• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Druss  napisał: 

> agrafek  napisał: 
> 
> > Ale też nie jest - jak sądzę - "Tytus..." ani "Gormenghast" pisany dla 
> fabuły 
> > czy akcji. Zbyt często ocierają się oba tomy (nie wiem jak trzeci, w Polsc
> e 
> > niewydany) o groteskę, trochę pastisz, zbyt karykaturalnie przerysowane są
>  
> > czasami postaci. Cała powieść to jakby wielki, wielki obraz a równocześnie
>  
> > zabawa własną twórczością. Peake jest niezwykły także przez to, że (tu 
> > agrafkowi zabrakło słowa, siedzi więc i szuka jakiegoś, na razie trwa to 
> minut 
> > pięć, zobaczymy co bedzie dalej, jest 18:51) potrafił rozrysować swoją 
> opowieść
> >  
> > nie jedną a kilkunastoma stylami. To trochę tak, jakby portret jednego 
> > człowieka rysował równocześnie Duda-Gracz i Schultz, zaś zamek w tle 
> narysował 
> > zawodową kreską jakiś szalony architekt uzupełniony następnie przez 
> > Beksińskiego. (18:55). A to i tak zaledwie wierzchołek góry lodowej.
> > pozdrawiam:). 
> 
> Przyznaję Ci rację - pod względem estetycznym Peake jest dziełem godnym 
> podziwu. Jednak rozziew między urzekającą formą a treścią był w moim przypadku 
> po prostu za duży... Pisanie to dla mnie jednak sztuka opowiadania historii 
> (ukazywania świata za pomocą słów, nie idei czy barw). Narażę się na gromy z 
> jasnego nieba, ale literatura to dla mnie coś więcej niż malarstwo (nie wierzę 
> w te slogany zrównujące jeden obraz z tysiącem słów...). Może jestem odporny 
> na ten rodzaj magii? Z pewnością natomiast nie żałuję, że los mnie zetknął z 
> tym autorem (a trzeci tom na pewno przeczytam :-))
> 
> Ukłony i pozdrowienia,
> Druss 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się