nie wynika, że nie chcą. Z raportu Anny Gromady, socjolożki, doradczyni ONZ i Parlamentu Europejskiego do spraw polityki społecznej wynika, że wśród osób w wieku 18-40 zaledwie 6 procent mężczyzn i 10 procent kobiet deklaruje, że na pewno chce być bezdzietna. Zdecydowana większość chce więc mieć dzieci. <br> <br> W czym problem? Niekoniecznie wyłącznie w kiepskiej polityce mieszkaniowej. Także w postawie, która wybrzmiewa z felietonu o tym, że "w końcu pisanie felietonów dla »Wyborczej« i występowanie w TVN są dużo bardziej atrakcyjne niż zmiana brudnej pieluchy." Stąd, aby kobiety zaczęły rodzić, należy je "uhonorować" felietonem o utraconych szansach, fetorze codzienności i brudnych pieluchach. Autor pomija, że to mężczyzna mógłby zmienić pieluchy, a kobieta w tym czasie napisać felieton. Umyka mu, że i mężczyzna w ten sposób zyskuje szansę na nawiązanie bliskiej więzi z dzieckiem. Jest dowiedzione, że to, co nazywamy instynktem macierzyńskim – nie istnieje (Sarah Blaffer Hrdy, "Matki i inni"). <br> <br> Więź rodzicielska, ojcowska, matczyna rodzi się, rozwija. To proces. Wymaga wspólnego z dzieckiem czasu. Jego częścią są nieprzespane noce, dziecięcy płacz, brudne pieluchy, ale i pierwszy uśmiech małego człowieka, wyciągnięte do przytulenia rączki, jego spokojny sen na dorosłym ramieniu, wzajemna czułość i bliskość. Do tego potrzeba, by być. I potrzeba móc od tego odpocząć, dzieląc tę podróż z innym, dojrzałym dorosłym. Nie trzeba kobiecie felietonów, że macierzyństwo wymaga, by o sobie zapomniała. Potrzeba pamiętać, że nie istnieje specjalny żeński gen na umiejętność zmieniania pieluch i opiekę na dzieckiem. To kwestia praktyki. Ta w równym stopniu czyni mistrzynię, co i mistrza. <br> <br> Dzietność spada, gdy dla niej ma to być proces samotny, brudny i śmierdzący, a dla niego czas samorealizacji i pisania felietonów o honorowaniu utraconych przez kobietę szans. Kobiety chcą od partnera stabilności emocjonalnej, życzliwości i lojalności; a od władzy, by i ta wydoroślała. Są zdolne do samodzielnych decyzji, kiedy i czy chcą urodzić dziecko. Władza ma obowiązek to zapewnić od 1996 roku w "Ustawie o planowaniu rodziny". Wciąż się uchyla. <br> <br> Ciąża, dopóki będzie przymuszaniem do roli "matki Polki" i jednoczesnym narażeniem na pogardę, odczłowieczenie, kryminał i śmierć nie musi być atrakcyjną myślą. <br> <br> Anna Gromada wskazuje, że dużo dzieci jest tam, gdzie albo panuje konserwatyzm i brak równości, jak w Turcji, albo liberalizm i równość w pracy, w domu i wsparciu państwa w opiece, jak w Skandynawii. Polkom bliżej do Skandynawii. Oferta Marcina Matczaka jest konserwatywna. Nie pasuje ani u nas, ani już i w Turcji. Turczynki, pytane o wybór, podobnie jak większość kobiet na świecie, chcą najwyżej dwójki dzieci (Nicholas D. Kristof, Sheryl WuDunn, "Half the sky. Turning oppresion into opportunity for women worldwide"). <br> <br> Tymczasem, w badanej przez Gromadę grupie w wieku 18-40, co czwarta osoba wychowywała się bez ojca. Śmierć była rzadkością, odejście w siną dal dominowało. W efekcie niedowidzi się, że spadek dzietności to efekt także dojrzałego lęku samych mężczyzn przed rolą ojca z braku wzoru, którego byli pozbawieni. <br> <br> Marcin Matczak to wybitny prawnik, świetny publicysta, wrażliwy na teoretyczne problemy praworządności. Czy ta ma coś wspólnego z rodzeniem dzieci? Zdecydowanie tak. Konstytucja tam, gdzie mowa o niedyskryminacji (art. 32), równości kobiet i mężczyzn (art. 33) czy sprawiedliwości społecznej (art.2) wymaga, aby polityka pronatalistyczna gwarantowała równe prawa i szanse mężczyzn i kobiet tak w życiu publicznym, jak i prywatnym. To się