• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

tylebylolat  napisała: 

> O rany, ależ niektórzy traktują tę dyskusję prestiżowo. Baterie, armaty - warto
> ?
> Moje dane: jestem fanką mam wszyskie części. Do pierwszych powieści wracam z 
> przyjemnością.
> Moja opinia: jeżycjada moralizuje. Co gorsze robi to w niedobrym stylu: 
> napuszonym, koturnowym, sierioznym. I rzeczywiście jest tak, jak pisała baba, 
> że w pierwszych powieściach tzw życiowych prawd było bez liku. No ale były one 
> i życiowe i smacznie podane. Tak, Kreska mówiła o godności, ale mówiła to w 
> kontekście szkoły, nauczycielki. Teraz takie zdania padają w kontekście 
> polityki, religii, wciskane na siłę w strukturę powieści.
> O ile Cielęcina była  postacią z krwi i kości (hi hi i mięsa jak wskazuje 
> nazwa) o tyle Alma Pyziak na przykład juz nią nie jest. Podobnie jak jej 
> sekretarka? asystentka? To złośliwie naryswane postacie z komiksu. Ciało 
> straciły też dawne bohaterki. Moja ukochana Gabrysia jest wycinanką łowicką, 
> Robrojek to człowiek w gorsecie ponuractwa.
> Rodzina Borejków może pójść prosto do nieba, o ile już w nim nie jest.
> Piszę to z pewną goryczą, bo pisze przecież o moich przyjaciołach, którzy stali
>  
> się widmami i teraz już nic mnie z nimi nie łączy.
> Ale z utęsknieniem czekam na nową powieść. Może wrócą tacy jak kiedyś, ludzcy, 
> z poczuciem humoru, wadami i śmiesznostkami.
> Bez tych strasznych obcasów.
> 
> 
>  

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się