• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

darthazubin  napisał: 

> darthazubin  napisał: 
> >   Poprowadzil go ciasnymi, ciemnymi zaulkami. Xionicowi zawsze zdawalo sie
> , 
> ze 
> > zna to miasto, ale tego dnia zdal sobie sprawe, ze wiele zmienilo sie prze
> z 
> te 
> > wszystkie lata. 
> >   To, ze ucieczka byla dobrym rozwiazaniem uswiadomilo mu, gdy- w kilka 
> sekund 
> > po tym, jak skrecili w boczna uliczke- miejsce gdzie wczesniej stali 
> zapelnilo 
> > sie ludzmi w ciemnych strojach. Lowcy Nagrod. 
> >   Binzat poprowadzil go do ukrytego w bocznym zaulku pojazdu.
> >   -Mamy mniej czasu, niz myslalem- zaklal Binzat- musimy sie spieszyc
> 
>   Xionic spojrzal na niego pytajaco, gdy znalezli sie w spokojnym miejscu. 
>   -Asetine rozpetal pieklo- znak zapytania w oczach Xionica urosl jeszcze 
> bardziej po tym wyjasnieniu. 
>   -To on na nas poluje?- zapytal Wicekrol. 
>   Binzat zaprzeczyl.
>   -Nie. Utrzymuje z nim staly kontakt... w imieniu Rady Jedi. On sie po prostu 
> boi. Jest juz stary, ale przeczuwa nadejscie kolejnego zagrozenia i nie wie, 
> czy bedzie mu w stanie podolac. Dlatego oglosil Swieta Wojne w Obronie 
> Republiki (w skrocie SWOR ;))). Z calej Galaktyki na Couruscant przybywaja 
> wojownicy, lowcy nagrod, wszelkiej masci wolni strzelcy. Odradzalem mu to, ale 
> nie mam zadnej pozycji zeby do czegokolwiek go przekonac. Uwazal, ze w tej 
> zbieraninie pojawia sie agenci wroga... i mial racje, tyle ze nie jest w stanie
>  
> zrealizowac swojego planu i ich zniszczyc. Tymczasem oni zaczeli juz dzialac. 
> Na swoj cel obrali wszystkich, ktorych uwazaja za niewygodnych: dawnych Jedi, 
> bohaterow poczatkow II wojny domowej, jak ciebie. Nawet sam Asetine znalazl sie
>  
> na ich celowniku. Obawiam sie, ze nigdzie nie jestesmy bezpiczni. 
>   Konfidencjonalnie znizyl glos, rozgladajac sie jednoczesnie uwaznie dookola. 
>   -Na Couruscant ma przybyc ktorys z czlonkow Rady Jedi... chodza pogloski, ze 
> nawet sam Mikolaj. Boje sie o jego bezpieczenstwo. To nie jest teraz bezpieczna
>  
> okolica. 
>   W tej chwili, jakby na potwierdzenie jego slow kilka strzalow z blastera 
> uderzylo tuz obok nich. Zareagowali niemal jednoczesnie [no, moze Jedi troche 
> szybciej :)]. Miecz swietlny odbil skierowane ku nim kolejne strzaly, a 
> pistolet Xionica szybko zdjal atakujacych. 
>   -Nie byli zbyt wprawni- zauwazyl Xionic. 
>   -Ale ich koledzy moga byc. Lepiej sie stad zbierajmy. Mam tu niedaleko 
> bezpieczna kryjowke.
> 
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się