• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: trzeźwy z zewnątrz  napisał(a): 

> normalnie śmiać mi się chce jak czytam wypowiedzi niektórych ludzi - na jakim
> świecie żyjecie? Z PRLu niektórzy wyjść nie mogą... ciągle sie należy należy i
> należy - gó.. Wam się należy, w dzisiejszych czasach każdy - czy góra, czy dół,
> pracować musi - i ma to co wypracuje. Po drugie niech fizyczni zamkną też mordy
> jeśli nie mają pojęcia o pracy umysłowej. Oczywiście mają 100% racji mówiąc, że
> fizyczny też jest ważnym pracownikiem, ale tak samo jak umysłowy. Oczywiście
> mają 100% racji mówiąc że się męczą, ale uwierzcie mi wspaniali fizyczni - ci c
> o
> "siedzą" przy biurkach - są bardziej wyniszczeni - psychicznie - i statystyczni
> e
> dużo częściej kończą życie na zawał serca - czasem w miejscu pracy (z
> doświadczenia). Kolejna rzecz - w Polsce nie ma obowiązku pracy - nie odpowiada
> Tobie, zmień pracę. Kolejna to wykształcenie - pieniądze i rodzina to wymówka -
> szkoły są w weekend, nic nie stoi na przeszkodzie. Licea dla dorosłych są
> bezpłatne. Studia mają płatności miesięczne. W dodatku są kredyty studenckie -
> spłaca się je jakiś czas po ukończeniu studiów. Tak więc rozwiązań jest a jest,
> a osoba która twierdzi że ona nie może bo, to szuka po prostu wymówki i określi
> ć
> się tego nie da. Jeśli ktoś chce coś zmienić to zmieni to - chciałem zmienić
> pracę, to po 4 miesiącach zmieniłem, robiłem wszystko w tym kierunku i mi się
> udało. Chciałem być bardziej konkurencyjny, by bardziej znana firma mnie
> przyjęła - uzupełniam właśnie studia. Nie miałem pieniędzy - przestałem chodzić
> do kina, wydawać pieniądze na przyjemności. Zainwestowałem w siebie i już mi si
> ę
> to zwraca - podwyżka u bieżącego pracodawcy. ALE CHCIAŁEM COŚ ZMIENIĆ a nie
> użalać się u poprzedniego pracodawcy. Nawet teraz, jak źle mi nie było - nie
> narzekam nad starym pracodawcą, tylko myślę o tym co będzie i co zrobić by było
> lepiej - działam. A związki? przecież u Was w Reckitt w zarządzie Związku są
> zwykli robole... Wynagrodzenia nie pobierają bo to społeczniacy - nie
> ogólnopolski związek jak u nauczycieli czy lekarzy gdzie prezio zarabia XX tys.
> PLN. Swoją drogą znów ocenę wystawiacie sobie pracownicy sami - wiedząc co się
> dzieje w zakładzie, wiedząc jak działają związki. Znów mi się chce śmiać z
> takich kmiotków, co pytają o to co robią związki. A ja pytam - czy byliście u
> związków zwrócić uwagę??? Jasne że nie. Przecież lepiej wyżyć się anonimowo
> (tylko myślicie że anonimowo) w internecie, na jakimś portalu, ulży Wam. A
> groźby karalne tutaj wypisane moga być już podstawą do wystąpienia do admina o
> adresy IP a do providera o adres właściciela. 
> 
> Podsumowując - jest tak, jak sobie pracownicy jako ogół pozwalają. Jeśli byłaby
> solidarność i nikt nie zgodziłby się pracować w takich warunkach to by warunki
> pracy się zmieniły. A pisząc takie rzeczy to przede wszystkim SRACIE WE WŁASNE
> ZWIĄZKI I NISZCZYCIE ICH WIZERUNEK W OCZACH PRACODAWCY, a z tego co wiem,
> związki są jedne z lepszych i niejednemu dupę uratowały. Ale wiedzą o tym ci co
> chcą a nie ci co tylko krzyczą. 
> Powodzenia tym co chcą coś zmienić... tylko przed nimi przyszłość.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się