• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: mif  napisał(a): 

> Nie jestem architektem, nie jestem budowlańcem. Wybudowałem dom, korzystając z
> usług architekta (projekt indywidualny w bardzo okrojonym zakresie) i nie
> spodziewam się, abym jeszcze coś budował w swoim, pozostałym krótkim życiu.
> Komfortowa sytuacja do zabrania głosu w tym wątku.
> 
>  patyska napisała:
> 
> > mam pytanko: dlaczego Wasze projekty gotowe sa takie brzydkie! zeby zamaw
> iac
> > indywidualnie?
> 
> Myślę, że gotowiec jest wstępną ofertą autora do narzucenia zmian, za
> odpowiednią gratyfikację. Oferta jest tania i jeżeli się z niej nie skorzysta i
> potraktuje, jako projekt finalny, staje się on "zemstą Chińczyka".
> 
> "... to w takim razie powiedzcie mi prosze jak sie ma cena projektu
> > gotowego do nie-gotowego..."
> 
> Oprócz gotowca, zakończenie budowy wymaga szeregu dodatkowych projektów (choćby
> zagospodarowania terenu, przyłączy itp.), zmian i poprawek w projekcie, zmian w
> rozmieszczeniu ścianek, okien, rozprowadzeniu instalacji elektrycznej i wod-kan
> .
> (dopiero jak powstaną ściany, inwestorowi zaczyna pracować wyobraźnia). Często
> na zmiany jest już za późno, lub stają się nieopłacalne, z uwagi na koszty, bra
> k
> czasu, zaawansowanie innych robót. Po zamieszkaniu, inwestor zaczyna dostrzegać
> mankamenty (nie rzadko finansowe) swojej decyzji, budowy z gotowca. Gdyby
> zliczyć ceny gotowca i dodatkowych projektów po jednej stronie, oraz kompromis
> zakresu i ceny indywidualnego projektu, to oszczędność może wynieść, powiedzmy,
> 2 - 5 tys. zł (ok. 2 - 3% inwestycji). Inwestor próbuje zaoszczędzić na tym, na
> czym się zna, traktując architekta, jak sklep z obuwiem (przykład z postu
> wyżej). Ile razy więcej dołoży (pieniędzy, czasu, nerwów), przy budowie, po
> zamieszkaniu lub sprzedaży budowy niedokończonej... trudno policzyć.
> 
> "...i czy w przypadku tego drugiego mozna liczyc, ze
> > odzyskacie dobry smak?... "
> 
> Zależy od indywidualnych predyspozycji autora projektu. Są architekci pozbawien
> i
> wyobraźni.
> mif
> 
> P.S.
> Cis-84 ma, wg mnie, szereg mankamentów, ale omówienie ich wymaga osobnego postu
> .
> Przy braku nadmiernych funduszy, budowanie wygódki (garażu) dla samochodów,
> kosztem wygody własnej, nazwałbym nieporozumieniem. Osobny garaż, poza bryłą
> domu ma szereg zalet: jest tańszy, nie śmierdzi w mieszkaniu, można go zbudować
> ,
> gdy wystarczy na niego pieniędzy, itd.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się