• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

koleandra  napisała: 

> Kurczę no, sama juz nie wiem. Tak normalnie to bym chciała, zeby ten ból mi 
> jakoś sam ustapił, nawet mi się nie uśmiecha iść do lekarza i opowiadac o tym 
> wszystkim od początku. Jakos mi sie wydaje, ze on mi i tak nic nie zaradzi. 
> Szkoda mi troche kasy na prywatnego i na te wszystkie badania, a z 
> przychodniami to wiadomo jak jest, albo trzeba czekać najpierw miesiącami a 
> potem godzinami a potem i tak cie oleją. Nie jest mój ból az tak silny zebym 
> wariowała i nie mogła z tym wytzrymać ale bardzo przeszkadza mi w życiu, wiele 
> mnie omija, dużo tracę. Tak jak juz mówiłam zyje z tym conajmniej 15 lat. Do 
> tego nienawidze brac leków. Nie usmiecha mi się tak cierpiec ale też nie bardzo
>  
> mam ochotę robic wokół siebie tyle szumu i ściągać kogoś do opieki nad 
> dzieckiem. Co do mojej siostry zreszta jednej i drugiej bo są bliźniaczkami i 
> obydwie mają migrenę ale raz na miesiąc po 1-3 dni. A mnie boli codziennie, 
> jest to dla mnie bardzo męczące, przez to wszyscy patrzą na mnie wilkiem, nikt 
> mnie nie lubi bo ciągle chodze skrzywiona, nie za bardzo miła, w mojej rodzinie
>  
> nikt nie wie o tych bólach. Kiedys w dzieciństwie i troche później ciągle się 
> skarzyłam, wszyscy mi się dziwili, proponowali różne leki "a może spróbuj tego 
> albo tego" a moja mama ciągle płakała, wymyśliła sobie, że na pewno mam raka. 
> No i przestałam się skarzyc, do tego usłyszałam w koncu, ze jestem jakaś nie 
> dorobiona. Ja nie wiem juz sama czy ja potrzebuje psychologa czy neurologa. Nie
>  
> wiem czy ktos czytał, pisałam wcześniej, ze rozmowa z kims serdecznym pomaga mi
>  
> na ból głowy, ale chodze wiecznie z taką miną, że nie za bardzo ludzie mają 
> ochote ze mną gadać, no i kółko się zamyka. Ja naprawde bym chciała żeby mi 
> ktos pomógł, ale nie ciągnie mnie do tych lekarzy bo po prostu w nich nie 
> wierzę! Pomyslą, pomyślą, przepiszą leki, może nawet zrobią badania...a jak nie
>  
> pomoże to będę tak chodzic latami. A mi naprawdę sie nie przelewa a do tego mam
>  
> małe dziecko i ono potzrebuje o wiele więcej. 
> Napisałaś Venus, że powinnam prowadzić pamietnik, co jadłam, jaka była pogoda. 
> A ja właśnie nic nie jem do godziny 15 bo nie mam apetytu a jak zjem to mam 
> straszne mdłości. Zaczynam jeść dopiero wieczorem jak juz mnie ta głowa 
> przestanie boleć. I co? ja wiem, że teraz wszyscy powiecie, że to właśnie przez
>  
> to, a lekarz tak samo każe mi się normalnie odżywiac. I żeby ktos nie pomyslał,
>  
> ze jestem jakaś niedozywiona (60kg. 160cm wzrostu). Hmmm, to ja ide zjeść 
> śniadanie mimo wszystko. Dzis i tak jest w miarę dobrze, ból jest minimalny, 
> prawie go nie czuję. A pogoda? piekne chmury, wspaniały deszcz i chłodno...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się