odnosi zarówno do miejsca dla ojca na czas z dzieckiem i zmianę pieluchy jak i do czasu dla matki na pisanie felietonu. Jak to zrobić? Wykorzystując już dostępne instrumenty prawne. <br> <br> CDN... <br> <br> -- <br> Religia jest dla ludzi bez rozumu. <br> /Józef Piłsudski/ diabollo https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179939907,179939907,Chcemy_dzieci_.html Człowiek, Etyka, Społeczeństwo pt., 17 kwi 2026 07:31:33 +0200 https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179950739,179950739,Darth_Hunti.html Darth Hunti <br> <a href="https://ekskursje.pl/2026/04/darth-hunti/" target="_blank" rel="nofollow">ekskursje.pl/2026/04/darth-hunti/</a> <br> -- <br> Religia jest dla ludzi bez rozumu. <br> /Józef Piłsudski/ diabollo https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179950739,179950739,Darth_Hunti.html Człowiek, Etyka, Społeczeństwo wt., 21 kwi 2026 10:03:58 +0200 https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179942573,179942573,Ks_Oko_na_wojnie_z_biskupami_.html Ks. Oko na wojnie z biskupami. Ks. Oko na wojnie z biskupami. Jego reakcja na list episkopatu pokazuje, jak słabo przyjmuje się w Polsce nauczanie Kościoła <br> <br> Artur Nowak <br> <br> anatyczny syjonizm" ,"homo-katastrofa" i "plaga" homoseksualizmu wśród biskupów - to tylko niektóre z tez określeń z listu księdza Dariusza Oko, który powstał w reakcji na opublikowany przez Konferencję Episkopatu Polski w marcu 2026 roku list związany z czterdziestą rocznicą wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze. <br> <br> Biskupi nawiązują w liście do tematu relacji chrześcijańsko-żydowskich, antysemityzmu oraz odpowiedzialności Kościoła za język, który przez stulecia współtworzył atmosferę pogardy wobec Żydów. Hierarchowie nie powiedzieli w tym dokumencie nic nowego ponad to, co jest trwałą tradycją Soboru Watykańskiego II, którą kontynuowali wszyscy papieże: że nie wolno obciążać Żydów zbiorową winą za śmierć Jezusa, że antysemityzm jest grzechem i ciężkim wypaczeniem chrześcijaństwa, że Żydzi nie mogą być przedstawiani jako lud odrzucony przez Boga, a chrześcijanie mają obowiązek rachunku sumienia z własnej historii i konsekwencji własnych interpretacji. <br> <br> Ale w tekście, opublikowanym na stronie Telewizji Republika, ksiądz Oko, już od pierwszych zdań, pokazuje, że nie interesuje go spokojna polemika z treścią listu biskupów ani uczciwa rozmowa o granicach interpretacji. Interesuje go coś innego: wytworzenie nastroju oburzenia, upokorzenia i oblężenia. Reakcja księdza Dariusza Oko na list Episkopatu poświęcony relacjom chrześcijańsko-żydowskim pokazuje, jak głęboko w części polskiego Kościoła zakorzenił się bunt wobec własnego nauczania. <br> <br> Ks. Oko nie widzi w dokumencie biskupów namysłu teologicznego nad trudnymi relacjami chrześcijan i Żydów, ale odczytuje go jako akt zdrady a jego autorów jako winowajców niemal duchowej kapitulacji. Ksiądz Dariusz Oko twierdzi wręcz, że list "może utrudniać zbawienie". Bo skoro Żydzi tak dobrze sobie radzą bez Jezusa, to „po co się nawracać i iść za zabitym przez Żydów Chrystusem"? Tak, tak: ksiądz Oko jest na tym etapie formacji, że dalej twierdzi, że Jezusa zabili Żydzi. <br> <br> W wizji ks. Oko ponad 90 procent pracowników katolickich uczelni potępia ten list i go odrzuca. Taki sam odsetek księży nie chciał listu przeczytać w kościele. Nie wiadomo jednak, skąd duchowny te dane wziął, zapewnia jednak, że dokumentem biskupów zachwycają się jedynie „miejscowi arcy-Judasze". Brzmi to groteskowo ale taki jest właśnie stan umysłu autora, któremu, jak się wydaje, marzy się jakieś przedsoborowe odrodzenie w polskim