• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: tdk  napisał(a): 

> no wlasnie w tym glowa architekta, zeby nie wyszla swinka morska. mysle ze
> wszystko jest do pogodzenia, choc porjektowanie same w sobie to szukanie
> kompromisow. zawsze cos za cos. prawda jest taka, ze zaded gotowy projekt nie
> zaspokoi potrzeb, bo sytuacja wyjatkowa. poza tym zawsze nalezy brac pod uwage
> przyszlosc, i dom sam w sobie powinen byc na tyle elastyczny, zeby w przyszlosc
> i
> mozna bylo go adaptowac i uzytkowac w inny sposob... roznie sie tocza koleje
> losu.. co do budowy domu dla rodzicow, tez o tym mysle, ale z zarpbkow
> architekta nie da sie jak narazie, i chyba dlugo jeszcze czekac trzeba bedzie.
> temat na pewno sam w sobie ciekawy, a tak juz jest, ze im wiecej problemow, ty 
> w
> koncu lepszy projekt moze wyjsc... oczywiscie, wszystko zalezy od klienta,
> architekta, a przede wszystkim od pieniedzy. prawda jest taka, ze  budujesz nie
> jeden, a dwa a nawet 2.5 domu jednoczesnie... wiec kosztowac to troche musi... 
> a
>   rysowanie i liczenie nie ma sensu na tym etapie i wtego typu projekcie.
> pisalem juz na poczatku. tu najpierw trzeba sie zastanowic jak wszystko pogodzi
> c
> pod wzgledem sosjologicznym, urbanistycznym i ekonomicznym. wymyslec sprytny,
> logiczny i elastyczny schemat dzialania takiego domu. jakie funkcje mozna
> dzielic, jakie nie, jakie ewentulanie czasowo mozna polaczyc itd itd. a finalny
> plan domu ze scianami i oknami, to w tym wypadku bedzie juz kropka nad i. 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się