• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: anuszka  napisał(a): 

> Przyszlo mi do glowy takie cos: Zwykle wyrastamy z pewnych ksiazek, gdy
> zauwazamy, ze zycie w nich opisane jest jakos uproszczone. Jakies wazne aspekty
> zycia sa pominiete.
> 
> Czy nie dlatego kiedys w koncu czujemy, ze wyroslysmy z Jezycjady - bo brakuje 
> w
> niej odniesien do seksu? Prosze mnie dobrze zrozumiec: nie chodzi mi o
> epatowanie seksem, pikantne opisy itd. Chodzi o to, ze seks jest rzecza, ktora 
> w
> pewnym momencie zaczyna bardzo wplywac na zycie czlowieka, na jego losy.
> 
> Rozejrzyjmy sie dookola: Jesli obracamy sie wsrod ludzi w wieku lat nastu - czy
> nie sa wazne dla nich rozterki zwiazane z rozpoczeciem/nierozpoczeciem zycia
> seksuanego? Zwiazane z tym konflikty z rodzicami? Te wszystkie awantury o
> wyjazdy pod namiot itp.
> 
> Jesli obracamy sie wsrod ludzi w wieku studenckim: Ilu z naszych znajomych
> wpadlo? Ilu pobralo sie z tego powodu? Akademiki pelne sa matek z dziecmi. Ilu
> naszym znajomym skomplikowalo to zycie - problemy ze studiami, zarabianiem na
> rodzine itp.
> 
> To tylko kilka przykladow, jak seks wplywa na zycie ludzi. W Jezycjadzie zadna 
> z
> bohaterek ani ich znajomych nie miala problemu podobnego do tych wymienionych
> wyzej. Czegos brakuje w tym ksiazkowym zyciu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się