• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: itek  napisał(a): 

> > Wróc na to podwórko nie jako dzieciak
> > który w tej piaskownicy lepił babki i zagrzebywał bezpańskie psie kupy, w
> róc do
> >
> > miasteczka nie jako syn swojej ulicy i obywatel, wróć do domu nie jako są
> siad,
> > mieszkaniec, tylko jako osoba zuppełenie obca. Patrz na to wszystko jak n
> a
> > widziany raz pierwszy marsjański krajobraz, filtruj to przez wiedzę która
> > zdobyłes od momentu odejścia, przestawiaj znane sobie elementy w takie
> > konfiguracje, których wczesniej nie zauważyłeś
> 
> Twoje rady sa dobre, ale sa nieskuteczne w moim przypadku :)
> Potrzebuje wyboru piaskownicy, a nie zmiany swiadomosci :) (Nie poznam np.Indii
> jesli tam nie pojade, a wizyta w sasiednim miasteczku (chcbym nie wiem jak sie
> staral) nie bedzie dla mnie wizyta w Bombaju) :)
> 
> > Ja czytanie traktuje jako czynnośc naturalną, czasami prawie że świadomie
> > bezrefleksyjną, przepuszczam tekst przez siebie i czekam, czy sfermentuje
>  w
> > jakieś wino interesujących myśli czy skwasnieje jak ocet
> 
> To takie abstrakcyjne co piszesz, dla mnie jest wewnetrznie sprzeczne. Chyba Ci
> e
> nie rozumiem :(
> 
> > I tak jak pisałem już w innym wątku jest
> >
> > mi z gruntu obojętne, czy jest to jakaś sieka czy Principia Moralia. Każd
> y
> > tekst wchodzi w jakąs interakcję z moim ja i po to czytam. Czy mam z tego
> > jakies korzyści, obiektywnie ocenić nie umiem.
> 
> Wydaje mi sie, ze powinienes poczytac  harlequiny lub jeszcze lepiej- ksiazki z
> dziedziny matematyki teoretycznej, chocby tylko przez 2 lata, bez przerwy
> (zadnych zmian!), aby zweryfikowac swoj osad nt.obojetnosci wchlanianych przez
> Ciebie tekstow oraz korzysci z tego wynikajacych. 
> 
> Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się