Kościele. <br> <br> Logika resentymentu zamiast ewangelii <br> Najbardziej uderzające jest to, że ksiądz Oko nie spiera się z żadną rzeczywistą doktrynalną nowością, bo w liście biskupów po prostu jej nie ma. Jest tylko powtórzenie tego, co Kościół mówi od dekad: że chrześcijanie zbyt długo obciążali Żydów odpowiedzialnością za mękę Jezusa, że była to interpretacja błędna i moralnie katastrofalna, że antysemityzm jest realnym problemem sumienia, i że chrześcijaństwo nie może uczciwie opowiadać o sobie bez uznania tej historii. Jednak dla części polskich katolików rzeczy dawno rozstrzygnięte przez Kościół nadal brzmią jak prowokacja. I w tym sensie jest z listu księdza Oko płynie pewien pożytek, bo pokazuje on, że standardowe nauczanie Kościoła wywołuje w niektórych środowiskach odruch buntu, jakby było jakąś herezją. I to rzeczywiście jest dla biskupów wyzwaniem. <br> <br> Ks. Oko próbuje przedstawić sprawę tak, jakby biskupi przeciwstawiali rzekomo złych katolików dobrym Żydom, wpisywali się w jakąś pedagogikę narodowego wstydu, czy też sugerowali moralną wyższość judaizmu nad chrześcijaństwem. Tymczasem sens listu jest zupełnie inny. Chodzi w nim jedynie o to, że Kościół nie może budować własnej niewinności przez zrzucanie winy na innych. Ks. Oko reprezentuje jednak tę część wspólnoty, która nie jest zdolna do skruchy a co za tym idzie do przyjęcia prawdy o swoim Kościele. Jest wspólnotą obrażonych, która nade wszystko chce zachować poczucie własnej niewinności i ocalić mit, na którym został zbudowany przez polską prawicę nadwiślański katolicyzm. W tej koncepcji polski kościół jest twierdzą stale atakowaną, stale poniżaną, stale zmuszaną do przeprosin. W tej konstrukcji rachunek sumienia przestaje być aktem odwagi, a staje się zdradą. Pamięć o własnych błędach staje się narzędziem wrogów. Każde słowo o odpowiedzialności zamienia się w upokorzenie. To jednak nie myślenie ewangeliczne, a logika resentymentu. <br> <br> I właśnie tu tekst ks. Oko odsłania swój najgłębszy sens. Niby chodzi o list biskupów, niby o teologię relacji chrześcijańsko-żydowskich, ale bardzo szybko okazuje się, że jego prawdziwym paliwem nie jest troska o doktrynę, tylko potrzeba wojny kulturowej. To nie jest język duszpasterza, który próbuje pomóc wiernym zrozumieć delikatny i trudny temat. To jest język mobilizacji plemiennej, w której trzeba wskazać wroga, zaostrzyć granice i wzbudzić poczucie, że oto ostatni obrońcy prawdy zostali otoczeni. W takiej logice nie ma już miejsca na rzeczywiste czytanie tekstu, bo sens dokumentu zostaje z góry ustalony przez potrzebę oburzenia. <br> <br> List ks. Oko uwidacznia problemy Kościoła <br> Jest w tym wszystkim jeszcze jeden wymiar, którego nie sposób pominąć. Ks. Oko od dawna obsesyjnie nakłada na rzeczywistość filtr interpretacyjny związany z homoseksualnością i niemal każdą kościelną sprawę próbuje przezeń przepuścić. Niezależnie od tego, czy punktem wyjścia jest spór teologiczny, problem instytucjonalny, konflikt personalny, czy kwestia odpowiedzialności Kościoła, u duchownego bardzo szybko wraca ten sam repertuar: insynuacje o „lawendowej mafii", opowieści o „homo-katastrofie", oskarżenia pod adresem biskupów, księży i struktur kościelnych, które mają rzekomo być przesiąknięte homoseksualnym spiskiem. Jakby bez tego wątku jego wizja świata traciła spoistość. I to jest jedyna analiza, na którą księdza Oko stać. <br> <br> CDN... <br> -- <br> Religia jest dla ludzi bez rozumu. <br> /Józef Piłsudski/ diabollo https://forum.gazeta.pl/forum/w,95165,179942573,179942573,Ks_Oko_na_wojnie_z_biskupami_.html Człowiek, Etyka, Społeczeństwo sob., 18 kwi 2026 06:51:04 +0200