• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: itek  napisał(a): 

> > On po prostu miał
> > pecha, że trafił na niezrównoważoną emocjonalnie kobietę, bo za taką mam
> > Charlotte.
> 
> Szarlotka po prostu ma silniejsza osobowosc niz Harry i dominuje w ich zwiazku
> przeforsowujac swoje poglady na milosc- "Love and suffering are the same thing,
> and that the value of love is the sum of what you have to pay for it and any
> time you get it cheap you have cheated yourself." (Tak przeciez mowi do Harrego
> ). 
> Nie jestem pewien czy mamy tu do czynienia z niezrownowazeniem emocjonalnym.
> Zaintrygowalas mnie tym stwierdzeniem :)), jestem zatem ciekawy jak oceniasz
> kobiete ze Starego (ciekawe czy Twoj poglad jest rownie zdecydowany ?).
> 
> > Co do więźnia, mam do Ciebie pytanie: dlaczego on tak obsesyjnie pilnował
>  łodzi?
> 
> Musze sie troche nad tym zastanowic, zeby uzasadnic swoj poglad. Wrocimy do
> tego, dobrze?
> 
> > Swoją drogą intryguje mnie, dlaczego on jest bezimienny. Czy to tylko man
> iera
> > pisarska, czy może coś więcej.
> 
> To ma znaczenie, Faulkner jest pod tym wzgledem (ale nie tylko) podobny do
> Dostojewskiego. Wydaje mi sie, ze on (tj.wiezien ze Starego) ma po prostu
> rozmaite braki :) (jednym z nich jest brak nazwiska). Ma takze niewatpliwie
> znaczenie nazwisko Harrego- Willbourne (bliskie- will born). 
> 
> > czy tak diametralna różnica w
> > interpretacji tych powieści wynika z zamierzonej przez Faulknera komplika
> cji
> > charakterów głównych bohaterów i ich losów, czy może ze znacznej różnicy
> > naszych (Twojego i mojego, znaczy;)charakterów 
> 
> Wydaje mi sie, ze Faulkner nie zamierza niepotrzebnie komplikowac swoich
> opowiesci, daje przeciez nam trop w postaci splecionytch ze soba 2 opowiesci,
> dzieki czemu mozemy glebiej przyjrzec sie bohaterom (na zasadzie luster: Harry
> jest lustrem dla wieznia i vice versa) i wlasnie z uwagi na glebokosc wejrzenia
> Faulknera zarysowaly sie u nas roznice w odbiorze.
> A swoja droga charaktery pewnie mamy rozne :)
> Pozdrawiam:)
> Sloneczko swieci, ale nie grzeje-dziwna rzecz :)
> 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się