• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

pbr_niezdecydowany  napisał: 

> Myślę, że Twoje rozumowanie jest złe.
> Studiowanie, być może jest i fajne, ale zasadniczo to inwestycja. Powiedziałbym
> ,
> że poświęcasz najlepsze lata życia, w których mógłbyś już zacząć działalność
> zawodową lub nawet założyć firmę i mieć dochody, na to by zdobyć wiedzę.
> Oczywiście są ludzie, którzy traktują studia jak zabawę, ale to już ich wybór.
> Szkoda tylko, że jest to zabawa na koszt podatników.
> Co do tej pracy w ciepełku, to nie do końca. Pomijając fakt, że u mnie w pracy
> niedawno zepsuła się klima i tyłki nam przymarzały do krzeseł (na szczęście mam
> lapka i częściowo mogłem pracować z domu), to zdrowie jak najbardziej
> nadwyrężasz. 8 godzin siedzenia na krześle bardzo skutecznie deformuje Twój
> kręgosłup i masz dużą szansę na wózek inwalidzki na starość. Jeżeli nie
> poświęcisz części swojego czasu po pracy na aktywność fizyczną, to narażasz się
> na naprawdę poważne dolegliwości związane z otyłością, wcześniej wspomnianym
> kręgosłupem, układem krążenia itd. Poza tym, praca programisty często wiąże się
> ze stresem, co dodatkowo pogłębia ryzyko utraty zdrowia o wcześniej wymienione
> dolegliwości i jeszcze np. nerwice i depresje.
> Moim zdaniem programista w dobrej firmie 30% czasu powinien poświęcić na
> klepanie 70% czasu powinien poświęcić na myślenie jakby tu tego klepania było
> jak najmniej (by nie robić copy&paste'ów, by delegować odpowiednio zadania
> między moduły, no i ogólnie by kod był wysokiej jakości).
> Zasadniczo, nie życzę nikomu pracy, w której 95% czasu to bezmyślne klepanie, b
> o
> to może znieść tylko ćwierćinteligent. Człowiek w miarę myślący po takim dniu
> pracy będzie bardziej zmęczony, niż po intensywnym wysiłku umysłowym

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się