• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

ka-rolla  napisał(a): 

> Nie dajcie się nabrać, na ten pseudo luksus, szumnie opisywany na stronach inte
> rnetowych i w ulotkach. Hotel 4* jest tylko z nazwy! Podobnie z drugim hotelem 
> 3* - według mnie, żaden nie odpowiada absoltnie standardom turystycznym takiej 
> klasy!  Największym mankamentem jest stosunek właścicieli do urlopowiczów i goś
> ci hotelu. Nawet nie wiadomo kto zarządza tym wszystkim, bo jest to rodzina i o
> d pracowników można usłyszeć, że zarządza tutaj syn, w innym obiekcie córka, a 
> jeszcze w innym kolejne z dzieci właściciela. Nie zmienia to faktu, że jak poja
> wia się problem, to z nikim nie można się skontaktować: unikają wczasowiczów, c
> howają się przed odpowiedzialnoscia za "bajzel", który tu zastaja zdezorientowa
> ni turyści. Nierzadko tacy, którzy opłacili najwyższe stawki za pobyt w hotelu 
> o standardzie 4* w wersji all inclusive (swoją drogą, to co obejmuje ta oferta,
>  jest poprostu śmieszne i wyolbrzymione a kosztuje ok. 1000 zł więcej od standa
> rdowych (też nie małych) cen za pobyt wczasowy. I co jest w tej opcji? - mozliw
> ośc korzystania min.: z open bar'u  (także w wersji procentowych trunków) w god
> zinach od 12.00 do 21.30 ! No hit poprostu! - zwłaszcza, że przebywają tu przew
> ażnie pary i rodzice z dziećmi, czyli albo nie pijemy, (bo  na to nie pora i je
> steśmy odpowiedzialnymi opiekunami swoich dzieci), albo pijemy w trakcie dnia, 
> w największy upał w obecnosci dzieci (bo przecież wieczorem, jak pójda spać, ju
> ż nie da rady napić się w ramach oferty, za którą zapłaciliśmy)! Żeby nie było 
> bardzo żal dodam, że w ofercie są 3 rodzaje soków marki Aro i pośledniej jakosc
> i polska wódka oraz najtańsze z dostepnych w barze piw. Wieczorem nie ma żadnyc
> h zabaw tanecznych, czy jakiejkolwiek rozrywki dla dorosłych a po 22.00 trudno 
> juz kogokolwiek z personelu spotkać przy barze.
> Basen: woda bardzo zimna, a atrakcją jest zjeżdżalnia dla dzieci włączana przez
>  ratownika na 10 min.(!!!) co pół godziny. Na pytanie zdziwionych urlopowiczów 
> dlaczego tak jest to zrobione, słyszymy odpowiedź: bo dzieci muszą odpocząć i p
> obawić się teź w brodziku! Dodam, że zjeżdżalnia "wpada" do brodzika, czyli jed
> ynego płytkiego basenu na ośrodku. 
> Obok zjeżdżalni można by było ewentualnie wejśc do jacuzzi, ale... woda w nim b
> rudna, zielona, nie zmieniana podczas naszego tygodniowego pobytu, a bąbelki wł
> ączane są sporadycznie. 
> Przy restauracji znajdują się lady-zamrażalniki z lodami na gałki od algidy /2,
> 5 zł za gałkę/,która jest nakładana tak, żeby wypełnić zaledwie pół tej lodowej
>  łyżki (a jak się nabierze pełna, okragła gałka, to sprzedawca/kelner ściąga "n
> admiar". 
