• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: pikaczu  napisał(a): 

> w teorii masz rację - w praktyce niekoniecznie. no bo przecież 
> zawsze mogę zatrudnić kogoś, kto będzie za mnie robił robotę (nawet 
> myślę o tym ostatnio). byle klienci byli, a na razie - chwalić - 
> są... 
> 
> w ten sposób mam dźwignię wcale nie gorszą od tej, którą ma partner 
> w big4, na którego tyrają żuczki siedząc w pracy do od 9 do 21.30 
> day by day... 
> 
> na marginesie: nie warto dawać wiary we wszystko, co mówią 
> specjaliści od HR-ów w big4. czasem warto ruszyć łepetynką i samemu 
> rozejrzeć się wokół;)
> 
> to raz - dwa: wydaje mi się, że statystycznie więcej ludzi zdobywa 
> big kasę grając na siebie, niż na stado w korporacji. nie wiem ilu 
> ludzi zostaje partnerami w tych mordorach, ale wydaje mi sie że 
> mniejszość z tych, którzy zaczynają;) zwłaszcza, że byle polityk, co 
> to był w dobrym ministerstwie (SP, dawne przekształceń, itd.) ma 
> lepsze przełożenie na takie stanowisko, niż wyrobnik, który całe 
> życie oddał firmie. 
> 
> przykłady znajdź sam;)
> 
> a co z tymi, co mają własny biznes? ciężko policzyć ilu z nich się 
> udaje. 
> 
> ale jako przykład lepszy niż tyranie na partnera w big4 dam 
> serdecznego kumpla, który rzucił studia, zaczął robić w reklamie, w 
> międzyczasie robił inne biznesy i biznesiki (po drodze była budka z 
> kebabem, biuro doradztwa księgowego (oczywiście gość o tym pojęcia 
> nie ma, ale zatrudnił koleżankę, która ma papier a on jest 
> komandytariuszem), mini sieć salonów fryzjerskich (oczywiście on tam 
> nie strzyże...).
> 
> efektem tej pracy jest duża chatka pod wawą, mustang w garażu oraz 
> święty spokój...
> 
> a co do zarobków - inny kumpel więcej niż menadżer w big4 wyciąga 
> jako handlowiec sprzedający sanitariaty jednej z włoskich marek... 
> oczywiście tez nie siedzi w robocie do 22, tylko kończy jak 
> człowiek. i robotę też ma chyba lżejszą...
> 
> innymi słowy zbuntujcie się żuczki, bo ktoś z wami gra w nieczyste 
> karty...:)
> 
> off topic:
> na temat tego, co oferuje big4 w wielu aspektach swej działalności 
> nie będę sie wypowiadał, bo to temat na inny topic. tu napiszę tylko 
> tyle, zę stawki mają dużo za wysokie w stosunku do tego, co 
> wielokrotnie dają klientom (choć uczciwie - nie zawsze).
> 
> pozdr   

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się