• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

joa66  napisała: 

> [i]Ale znajomy chlopiec, ktory jest na tym wydziale tez mowi, ze ok, zrobi lice
> ncjat i wyjezdza na "prawdziwe" studia, bo na UW wszyscy maja go gdzies a to ni
> e jest jakas sierota tylko ambitny czlowiek, ktory mowi, ze na o wiele wyzszym 
> poziomie mial zajecia w liceum[/i]
> 
> Na te prawdziwe studia można liczyć na "prawdziwych" uczelniach. Przypomniała m
> i się kolejna historia ;) tym razem dotyczy syna owego wcześniej wspomnianego w
> ykładowcy. 
> Tylko rodzice widzieli w nim inteligencję, szkoła ( dobra, prywatna) widziała g
> łównie trouble makera, bo chłopak ma lekkie ADHD. Często popadał w konflikty z 
> nauczycielami, opuszczał lekcje. Rezultat - kiepsko zdana "matura" i studia na 
> tamtejszym "uniwersytetcie" im józka tornistra. Gdzie nikomu nic się nie chciał
> o, wszyscy mieli studentów gdzieś, bo po co sobie takimi zawracać głowę. Studió
> w tych nie ukończył. Przy ogromnym wysiłku , wsparciu rodziców (niemalże pilnow
> aniu)  dostał się na najlepszy uniwersytet , na prestiżowy kierunek. Pisze najl
> epsze prace na roku, wykładowcy zachwyceni. A chłopak nie może się nadziwić, że
>  ktoś ma czas, żeby z nim dyskutować, rozmawiać o książkach, być jego mentorem.
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się