• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: daria13  napisał(a): 

> > 3.To co nazywasz uczciwoscia moze byc przeze mnie jedynie nazwane unikani
> em
> > klopotow, unikaniem nieprzyjemnosci. Idac Twoim sladem moglbym powiedziec
> , ze
> > wiezien nie chce miec nieprzyjemnosci w zwiazku z przywlaszczeniem lodki 
> (w 
> tym
> > rowniez przejawia sie jego choroba). 
> Przepraszam, ale jaka choroba? Dla Ciebie przecież jest on wygodnickim 
> konformistą, a moja interpretacja jego zachowań polegająca na przypisaniu mu 
> ograniczeń umysłowych była dla Ciebie pójściem na łatwiznyę, uproszczeniem i 
> zamykała dalszą dyskusję:)O jakiej więc myślisz chorobie?
> Jesteś strasznie uparty;) Nie znam prozy Faulknera, ale odnoszę wrażenie, że 
> facet jednak pisał  książki bardziej w nurcie męskim, niż na przykład 
> romansowym. Myślę więc, że bliższy jemu jest mężczyzna zabijający krokodyle 
> gołymi rękami niż rozlazły, nieszczęsny i bierny Harry, nie sądzisz?
> Harry szamocze się z przeznaczeniem, a więzień cały czas za nim podąża (znaczy 
> za swoim przeznaczeniem;), za życiem, które sobie wybrał i w którym się 
> odnalazł, choćby nam wydawało się ono absurdalne, dla niego takie nie jest.
> Uważam, że właśnie motyw portfel-łódka jest koronnym dowodem na stosunek autora
>  
> do swoich bohaterów. I tu powstaje w naszej dyskusji podstawowe pytanie, czy my
>  
> rozważamy problem : co poeta miał na myśli pisząc te słowa, czyli jaki był 
> stosunek Faulknera do swoich bohaterów, czy o to, jaki jest nasz stosunek do 
> nich?
> U mnie kolejny dzień pochmurny i deszczowy, zaczynam mieć tego powoli 
> serdecznie dosyć, jedyna pociecha, że jest roślinność wciąż bujnienje:)
> Pozdrawiam zielono:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się