• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: @  napisał(a): 

> Zdobycie 100 punktów ( nie wiem, może 99 może 105) nie jest jakimś niewyobrażal
> nym wymaganiem dla człowieka, który w przyszłości aspiruje do bycia studentem. 
> Wiem, że obecnie wyższe wykształcenie się zdewaluowało i bardzo nad tym ubolewa
> m. Stało się to za sprawą płatnych studiów i wielu szkół niepublicznych w zasad
> zie sprzedających dyplomy , ale to inna opowieść.
> W jakim celu młodzież mniej zdolna ma tracić 3 lata w liceum jeśli w ciągu 2 ( 
> a może też 3 czy 4 ) może zdobyć konkretny zawód, wyrównać braki a  w każdym ra
> zie je zmniejszyć? 
> Po co tracić kolejne 2 lata ( a może rok nie wiem) na szkołe policealną skoro z
>  konkretnymi umiejętnościami można iść do pracy?
> W jakim celu uczeń zdecydowanie  słabszy ma uczyć się ( lub co bardziej prawdop
> odobne markować, że się uczy) historii na poziomie wymaganym do rozszerzonej ma
> tury( jeśli trafi do klasy humanistycznej, a może bo dużego wyboru nie ma) jeśl
> i może w szkole zawodowej uczyć się rzeczy najistotniejszych, okrojonych.
> Stawiam dukaty przeciwko orzechom, że będzie korzystniej dla wszystkich jeśli m
> urarz ( i błagam nie czepiaj się murarza czy historii bo to przykłady, może rów
> nie dobrze byc ogrodnik i geografia....) dowie się, że był ktoś taki jak Józef 
> Piłsudski niż miałby słuchać o wojnach punickich. Nikomu wiedza - jakakolwiek- 
> nie będzie przeszkadzała pod warunkiem, że będzie ją posiadał. I powtarzam to z
>  uporem maniaka- jeśli ktoś jest niewystarczająco zdolny albo pracowity niech n
> ie aspiruje do szkół ogólnokształcących.
> Bardzo zaniepokoiła mnie wypowiedź "będzie wegetowała w ogólniakach........". N
> ie skazywałabym nikogo na wegetację, bo oprócz róznych aspektów- w tym finansow
> ych jest to bardzo demoralizujące.
> Zgadzam się z tym, że poradnictwo zawodowe- i to takie z prawdziwego zdarzenia-
>  trzeba rozpocząć w gimnazjach. I to już od 2 klasy.
> Ale jeszcze kilka słów o "wegetacji". Jako nauczyciel akademicki zdarza mi się 
> czasem obserwować studentów, którzy przychodzą z olbrzymimi brakami wiedzy. Tac
> y, którzy nie powinni przekroczyć progu uczelni ( szkoły WYŻSZEJ).Tu jest jeszc
> ze problem rekrutacji, ale to temat nadający się na inny wątek. I ci ludzie weg
> etują od pierwszego wykadu, pierwszych ćwiczeń. Nie nadążają, gubią się, w kons
> ekwencji nudzą, rysują, przeszkadzają i kolegom ( którzy chcą się czegoś nauczy
> ć) i prowadzącym ćwiczenia/wykłady. A gdy chce się im pomóc nie ma jak. Zapytan
> i czego nie rozumieją, co im wytłumaczyć, w czym pomóc nie potrafią zadać senso
> wnego pytania. I wylatują po pierwszych egzaminach o ile sami wcześniej nie zre
> zygnują. Strata ich czasu, ich godności ( tak!! bo są w jakimś stopniu upokorze
> ni i to nie przez ludzi a sytuację) i pieniędzy podatnika/uczelni.
> Poczytaj też o dzieciach niepełnosprawnych. Ich rodzice za nic na świecie nie c
> hcą, żeby chodziły do normalnych szkoł- wybierają specjalne. 
> To tylko pozornie oddzielne sprawy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się