• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

braineater  napisał: 

> bo zeżarło pół postu a pisałem na zywca i bez backupu i musze sobie przypomniec
>  
> o co mi chodziło:)
> 
> Poprzedni akapit, zakończenie:
> rzeczności.
> 
> Nu! napisał:
> 
> I na koniec:
> (...)
> Nie wchodzac w szczegóły, (recenzje i gazetowe analizy są rzeczywiście niezwykl
> e
> powierzchowne) ja mam inaczej: Uwielbiam wręcz profesorskie cegły polonistyczne
> ,
> pełne przypisów i odniesień do innych książek (im grubsza i mniej zrozumiała-
> tym lepsza).
> 
> Dla mnie to inny rodzaj literatury rozrywkowej, którą czytam wręcz
> hedonistycznie. Takie jakby literackie pornosy, gang bang, czy cuś.Perwersja...
> hihihi
> 
> Doskonała perwersja jeśli mogę ocenić:) tyle, że ja wcale nie pisałem, żeby 
> krytyków zupełnie nie czytać, wręcz przeciwnie, wierzę, że wbrew obiegowym 
> opinią parę inteligentnych osób parało się krytyką literacką (Ignacy Fik 
> rulezzz!!!:P) i warto do nich sięgać i czytać, tylko że nalezy zrobić to po 
> lekturze a nie przed. Inaczej, jesli nie zignorujemy krytyki, nie mamy szans na
>  
> bezstronne, nieuprzedzone podejście do tekstu i zabieramy się za książkę, z 
> góry wiedząc co o niej mysleć - a to chyba największa krzywda jaką można 
> ksiązce wyrządzić. Czyli podsumowując - czytac ale z dystansem, nie pozwalając 
> sobie na zbytnie przejęcie opinią krytyki.
> Amen:)
> 
> To chyba na razie tyle pretensjonalnego bredzenia by braineater:)
> Pozdrowienia:)
> 
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się