• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: free  napisał(a): 

> Droga Andziu,
> 
> >...zbyt uprzejmie w stosunku do nas biedaków tego nie wyraziłeś.
> Ja was do tego lochu nie wrzucilem. Jestescie tam na wlasne zyczenie, lubicie t
> o. Potykacie sie 
> co chwile o jakies szkielety trzymajace ksiazki pelne ladnych slow. Lubicie te 
> slowa, lubicie sie 
> nawzajem. Swiatlo jest na powierzchni, przyszedlem was wyciagnac z tego lochu, 
> ale wy nie 
> chcecie wyjsc i mnie byscie chcieli do niego wciagnac. Wiecie dlaczego nie chce
> cie wyjsc, 
> prawda? Pozwole sobie zacytowac pare wypowiedzi:
> "...od jakiegoś czasu czułam, że wypadam z karawany, nie dochodziły do mnie jak
> ieś 
> wątki...Wiecie, jak się czuję...boli mnie własna głupota, ale i to, że mnie nie
>  szukaliście. Czy 
> ktoś mnie przytuli? W końcu jestem poszkodowana, tyle straciłam..."
> "U Was leje, a ja sama i z tej samotności wlewam w siebie, co mogę."
> No wiecie dlaczego. Dlatego, ze jestescie do granic mozliwosci samotni. Samotno
> sc jest 
> straszna, prowadzi ludzi na manowce. Sam bylem kiedys samotny, ale znalazlem Pr
> awde, albo 
> raczej prawda mnie znalazla i wyciagnela na swiatlo dzienne. Przyszedlem zapros
> ic was na 
> gore, nie musicie tu siedziec. Nie oczekuje, ze pojdziecie za mna, ale przynios
> lem wam Slowo 
> nadziei. Poznajcie je a sami zechcecie wyjsc z tego lochu.
> 
> > Słowo jest skierowane do wszystkich ludzi i Ten, kto mówi, zwraca się do 
> > każdego i każdego w swoim słowie uwzględnia.
> Oczywiscie, ze tak.
> 
> >Ja ufam dlatego tym, którzy chcą odczytywać Słowo razem ze wszystkimi i uwz
> ględniając 
> >wszystkich.
> Andziu, ja pragne czytac Slowo ze wszystkimi, ale jaki jest sens je czytac jesl
> i co chwile ktos mi 
> je z reki wyrywa i wciska jakiegos 'mistrza', filozofow, dziela ludzi przepelni
> onych gorycza, 
> bluzniacych przeciwko Bogu? Tam nie ma swiatla, jest ono w Slowie Bozym.
> 
> Dziekuje za wyklad greki. O ile uwazam, ze znajomosc tego jezyka jest niezwykle
>  wazna, 
> czytajac polskie i angielskie wersje Biblii odnioslem identyczne wrazenie jak p
> iszesz: "Słowo 
> chce zgromadzić (ekklesia) wszystkich ludzi na całej ziemi (katholike, oikoumen
> e)." Rownie 
> oczywiste jest to, ze mimo tej goracej checi, wiele ludzi to Slowo odrzucilo/od
> rzuci.
> 
> No i sprawa ostatnia. Ja nie mam zamiaru przeklamywac historii, ale przeklamuje
>  ja kosciol. Jesli 
> sie wypowiadam nieprecyzyjnie to przepraszam, ale wszystko mozna wyjasnic.
> Napisalem: "Był taki okres, że Biblia była na liście ksiąg zakazanych przez koś
> ciół". Ty mowisz: 
> "To po prostu nieprawda." a pozniej: "Natomiast m.in. podczas walk z katarami i
>  albigensami 
> prywatne posiadanie Biblii było zakazane, bo było traktowane jako znak przynale
> żności do 
> herezji." No wiec to wlasnie (choc niekoniecznie jedynie ten epizod w historii)
>  mialem na mysli 
> mowiac, ze Biblia byla zakazana. Zwykly, 'szary' czlowiek nie mial prawa posiad
> ac Biblii i zakaz 
> ten nie odnosil sie jedynie do katarow i albigensow. A przynaleznosc do 'herezj
> i' nie konczyla 
> sie upomnieniem, tylko smiercia w bardzo przykrych okolicznosciach. I co to zna
> czy 
> przynaleznosc do herezji? To znaczy, nie zgadzac sie doktryna kosciola. Przecie
> z ci ludzie nie 
> wypowiadali sie przeciwko Bogu, tylko przeciwko nieomylnosci i monopolu kosciol
> a na prawde. 
> To kosciol wykluczal ludzi, twierdzac, ze albo sie przyjmuje jego doktryne albo
>  jest sie 
> heretykiem. Kosciol odbieral ludziom wolnosc. Sprawa wiary jest -jak pisalem- s
> prawa relacji z 
> Bogiem. Nie ma tu miejsca na przymus. Dzielenie sie dobra nowina to dzielenie s
> ie miloscia a 
> nie wyciskanie doktryn ogniem i mieczem. Masz racje, to byl blad, a gdzie slowa
>  potepienia tych 
> wydarzen przez sam kosciol i nazwanie rzeczy po imieniu? Mozesz je zacytowac? C
> o gorsza, te 
> wydarzenia maja sie powtorzyc w dziejach ludzkosci - nie dlatego, ze 'historia 
> lubi sie 
> powtarzac', ale dlatego ze jest to przepowiedziane w Slowie.
