• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

kkokos  napisała: 

>  Nie chodzi o zniechęcanie do pewnych kierunków tylko pokazywania życia takie j
> a
> > ko ono jest a nie recytowania broszurek reklamowych uczelni.
> 
> ja myślę, ze to jest w ogóle szerszy problem - nie tylko "jak wybrać kierunek, 
> po którym będzie praca", ale też "jak wybrać kierunek, po którym nie będę skaza
> ny na pracę, którą znienawidzę po tygodniu". wbrew wszelkim pozorom ten 19-late
> k nie ma bladego pojęcia, co może robić po  politologii. dzięki programom takim
>  jak "jak to jest zrobione" można sobie wyobrazić, jak to jest siedzieć osiem g
> odzin przy maszynie i sklejać element a z elementem b lub stać przy taśmie i zr
> zucać z niej chipsy przypalone bardziej 25 procent. przy odrobinie wyobraźni mo
> żna sobie wyobrazić, jak to jest siedzieć osiem godzin na (!) kasie. ale nikt n
> ie odpowie na pytanie, jak będzie wyglądała codzienna praca politologa czy kult
> uroznawcy. 19-latek często nie wie, że socjologia może być jego pasją, ale codz
> ienna praca będzie (jeśli w ogóle będzie) polegała na niekończącym się wypełnia
> niu nudnych rubryczek w papierkach. 
> albo - co jeszcze gorsze - zrezygnuje z tej wymarzonej socjologii na rzecz czeg
> oś "praktycznego" i dopiero w pracy okaże się, że rubryczki/liczby/klienci/pres
> ja czasu/whatever wywołują w nim odruch wymiotny. 
> 
> a abstrahując od studiów:
> spotkałam się z sytuacją, że 40-letnia kobieta chciała się zatrudnić w sklepie 
> odzieżowym i była niezwykle zaskoczona, że praca ekspedientki w takim sklepie t
> o nie tylko doradzanie klientkom, w którym płaszczyku im bardziej do twarzy, al
> e i wieczne układanie towaru na półkach i latanie ze ścierą po podłodze w dni ś
> nieżne. a nie była to głupia baba, tylko kobieta po studiach, która długie lata
>  prowadziła własną firmę (i zbankrutowała po dwuletniej chorobie). 
> być może ta kobieta była wyjątkiem, ale raczej podejrzewam, że wiedza o rynku p
> racy i tym, kto się do czego nadaje, to szerszy problem :(

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się