• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: mirka  napisał(a): 

> Zainspirował mnie jeden z postow o Chlopcach z Placu Broni. Ale nie 
> tylko.Chyba wielu z nas sie to zdarzyło. Wakacje u cioci, babci i ta ich 
> biblioteczka. Co roku te same ksiązki. Czasem przedziwne. Mój wujek byl 
> zdunem, po wykonaniu pieca dostawal stare papiery i ksiązki, aby "przepalic". 
> Jako milośnik ksiązek palil byle czym, a książki przywoził do domu. Ciocia 
> tez zreszta trochę tego miała. Czytałam wiec Curwooda, Mniszkownę, Twaina...
> Takze jakieś okropne propagandówy z lat 50-tych. Kamila Giżyckiego "Przez 
> knieje i stepy"- o chlopcach polskich uciekających z bolszewickiej Rosji do 
> Momgolii czy przez Mongolię. Co roku troche z tych ksiązek ubywało/rodzinka/ 
> ale i ja nie jestem bez grzechu. Ciociu, wybacz mi w zaświatach, te 
> opowiadania o lotnikach "Ku najjaśniejszej z gwiazd" Bolesława Pomiana to 
> ja...
> Może i wy powspominacie ?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się