• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

ratyzbona  napisała: 

> Prawdę powiedziawszy mam trochę dość tego ciągłego tłuczenia humanistów po głow
> ie - bo w sumie z moich obserwacji wynika, że zatrudnienie ( a właściwie rozpoc
> zęcie pierwszej pracy) niekoniecznie jest związane ze studiowanym kierunkiem  a
> le z zaradnością jednostki. Wśród moich znajomych po historii  pracują właściwi
> e wszyscy - większość ma pracę związaną z zawodem w mniejszym lub większym stop
> niu ( nikt natomiast nie podjął pracy fizycznej). Perfekcyjna znajomość języka 
> o której tyle tu piszecie i która podobno ma otwierać wszystkie drzwi to moim z
> daniem mit który wytworzył się prawdopodobnie z naszej ciągłej pogoni za zachod
> em ( co ciekawe - kiedy odwiedzałam mojego znajomego który robi ową spektakular
> ną karierę w Holandii dostrzegłam że między sobą po angielsku w towarzystwie mó
> wią tylko Polacy, tacy Włosi czy Hiszpanie kiedy znajdzie się ich dwóch w pomie
> szczeniu przechodzą na hiszpański czy włoski - moim zdaniem to dość charakterys
> tyczne). Mam sporo znajomych po filologiach którzy znają więcej niż jeden język
>  ale zatrudnienie wśród tych absolwentów jest mniejsze bo nie można opierać wyk
> ształcenia na znajomości języka trzeba mieć do tego co dołożyć. Moim zdaniem z 
> każdego rocznika obojętnego kierunku górne dziesięć procent absolwentów ma szan
> sę dostać pracę na której naprawdę im zależy - ale aby znaleźć się na szczycie 
> trzeba swój kierunek studiów lubi i mieć do niego serce - wtedy można znaleźć s
> ię w komfortowej sytuacji w której np. prowadzący pamiętają o studencie kiedy p
> ojawiają się ciekawe projekty zawodowe ( bardzo wielu moich znajomych pierwszą 
> swoją pracę dostała z polecenia zachwyconego promotora). Ci którzy studiują bez
>  zapału znajdą się w tej licznej rzeszy która ma dyplom ale nie ma żadnego pomy
> słu na siebie. 
> Co zaś się tyczy samego zatrudnienia to trzeba powiedzieć że spośród moich znaj
> omych tylko dwoje ma etat. A jakieś 3/4 pracuje na stanowiskach na których wyma
> ga się od nich tyle co od pracowników etatowych ale mają nie dającą żadnego zab
> ezpieczenia i przywilejów umowy o pracę. To patologia z którą jednak słabo się 
> walczy bo wyraźniej bardziej się opłaca narzekać na studentów niż kontrolować p
> racodawców.
> I jeszcze przy okazji "przyszłościowych" kierunków - ostatnio na zachodzie opub
> likowano taką listę i tam na szóstym miejscu znalazł się zawód historyka. Patrz
> ąc na to że w samej Warszawie buduje się dziś dwa muzea historyczne zaś kilka s
> ię rozbudowuje nie sposób dostrzec w historii świetnego wyboru. No ale ludzie p
> ójdą na MBA bo przecież trzeba inwestować w biznes.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się