• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

darthazubin  napisał: 

> digan  napisał: 
> 
> > Wysłannik Azubina namierzył ich.
> > Wpadł na stary strych, gdzie odrazu usłyszał buczenie mieczy i szelest bic
> za 
> > świetlnego.
> > D`e-gean lerzał na ziemi, z poranionymi kończynami. Miał je całe naszczęśc
> ie. 
> > Młodzik, Eli-hiko Walczył z Morderczą bronią.
> > - Dalej nie dacie mi kryształu? - Syczał Zabójca.
> > - Nie wiem o czym mówisz!
> > Nagle bicz mignła prawie niezauważalnie i sławetny podwójny miecz, jedna z
>  
> > ostatnich tego typu broni rozwaliła się.
> > A z jej wnętrza wyleciał kryształ. 
> > Eli-Hiko  kolejnym mignięciem stracił ręke.
> > Padł na ziemię. 
> > Wysłannik oddał kilka wystrzałów z blastera, które jednak trudno odbić tak
> ą 
> > bronią jak bicz.
> > Jednak wojownik nie mógł się wycofać, gdy miał przed sobą kryształ.
> > Wysłannik MUSIAŁ ich uratować. Napewno by to przyniosło mu uznanie w oczac
> h 
> > jego szefa.
> > Rzucił na ziemię tablicę która otwarła się, tworząc małą kapsułę, Teleport
> er.
> > Strzelając do łowcy głów szybko wrzucił do środka dwóch wojowników, kryszt
> ał 
> i 
> > odpalił teleporter. 
> > W halu bióra Asentine`a, gdzie wylądowali, wyłączył natychmiast teleporter
> . 
> > Teraz już czekał tylko na szefa...
> > 
> > 
>   <Troche sie zgubilem. Kto naslal zabojce? Mam nadzieje, ze nie ja ;))>
> 
>   Asetine wyczul, ze cos stalo sie i to niedaleko,w  jego palacu. Zaklal. Nie 
> potrzeba mu bylo zadnych dodatkowych klopotow. Posiedzenie Senatu zaczynalo sie
>  
> za kilka godzin. Cale Couruscant bylo pelne zabojcow i lowcow nagrod. Mieli 
> zlecenia na nich wszystkich. Czul, ze w najblizszych dniach na planecie bedzie 
> jak na strzelnicy. 
>   A teraz cos pojawilo sie w jego palacu...
>   Powoli zaczal wyczuwac charakter tej mocy. To moglo byc to na co oczekiwal. 
> Gdy szedl czarny plaszcz zakryl jego cialo. Dlon polozyl na broni, 
> przygotowujac sie na odparcie mozliwego ataku. 
>   -Witaj D'e-geanie- powiedzial spokojnie, z dobrodusznym usmiechem- dawno sie 
> nie widzielismy. 
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się