• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: KZ  napisał(a): 

> Szybki :-) opis wrazenia po rozmowie z konsultantem z RF. Kolezanka podala mu m
> ój numer, zadzwonil. Wlasciwie to nie szukalem tego typu rozmow czy kontaktow b
> o przynajmniej przez nastepne pol roku nie zamierzam, z roznych wzgledow, inwes
> towac. Jednak się z nim umowilem ponieważ powiedzial, ze chce porozmawiac o fun
> duszach i porzedstawic oferte firmy. Pomyslalem, ok. Zawsze warto przynajmniej 
> porozmawiac, przeciez nie musze się na nic zgadzac.
> 
> Generalnie koles zaczal rozmowe od dyskusji na temat moich potrzeb czy oczekiwa
> n finansowych i wypytania mnie o moje zarobki. Pozniej powiedzial jak oni to po
> magaja inwestowac, ale bez konkretow. Spotkanie dobieglo konca, podziekowalem. 
> Koles nalegal na drogie spotkanie. Ja pytam po co. On odpowiada, ze przedstawi 
> mi analize finansowa mojej osoby. Ja powiedzialem, ze nie potrzebuje, poza tym 
> takie spotkanie prowadzi do wplacenia kasy a ja inwestowac nie zamierzam. Powie
> dzial, ze on rozumie, ze ok. Wiec ok. Spotkalem się z nim, żeby zobaczyc te ana
> lize.
> 
> Drogie spotkanie było bardzo irytujace i denerwujace. Glowne punkty programu to
>  przedstawienie, ze do mojego 55. Roku zycia („tak jak to sobie sam okres
> lilem podczas pierwszej rozmowy”) jak bede inwestowal tyle i tyle to zaro
> bie tyle i tyle no i glowne pytanie ile mogę zainwestowac pieniedzy. Po czym po
> wiedzialem , ze jeszcze pol roku musze odczekac, ze teraz nie inwestuje. Ten os
> tro nalega, „ale co sie zmieni za pol roku” itd. Ja, odpowiadam, ze
>  musze przemyslec sprawe, ze regularne investowanie przez nastepnych piec lat k
> ilkudziesieciu tysiecy zlotych, bez mozliwosci wyjecia ich przez dekade to nie 
> jest pieciominutowa decyzja. Koles przez chwile nawet mi machnal umowa, zebym p
> odpisal, tak naprawde nie informujac mnie o szczegulach prawnych i zobowiazania
> ch. Tak naprawde to kols się troche uspokoil jak mu powiedzialem, ze w tym mome
> ncie na pewno nie podejme zadnych decyzji. Jednak i wtedy jeszcze nie przestal.
> 
> Jestem inzynierem. Zarabiam piec i pol tysiaca zl netto mieiecznie (bez bonusow
>  – pracuje w korporacji). Mam nawet jakies tam oszczednosci, ale troche s
> ię uszczupla ponieważ w ten weekend kupuje samochod a w przyszlym roku się zeni
> e. Czyli jestem osoba z krwi i kosci, charakteryzujaca się jakas tam kondycja f
> inansowa i jakimis planami finansowymi. Jednak dla konsultanta z RF to wszystko
>  nie jest wazne. Nie interesuje go realna wspolpraca za pol roku. On chce pieni
> adze teraz. 
> 
> Chyba nie trzeba tego jakos komentowac. Nie liczy się dobro klienta tylko wplac
> ona kasa. Wszystkie inne mity i szczegoly sa niewazne. Nie jest wazne , ze kole
> s nie ma laptopa czy buty tansze a nie drozsze. Nie interesuje mnie to. Jeżeli 
> koles bylby profesjonalista i zeczywiscie zalezaloby mu na moim dobru (a przyna
> jmniej moim subiektywnym odczuciu tego) to on by zrozumial i poczekal te pol ro
> ku. Koles by do mnie za pol roku zadzwonil i wtedy bysmy porozmawiali. Po moim 
> doswiadczeniu RF można nazwac, nie doradcami finansowymi, ale wyludzacami finan
> sowymi. 
> 
> Przepraszam, za ten dlugi post, ale jest to może nienajgorszy opis sytuacji, kt
> óry cos powie zarówno potencjalnym klientom jak i potencjalnym pracownikom firm
> y Real Finance. 
> 
> 
> 
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się