• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: daria13  napisał(a): 

> Nie, nie, nie!!! przytoczyłam chyba najlepszy fragment popierający moją 
> interpretację, a Ty wybrałeś z niego jedno zdanie, które przeinacza i wypacza 
> całą wymowę tej sceny! On nie chciał przyjąć funkcji, ponieważ był skromny, 
> niepewny siebie, zżyty ze współwięźniami. Nie chciał nikim dowodzić, ani się 
> wywyższac. To człowiek totalnie skromny i uczciwy. I właśnie głównie o jego 
> uczciwości mówi ten fragment. Jak możesz tego nie widzieć? 
> Ok. poniosło mnie trochę, sorry:) Muszę w takim razie rozszerzyć ten fragment o
>  
> jego początek, choć myślałam, że tyle wystarczy:):
> "Myślał o tym, co było jego domem, w którym żył prawie od dzieciństwa, o 
> kolegach do których przywykł i którzy przywykli do niego, o miłych sercu polach
>  
> i do pracy, którą nauczył się dobrze wykonywać, o mułach, których charaktery 
> znał i szanował, tak jak znał i szanował pewnych ludzi (...)".
> Najbardziej go lubię za te muły:).
> Cały poprzednio przeze mnie cytowany fragment świadczy o jego niemal 
> patologicznej uczciwości. Gdybyś pominął kawałek o propozycji grupowego (który,
>  
> moim zdaniem bardzo błędnie zinterpretowałeś, wybacz;), czy nie tak należałoby 
> spojrzeć na ten fragment?
> U mnie konstans; zimno i pochmurno, jednym słowem do bani;(
> Pozdrowienia:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się