• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: itek  napisał(a): 

> > to że jak to nazywasz "chciał się
> > pozbyć kobiety"
> 
> Slowa "uczciwie chciał sie pobyc kobiety" sa nie moje, ale Faulknera. Zwrocilem
> juz raz uwage na roznice pomiedzy pozbyciem sie kobiety i jej uratowaniem, ale
> jak widze nie bylem przekonywujacy, moze dlatego, ze dla mnie jest oczywistosci
> a
> gleboko niemoralna postawa wieznia i oczywiscie bardzo niemeska.
> 
> > Taki właśnie jest Harry; jedynym rozwiązaniem, aby zapewnić Charlotte
> > egzystencję jest przywłaszczenie sobie portfela, później, kiedy traci pra
> cę,
> > zamiast aktywnie poszukiwać innej, przesiaduje na ławce w parku.
> 
> > A tak przy okazji, nie odpowiedziałeś na pytanie, o jakiej myślałeś choro
> bie u
> > więźnia
> 
> > im dłużej o tym myślę, tym
> >
> > bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Faulkner i ja jesteśmy jednak
> > bardziej po stronie więźnia
> 
> Harry nie jest doskonaly, ale potrafi to co nie potrafi wiezien- zdac sobie
> sprawy ze swojej malosci, pamietac o kobiecie, wybierajac smutek, a nie nicosc
> (to jest domena wieznia- jego choroba- wybor nicosci i optymistyczne poczucie,
> ze jest sie cool, a inni sa beee-doskonaly gosciu we wlasnych oczach) i za to g
> o
> potrafie szanowac, a wiezien jest dla mnie jedynie zalosny.
> Dla mnie jest oczywistoscia, ze Faulkner sympatyzuje z Harrym- wynika to dla
> mnie z tekstu opowiesci.Przekonuja mnie o tym koncowe sceny obu opowiesci oraz
> sam tytul: The Wild Palms :If I Forget Thee, Jerusalem (to po dwukropku to
> fragment psalmu 137, ktory mowi, ze dzien zniszczenia Jerozolimy (w powiesci-
> smierc Szarlotki) byl szczesliwym dniem, gdyz prowadzil do nawrocenia). Nie
> umiem juz tlumaczyc jasniej :)
> 
> > ja niestety kapituluję, jeśli chodzi o symbolikę węży na wyspie. 
> Ma to np. na pewno odniesienie biblijne-poczatek czlowieka i waz.
> 
> Dzisiaj probowalem wycieczki rowerowej, ale odpuscilem, co jest prawdziwym
> ewenementem (wietrzysko probowalo zdmuchnac mnie z siodelka).
> Pozdrawiam 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się