• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

mikolaj7  napisał: 

> [kurcze, Xionca chyba do wtorku nawet moze nie byc...psuje 
> mi to plany, tzn. ich zarysy :)]
> 
> Pomimo zobowiazan Xionca wobec Asetine`a, udalo sie 
> Mikolajowi przekonac Wicekrola do sojuszu z Jedi [Xionc, 
> sorry, ze.. hmm.. gram za Ciebie, ale musze jakos ruszyc, 
> Ciebie nie ma, mam nadzieje, ze nic Ci nie poplatalem :)].
> 
> Armia rycerzy w kazdej chwili gotowa bedzie wesprzec 
> flote Federacji Handlowych, wystarczy jeden rozkaz 
> Mikolaja... Oboje ustalili, ze taka sile lepiej trzymac w 
> rezerwie, w tajemnicy i uderzyc w najmniej oczekiwanym 
> przez przeciwnika momencie. Pytaniem bylo tylko, kto 
> bedzie tym przeciwnikiem. Asetine, Sithowie, nadciagajacy 
> Renegaci?
> 
> Mikolaj zgodzil sie wziac udzial w najblizszym posiedzeniu 
> senatu, i jako "doradca" Xionca zasiasc w jego lozy.
> 
> [btw. ww. ustalenia znane sa tylko mnie i Xioncowi ;-)]
> 
> Niepokoili go troche lowcy nagrod. Coruscant - planeta 
> dopiero dzwigajaca sie z kryzysu gospodarczego, ktory 
> dotknal spora czesc obszaru republiki, nie byla w stanie 
> obronic sie przed naplywajacymi emigrantami, kontrolowac 
> ich wszystkich, zaprowadzic bezpieczenstwa. Panowala 
> swego rodzaju anarchia, chronieni byli tylko poplecznicy 
> kanclerza i rzadzacy. Mikolaj do nich nie nalezal, dlatego 
> wiekszosc czasu spedzal na ksiezycach Nowego Alderaanu, 
> niedostepnych miejscach, gdzie zamkniete spolecznosci 
> znakomicie radzily sobie z kontrola przybyszow. Jeden 
> zamach od czasu przyjazdu do republiki, ktory mial szanse 
> sie powiesc. Ale zabojca, chociaz niesamowicie sprytny i 
> inteligentny okazal sie... posiadaczem bardzo slabej sily 
> woli. Wystarczyl jeden gest i zlozyl bron. Zaskoczylo to 
> nawet Mikolaja.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się