• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: daria13  napisał(a): 

> Im więcej myślę o naszych różnicach poglądowych w kwesti odbioru Dzikich palm i
>  
> Starego, tym bardziej mnie nurtuje czy:
> a) nie mylą Ci się te opowieści, bo dawno je czytałeś,
> b) czy mnie nie podpuszczasz.
> Postawy obydwu bohaterów: Harrego i wysokiego więźnia są jednak w moim odczuciu
>  
> wyrażnie na nie i na tak. Są tak oczywiste i jednoznaczne, że  różnica 
> diametralna w ich odbiorze jawi mi się niemal jak prowokacja. Toż Harry nie 
> dość, że nie umiał walczyć o swoja kobietę i swoje dziecko, a w efekcie braku 
> zdecydowania doprowadził do śmierci obojga, to więzień, nie dość, że bez 
> jakichkolwiek umiejętności, czy doświadczeń, przyjął na świat dziecko, uratował
>  
> życie kobiecie i zaopiekował się nimi od początku do końca. Był 
> nieprawdopodobnie konsekwentny i odpowiedzialny. Może aż do bólu, ale jednak 
> prawdziwie. Czy wyobrażasz sobie przeciętnego mężczyznę obierającego poród w 
> takich warunkach, w jakich zrobił to bohater Starego, przecinający pępowinę 
> przy pomocy pociętej puszki? Bo ja nie.  Dla mnie to jest coś nadzwyczajnego i 
> co by nie powiedzieć heroicznego. Im więcej o nim myślę, tym bardziej go 
> podziwiam. 
> Muszę kończyć, ale jutro postaram się rozwinąć obronę więżnia:)
> U mnie zanosi się na niezłą burzę, a u Ciebie?
> Pozdrawiam przedburzowo:))))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się