• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: free  napisał(a): 

> > Zwróć uwagę, że jeśli zgodnie z Twoimi słowami, kto czyta Słowo Boże, patr
> zy na prawdę, to 
> > szatan jest ostatecznie wobec takiej sytuacji bezsilny.
> A wlasnie niekoniecznie. Umyslnie uzylem slowa 'patrzy', w mysl nastepujacego s
> twierdzenia: 
> "Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: Słuchać będziecie, a nie zrozu
> miecie, patrzeć 
> będziecie, a nie zobaczycie." (Mat. 13:14)
> Tak wiec dla uscislenia, szatan nie moze zmienic Slowa, moze co najwyzej usilow
> ac dokonac 
> tego. I dalej sie zgadzamy, ze moze jednak namieszac w jego rozumieniu:
>  > Ludzie zazwyczaj dlatego się mylą, że patrzą na prawdę z 
>  > własnego punktu widzenia (możesz dodać, jeśli chcesz, że szatan też tu mi
> esza).  
>  > Słowo Boże nie jest jednak skierowane do własnego punktu widzenia każdego
>  
>  > czlowieka, ale do wszystkich ludzi, których ono chce zgromadzić.
> 
>  > Ty mówisz im, że błądzą, a oni Tobie. Ty możesz być przekonany, że 
>  > nie błądzisz, ale oni też będą przekonani, że nie błądzą. Ty, że Słowo Bo
> że 
>  > jest po Twojej stronie, oni, że po ich.
> No tak, znamy to z historii, wzajemne wyzywanie sie od szatanow i antychrystow,
>  obrzucanie 
> sie klatwami. Slyszalem taka anegdote, ze kiedys bylo sobie trzech panow, z kto
> rych kazdy 
> uwazal sie za papieza, pozostalych dwoch nazywal antychrystami i ekskomunikowal
>  ich, a 
> najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to, ze najprawdopodobniej wszyscy trzej m
> ieli racje. Ale 
> powazniej, nie mozna chyba powiedziec, 'no to fajnie, jedni sobie mysla jedno, 
> inni drugie i 
> niech sobie mysla'. Innymi slowy nie mozna lekcewazyc tych spraw, bo sa one nie
> zwykle wazne 
> (jesli nie najwazniejsze w naszym zyciu), bo dotycza charakteru Boga.
> 
> Chyba nie rozumiem co mialas na mysli mowiac:
>  > Nie ma możliwości rozstrzygnięcia takiego sporu, jak długo ktoś twierdzi,
>  że ludzie nie są 
> potrzebni Słowu Bożemu, żeby było prawdziwe.
> Przegrupowujac logicznie to zdanie brzmialoby ono: 'Jedyna mozliwoscia rozstrzy
> gnięcia 
> takiego sporu, jest przyjecie ze ludzie są potrzebni Słowu Bożemu, żeby było pr
> awdziwe.'
> W jakim sensie ludzie sa potrzebni Słowu Bożemu?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się