> Jedzenie (prawdopodobnie na wszystkich obiektach - Chrobry, Złoty Potok, Carina
> ,Gorzelanny) - fatalne :-p Narzekania gości raczej nie da się opisać, ja osobiś
> cie jestem niezadowolona, zniesmaczona, zdegustowana i rozczarowana. Na stołówk
> ach/restauracjach brudne obrusy, insekty w salach (zarówno żywe jak i martwe le
> żące od kilku dni na parapetach i stołach). Do posiłków wydawanych w bardzo okr
> ojonych porcjach zarówno w wersji szwedzki stoł jak i obiadowej - czyli na tale
> rzach, nie ma żadnej różnorodności: mięsa/kotlety jak z barów mlecznych z lat P
> RL'u, kasza podawana w postaci rozwodnionej, rozgotowanej brei, makarony zapiek
> ane z czymkolwiek i nie przypominające żadnej konkretnej potrawy - jałowe, bez 
> wyrazu i jakiejś nuty smakowej. Ponadto bardzo często słyszałam od różnych wcza
> sowiczów (przebywających na obiektach Chrobry, czy Złoty Potok), że posiłki dla
>  kolonistów różnią się tym co otrzymują wczasowicze na tej samej stołówce (ze s
> zkodą dla tych ostatnich). Hitem jest jadłospis z ośrodka Chrobry, pisany długo
> pisem na kolanie, gdzie w pozycji kolacja napisano: " szwedzki stół - tak jak n
> a śniadanie". Ponadtonapisano również :"posiłki wydawnane sa bez ograniczeń", a
> le nie ma takiej opcji, żeby otrzymać dokładkę! Ewidentnie brakuje w posiłakach
>  warzyw i owoców sezonowych, a menu składa się z prostackich potraw : schabowy(
> czyli podeszwa) z kapustą, wodniste zupy o zagadkowym smaku niepodobnym do nicz
> ego -  jak ze stołówki pracowniczej w czasach kryzysu! Jednocześnie na stole pa
> nują najtańsze produkty marki Aro: ketchup, musztarda, soki, kawa. Obrzydlistwo
> !
> Z atrakcji - jedyną godna polecenia - pozostaje wyłącznie króciuteńki park lino
> wy.  Pomimo zamieszczenia w prospektach reklamowych i  ofercie wczasów rodzinny
> ch, nie jest dostępny żaden Balon (podobno "został rozerwany podczas wichury", 
> a inna wersja pracowników ośrodka mówi, że "zniszczyły go dzieci, które rzucały
>  w balon kamieniami".
> Najwyższy zamek świata, to dmuchany zamek, w którym zjaduja się 4 "komnaty" z d
> muchanymi atrakcjami do skakania dla dzieci, zakurzone i brudne przez fakt, że 
> stoja poprostu przez cały sezon na powietrzu ( w trakcie mojego pobytu nikt nie
>  przemył tych sprzętów nawet raz).
> Najwiecej pretensji mieli wczasowicze, których spotykały różne przgody zwiazane
>  z problemami technicznymi w pokojach i domkach" pourywane prysznice, zatkane o
> dpływy pod prysznicami i w umywalkach, cieknące brodziki, wyrwane lub zablokowa
> ne drzwi kabin prysznicowych, pourywane gniazdka, oraz brudne i nie dokładnie s
> przątane pokoje i domki: pajeczyny i śmieci po katach, pod łóżkami i tam, gdzie
>   trudno coś zauważyć na pierwszy rzut oka i w chwili pierwszego wejścia do pok
> oju. Osobiście uważam, że pokoje w hotelu Carina i Gorzellany mają niedostatecz
> ny dostęp do światła dziennego poprzez zbyt małe otwory okienne i badź zbyt mał
> ą liczbę okien w ścianie budynku (choć w wypadku obiektu Carina jest taka możli
> wość i aż się prosi, żeby w pokoju oprócz drzwi balkonowych obok były jeszcze o
> kna.)
> Duuuużo by pisać o bałaganie organizacyjnym, arogancji  i lekceważeniu gości pr
> zez właścicieli tych obiektów, ale szkoda mi na to czasu - cała opisana przeze 
> mnie powyżej sytuacja mówi sama za siebie, kim są ludzie, którzy przedstawiaja 
> zafałszowany obraz miejsca, do którego nigdy wiecej nie chciałabym juz przyjech
> ać. Nie polecam, wręcz odradzam - bądźcie czujni, i ostrożni, zwłaszcza, że pod
> obno ofetra tego miejsca sprzedawana na Grouponie była o 500 zł(!) droższa od t
> radycyjnie dokonanej rezerwacji, a nie było w niej NIC co wykraczałoby poza zas
> tany tu stan rzeczy opisany powyżej. 
> W trakcie pobytu na recepcji zdarzało mi się podsłyszeć rozmowy, a raczej klótn
> ie telefoniczne i te bezpośrednie,pracownikami, gdzie okazywało sie, że dokonyw
> ana przez nich dużo wcześniej rezerwacja jest nieaktualna, bądź, że pokoje lub 
> domki są zajęte i trzeba będzie zmienić warunki pobytu :-) czyli... jeszcze raz
>  powtarzam: nigdy więcej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się