• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

darthazubin  napisał: 

> Gość portalu: digan  napisał(a): 
> 
> > D`gean stał i przyglądał się sithom. Rengackim, zawistnym bestiom, czekają
> cym 
> > na tą chwilę. Obok stał jego uczen. Także lekko uśmiechnięty. Oczywista, n
> ie 
> > byli po ich stronie - ot, zwykli szpiedzy. 
> >  Ich znajomek, którego poznali kilka godzin wcześniej stał wyprostowany, 
> pełen 
> > zadowolenia.
> > - Z czego jesteś taki zadowolony - spytał Eli-hiko.
> > - teraz dojdzie do spełnienia moich marzeń! Podbijemy Corrsucant, tym raze
> m 
> na 
> > zawsze!
> > - heh. Ale my mamy zostać zesłani na siedzibe tych bubków,z jakimś Xokiem 
> (;)) 
> > na czele. - rzucił jego koleś. 
> > Transporter szarpnął i oddziały zaczęły zeskakiwać prosto na przedmieścia.
> > Jedi-Sith i jego uczeń jednak nie tam będą zrzucieni. Ich transporter 
> zawisnął 
> > nad "Siedzibą bobków" i odrzucił klapy ochronne. Masa świeżo urobionych 
> Sithów 
> > właśnie miała przejść swój chrzest bojowy. 
> > - To nie będą trudni wrogowie - szeptał chyba do siebie uczeń. - damy im 
> radę, 
> > jedną ręką.
> > Mistrz miczał.
> 
>   Nagle jeden z transporterow wroga pojawil sie bardzo niedaleko- w samym 
> centrum Couruscant... kilkadziesiat metrow od Senatu. 
>   Azubin zaklal. Nie bal sie tej garstki zolnierzy. Jego straze i Gwardia 
> Xionica powinny poradzic sobie z nimi bez problemu. To jednak musialo opoznic 
> odlot jego niewielkiego wahadlowca- tego, ktory mial go zawiezc w kierunku 
> przerazajacego, monstrualnego tworu Renegatow- Kuli Ciemnosci. 
>   Martwilo go jeszcze jedno. Wsrod tamtych wyczul D'e-geana. Co mogla oznaczac 
> obecnosc tamtego? Zaklal. Nie chcial konfrontacji. Nie dlatego, ze sie jej bal-
>  
> przestal bac sie smierci. Wiedzial, ze jesli zginie nikt nie zdola go zastapic.
>  
>   Spojrzal na Xionica. Nadchodzil czas dzialania. Po raz pierwszy od 
> niepamietnych czasow stalo sie cos, czego nie doswiadczono nawet podczas dwoch 
> straszliwych wojen domowych- na dziedzincu Senatu rozgorzala bitwa. 
> 
> 
>   <PS: do Digana- nie odpowiedziales na to, co napisalem kilkanascie postow 
> wyzej (a konkretnie co Azubin powiedzial do D'e-geana) ;)))>
> 
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się