> 
> >Przecież wiesz, że Biblia była zawsze publicznie czytana w Kościele 
> > i nigdy nie była na żadnej liście ksiąg zakazanych.
> Ale nie badzmy smieszni. Idziesz do kosciola na 45 minut w niedziele i ile czas
> u poswieca sie 
> na czytanie Slowa, 5 minut? Owszem, kazdy ma prawo do posiadania Biblii w domu,
>  ale po co ja 
> czytac skoro "wszystko co wierny powinien wiedziec jest 'streszczone' w katechi
> zmie"? Biblia 
> jest dostepna w jezyku ojczystym od niedawna, i to dzieki Kosciolowi Katolickie
> mu? Nie, dzieki 
> roznego rodzaju kosciolom protestanckim. Nie wiem dokladnie kiedy to sie zmieni
> lo, ale 
> jeszcze dobrze w 20 wieku, Biblia byla czytana w kosciele tylko po lacinie. Dla
> czego? Zeby byla 
> lepiej rozumiana? To farsa, moc Slowa nie polega na jego czytaniu, dla samego c
> zytania, tylko 
> na rozumieniu. Hierarchia moze i znala lacine, ale wierni nic nie rozumieli. A 
> dzisiaj? Biblia jest 
> dostepna w kazdym jezyku i kazdy moze czytac, to fakt, ktorego (przynajmniej na
> razie) kosciol 
> nie moze uniknac. Nowa taktyka usprawiedliwienia wlasnej nieomylnosci jest zate
> m przekonanie 
> wiernych, ze nawet czytajac Biblie we wlasnym jezyku, nie sa w stanie jej zrozu
> miec, bo jest ona 
> jedna wielka alegoria. Jak juz pisalem, co w Biblii jest alegoria jest alegoria
>  a co jest doslowne 
> jest doslowne i nie jest rola kosciola o tym przekonywac, ale Ducha Swietego. S
> wiadcza o tym te 
> oto fragmenty:
> "Przeto i my od dnia, w którym to usłyszeliśmy, nie przestajemy za was się modl
> ić i prosić, 
> abyście doszli do pełnego poznania Jego woli, w całej mądrości i duchowym zrozu
> mieniu, 
> abyście już postępowali w sposób godny Pana, w pełni Mu się podobając, wydając 
> owoce 
> wszelkich dobrych czynów i rosnąc przez głębsze poznanie Boga." (Kol. 1:9-11)
>  
>  "Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem 
> mu się to 
> wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić." (1 Kor. 2:1
> 4)
> 
> Najlepszy przyklad z Apokalipsa. Ile razy slyszalem, ze nawet nie warto probowa
> c jej czytac bo i 
> tak jej sie nie zrozumie. A przeciez tam jest wlasnie powiedziane: "Błogosławio
> ny, który czyta, i 
> którzy słuchają słów Proroctwa, a strzegą tego, co w nim napisane, bo chwila je
> st bliska."
> 
> > Czy mam rozumieć, że kiedy sam studiujesz Słowo Boże jesteś mniej narażony
>  na 
>  > błędy, niż kiedy zaufasz także innym ludziom,
> Nie, nie jestem mniej narazony na blad, nie jestem sam z siebie w zadnej uprzyw
> ilejowanej 
> pozycji. Jesli rzeczywiscie chcialbym sam studiowac, bylbym bardzo narazony na 
> blad, ale Bog 
> nie zostawil nas samych sobie, tylko poslal Ducha Swietego. To, ze wiele ludzi 
> nadal czyni bledy 
> przy czytaniu, nie znaczy, ze nie mozna zrozumiec Slowa prawidlowo. Jak to zauw
> azyla Katerina 
> "Odpowiedz znajdzie pokorny i szczerego serca!". A nie dzialam pochopnie ufajac
>  innym 
> ludziom, bo sama Biblia ostrzega, zeby nie ufac.
> 
>  >...których interpretacja "oczywiście może byc błędna"? Jakie "oczywiście" 
> Free?
> Mialem na mysli: 'oczywistym jest, ze czlowiek, niezaleznie od tego kim jest - 
> 'ojcem kosciola', 
> papiezem, czy 'zwyklym' wiernym jak ja czy Ty, moze interpretowac Biblie bledni
> e'. Nie jest 
> prawda ani, ze KK jest nieomylny w interpretacji ani to ze prawd jest tyle ile 
> ludzi. Bog jest 
> Prawda i Bog jedynie moze do niej prowadzic i nie potrzeba w tym zadnych posred
> nikow. Wiecej 
> na te

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się