• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

darthazubin  napisał: 

> Gość portalu: Xionc  napisał(a): 
> 
> > Nigdy nie wiedział skąd pojawiał się Binzat... Tak jakby materializował si
> ę z 
> > powietrza i stawał przed nim jak zjawa. Adrenalina uderzyła Xioncowi do kr
> wi 
> > tak mocno, że zachwiał się i o mało nie upadł. 
> > - Skąd wiedziałeś że cię szukam? - zapytał Xionc
> > - A może najpierw dzień dobry - zakpił Binzat - Kopę lat Wicekrólu...
> > - Ty cholerny zdrajco!!! - krzyknął Xionc - i sięgnął po laserowy pistolet
>  
> > zatknięty u jego boku, lecz jak łatwo mógł przewidzieć Moc Binzata łatwo 
> > wyrwała mu go z ręki.
> > Binzat kierował się ku Xioncowi, wyjąwszy jednocześnie miecz świetlny, 
> laserowe
> >  
> > światło na niebezpieczną odległość zbliżyło się do jego twarzy...
> > - Na ziemię - wrzasnął Binzat takim głosem, że Xionc upadł, choć wbrew 
> własnej 
> > woli... Odwrócił wzrok. Szar'kran leżał na ziemi rozpłatany bronią Jedi...
>  W 
> > dłoni trzymał sztylet Ain Sakh - zakończony zbiorniczkiem z trucizną..
> > - A teraz szybko - Binzat zwrócił się do zdezorientowanego Xionca - Zaraz 
> tu 
> > będą!
> 
> 
>   Poprowadzil go ciasnymi, ciemnymi zaulkami. Xionicowi zawsze zdawalo sie, ze 
> zna to miasto, ale tego dnia zdal sobie sprawe, ze wiele zmienilo sie przez te 
> wszystkie lata. 
>   To, ze ucieczka byla dobrym rozwiazaniem uswiadomilo mu, gdy- w kilka sekund 
> po tym, jak skrecili w boczna uliczke- miejsce gdzie wczesniej stali zapelnilo 
> sie ludzmi w ciemnych strojach. Lowcy Nagrod. 
>   Binzat poprowadzil go do ukrytego w bocznym zaulku pojazdu.
>   -Mamy mniej czasu, niz myslalem- zaklal Binzat- musimy sie spieszyc

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się