• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: digan  napisał: 

> an-nah  napisała: 
> 
> > [dobra, streszczam się... o ile nie jest za puźno...]
> > 
> > Płynnie osadziła statek na płycie lądowiska.
> > Zabezpieczyła stery (Podobno różne gildie złodziejskie
> > znajdywały coraz to nowe sposoby na kradzież prywatnych
> > statków.)i wysiadła. Pierwszym, co poczuła, stając na
> > ziemi była czyjaś obecność... Ktoś, kogo znała... blisko...
> > 
> > [Teraz prośba do Digana, żeby on się streszczał. jeśli tu
> > jest.]
> 
> 
> Spojrzał w niebo.
> Statka nnie było. Statek wylądował.
> Stanął przed wyborem: Kontakt z Mikołajem albo spotkanie z An-Nah. Wybrał to 
> drugie. Szczególnie, że nie marzyło mu się spotkanie rozwścieczonego Azubina. 
> Przynajmiej nie teraz.
> 
> Wpadł na lotnisko, na którym stał statek An-Nah. Drzwi były otwarte. Stanął oko
>  
> w oko z An-Nah, tą osoba, od której podbno zależy równowaga mocy.
> digan
> [Teraz twoja kolej :P]

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się