• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

tylebylolat  napisała: 

> Oleńka. Oto co o niej wiemy: uwierzyła Tygryskowi (któż by nie uwierzył) i 
> dostaje za to po głowie od Robrojka. Wymowa: co się czepiasz kobieto jak nie 
> znasz sprawy. A jednak postąpiła mądrze i szlachetnie. Założyła, że dziecko ma 
> rację. Mogło mieć - ile teraz jest historii o maltretowanych dzieciach!
> Nie wiem dlaczego musiała polec ze swoim światopoglądem.
> Opium w rosole to był majstersztyk - perfekcyjne przemieszanie świata realnego 
> i bajkowego. Ale zobacz babo jak temu daleko do nachalnej Kalamburki?
> To co w istocie mnie denerwuje to nad wyraz szlachetne pobudki wszystkich 
> bohaterów (zauważ przy okazji babo, że dobre kobiety to te z dziećmi, a złe to 
> Alma Pyziak co dzieci nie ma, oto jeden ze stereotypów). Gabiela pracuje na 
> uczelni - uczelnia to bizantyjski dwór. Gabrysia nie ma z tym problemów? 
> Dlaczego? Dlaczego w domu Borejków wszyscy tańczą tak pięknie jak w balecie? 
> Wielopokoleniowa rodzina to nie jest prosty temat. A jednak dziadek, babcia, 
> rodzice, ciotki i dzieci wszyscy oni odnoszą się do siebie z najwyższą atencją 
> mimo, że mają jedną łazienkę. I wszyscy oni załamują ręce nad tygryskiem - 
> dziecko co zapomniało, że grunt to rodzina. Gdzie ich poczucie humoru, gdzie 
> ostatecznie gniew?
> To sa oczywiście drobiazgi, drobiazgi z których jednak zbudowany jest świat 
> Borejków.
> Drobiazgiem w końcu jest zły Pyziak (mój ukochany Pyziak, bo szaleje za 
> momentem jak wszyskie kobiety porównywał do muzyki skrzypcowej i do kwiatu 
> jabłoni). Pyziak jest zły do cna: nowa rodzina wielki samochód - nie ma takich 
> ludzi. O ile lepiej by było dla powieści gdyby Pyziak chciał, chciał 
> skonfrontować się z córkami. I co na to Gabriela? Jak postąpi? Czy pozwoli - 
> oto jest wyzwanie dla mojej ulubienicy.
> I dlaczego, no dlaczego wszyscy mówią Tygryskowi, żeby zostawił tę sprawę, 
> sprawę ojca? Gabriela, taka mądra powinna wiedzieć, że dziecko musi się 
> skonfrontować z przeszłością, że ojciec to jednak ktoś ważny. Co jak co, ale to
>  
> ona powinna tych kontaktów szukać, inicjować je.
> Wiesz babo, borejkowie jako żywo przypominają mi bohaterów serialu na dobre i 
> na złe. I to jest okropne, bo serialowe postacie są szablonami a Borejkowie to,
>  
> kurcze, to byli moi sąsiedzi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się